Trani: Friedkin chce sprzedać Romę, ale się do tego nie przyzna

Kolejny dzień, to kolejny przegląd po rzymskich rozgłośniach i poznawanie opini ludzi ze środowiska calcio.

Zapraszamy na kolejny przegląd wypowiedzi dziennikarzy na temat ostatnich wydarzeń w Romie.

Ugo Trani (Teleradiostereo / Te la do io Tokyo – 92.7): Czy rola Ryana Friedkina stała się dla nas głównym przedmiotem krytyki? Moim zdaniem, tak stało się już jakiś czas temu. Prawda jest taka, że jego sposób postępowania był trochę ukryty w gazetach. Czy są jakieś nowości dotyczące Arabów? Rozmawiałem długo na temat ich wizyty w Mediolanie, ale nie ma żadnych nowości. Jest zainteresowanie, ale nie ma właściwie żadnej rzeczywistych negocjacji. Wszyscy mówią, że Friedkinowie zaprzeczają, ale to nieprawda, chcą sprzedać Romę, nigdy nie powiedzą tego, dopóki jej nie sprzedadzą. Są w sytuacji, w której jeśli pojawi się oferta, to sprzedadzą. Stadion ma duże znaczenie w tej sprawie, ale powinniśmy być gotowi, w tym sensie, że wkrótce powinniśmy wiedzieć, jak zakończą się sprawy dotyczące stadionu, co oznacza, że negocjacje mogą się rozwinąć w ciągu 40 dni, moim zdaniem.

Antonio Felici (Teleradiostereo / Te la do io Tokyo – 92.7): Jest oczywiste, że w związku ze zwolnieniem Mourinho doszło do spięcia pomiędzy Souloukou a stanowiskiem Friedkinów, to jest jasne. Ponadto, inne oczywiste fakty dotyczą tego, że Ryan Friedkin zyskał dużą władzę, i nie jestem pewien, czy to jest dobra wiadomość dla nas i dla AS Roma.

Francesco Balzani (Teleradiostereo / Te la do io Tokyo – 92.7): To, że Friedkinowie, zwłaszcza Ryan, swoją opinią poszli w kontrast ze stanowiskiem Souloukou, które było znacznie inne w kwestii Mourinho, jest dla mnie oczywiste. Uważam, że Ryan Friedkin zdobył ostatnio dużą władzę i w podejmowaniu decyzji polega na szczególnych rozmówcach. Z całym szacunkiem uważam, że ważne decyzje, takie jak wybór następnego dyrektora sportowego, powinny być podejmowane przez kogoś, kto ma wiedzę o piłce nożnej.

Francesca Ferrazza (Tele Radio Stereo 92,7 – Teladoiotokyo): Ikoné? Z tego, co mówią mi koledzy, którzy śledzą Fiorentinę, to chłopak bardzo zarozumiały, ma bardzo ekscentryczny charakter, więc unikałbym takich graczy, zwłaszcza że mamy już specyficzny klimat szatni, bez wielkich osobowości. Nie wydaje mi się, aby był elementem jednoczącym. Gdyby był wyjątkowym talentem, powiedziałbym „no cóż, to co nam szkodzi”, ale nie jest nawet graczem, który robi różnicę.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • RomanoItaliano
    23 stycznia 2024, 16:41

    Nie będzie stadionu nie będzie frytków. Dosłownie i w przenośni 😅

  • mold
    23 stycznia 2024, 16:44

    Byliby niezłymi dzbanami gdyby o tym głośno mówili w sumie. Coś jak publicznie odpalić kilku zawodników. Roma już nie jest na giełdzie

  • majkel
    23 stycznia 2024, 17:00

    James zawinął interes przez fiasko ze stadionem. Może ich los podzielą Frytki. Kto wie. Ale nie chciałbym Arabów w Romie. Wszystko co najgorsze w piłce, to Araby i ich wpływy, pieniądze. Jak mielibyśmy stać się drugim City, PSG, no nie wiem… Tytuły? Fajnie, że coś tam wygrywają, na krajowym podwórku, City w końcu udało sie wygrać LM. No, ale gdybym miał kibicować dla pucharów, to bym sobie wybrał inną drużynę. Roma była magiczna, prawdziwa. Taka rodzinna. Po Sensich jest bardziej komercyjnie i bez tytułów. Jest nijako. Człowiek kibicuje z przyzwyczajenia. Tak trochę rutyna. No, ale pasja kibiców wciąż jest i ma się dobrze. Po części też dzięki Józkowi. Ale nie wiem czy zniósłbym przybycie Arabów… Wolałbym Romę w połowie tabeli, ale z wychowankami, niż jakiegoś dinozaura, jak ten z obecnego herbu, na perodollarsowych sterydach.

    • Dejnio
      23 stycznia 2024, 19:26

      Co do Arabów – pełna zgoda.

  • Totnik
    23 stycznia 2024, 17:07

    Era Amerykańska = totalna porażka, klub Roma traktowany jak kolonia niczym Polska w EU, szkoda, dramat ale czy po Jankesach będzie lepiej? Śmiem wątpić. Nie znajdzie się żadnen Włoch z kapitałem bo Włosi to już dawno upadły lewacki naród bez kapitału.. szykują się jakieś szejki albo araby.

  • Marcin86
    23 stycznia 2024, 18:05

    Kolejnym Amerykanom znudziła się zabawka. Nie ma stadionu, nie ma inwestycji. Zwijamy biznes. Ciekawe kto teraz? Amerykanie, Araby, czy Chińczyki?

  • riss
    23 stycznia 2024, 21:21

    Szanuj sobie szefa swojego … bo możesz mieć gorszego. Palotta dla mnie był dzbanem, ale Frytkiny nie są najgorsze. Wolałbym żeby nas nie sprzedawali jakimś pajacom w turbanach. Nie mamy na to wpływu, ale ze stadionem straszna kicha bo to byłby mega motor napędowy klubu, inwestycje i piękny nowoczesny obiekt.

  • samber
    24 stycznia 2024, 00:05

    Może coś jest na rzeczy, ale spokojnie. Zwolnienie Mou uruchomiło fantazje niektórych ludzi. Co do Arabów to żaden pieniądz nie śmierdzi. Pytanie czy w klubie są jeszcze Romaniści którzy potrafią przyjąć pieniądze nie sprzedając duszy. Bo jak jest okazja brać kasę to trzeba brać i się nie zastanawiać, a jednocześnie myśleć i robić swoje. Do Arabów trzeba podejść jak do frajera do wydojenia i myślę że Włosi to potrafią – może ci w Rzymie mniej niż na południu, ale jednak :)