Historia hymnów Romy zaczyna się jeszcze przed wojną i dobrze pokazuje, jak zmieniała się klubowa kultura wokół drużyny. Pierwsze pieśni były mocno związane z Testaccio i rzymskim dialektem, później coraz większe znaczenie zyskały utwory wykonywane na Stadio Olimpico, już przy dziesiątkach tysięcy kibiców.
Najważniejszym punktem tej tradycji pozostaje „Roma Roma Roma” Antonello Vendittiego, śpiewane bezpośrednio domowymi meczami. Będąc na stadionie, na kilkanaście minut przed rozpoczęciem spotkania usłyszymy jeszcze kilka utworów: kolejno „Canzona di Testaccio”, „Forza Roma, Forza Lupi” i „Mai sola Mai”. Osobne miejsce zajmuje też „Grazie Roma”, które stało się pomeczową pieśnią zwycięstwa. Razem te utwory tworzą muzyczną część historii klubu: od dawnych lat Campo Testaccio po współczesne Olimpico. Ten tekst przedstawia historię utworów oraz ich treści wraz z tłumaczeniem.
Canzona di Testaccio
Pierwszym hymnem Romy była „Canzona di Testaccio”, napisana w 1931 roku przez Toto Castellucciego do melodii argentyńskiego tanga Guittarita. Castellucci zmodyfikował tekst, tworząc piosenkę do filmu Pięć do zera w reżyserii Mario Bonnarda, inspirowanego słynnym zwycięstwem Romy nad Juventusem. Była to najbardziej udana próba napisania klubowego hymnu przez autora, który miał podejmować podobne starania co najmniej siedem razy.
Utwór powstał w twardym rzymskim dialekcie i przywołuje pierwszy wielki skład Romy. Mimo popularności przez długie lata funkcjonował przede wszystkim w pamięci kibiców. Nagrano go dopiero w 1977 roku z inicjatywy Sandro Ciottiego. Znany dziennikarz pracował wówczas nad płytą przygotowaną z okazji pięćdziesięciolecia historii klubu. Album ukazał się pod tytułem La Roma racconta, a interpretację hymnu wykonał Vittorio Lombardi.
Nagranie miało niemal dokumentalny charakter. Lombardi i jego zespół zarejestrowali swoją wersję w Capriccio, historycznym lokalu przy Via Veneto, korzystając z pomocy trzech starszych kibiców, którzy pamiętali oryginalną pieśń. Do nagrania użyto magnetofonu, z którego Ciotti korzystał przy swoich wywiadach. Właśnie dlatego „Canzona di Testaccio” brzmi jak coś więcej niż klubowa piosenka. To fragment pamięci przeniesiony z trybun, ulic i dawnych opowieści.
Tekst utworu
*Er Cuppolone to potoczne określenie Bazyliki Świętego Piotra w rzymskim dialekcie. Dosłownie można je oddać jako „Wielka Kopuła”, w nawiązaniu do charakterystycznej kopuły bazyliki zaprojektowanej przez Michała Anioła.
Roma, Roma Roma / Roma (non si discute, si ama)
Roma nie podlega dyskusji. Romę się kocha.W 1974 roku na Stadio Olimpico zadebiutował hymn „Roma (non si discute, si ama)”, znany powszechnie jako „Roma Roma Roma”. Tekst napisali Giampiero Scalamogna, występujący pod pseudonimem Gepy, Sergio Bardotti, Franco Latini i Antonello Venditti. Głosu użyczył ostatni z nich, tworząc jedną z najważniejszych pieśni w historii klubu.
Utwór zaprezentowano drużynie w obecności prezydenta Gaetano Anzalonego i trenera Nilsa Liedholma. Stadionowa premiera odbyła się 1 grudnia 1974 roku, przy okazji derbowego meczu z Lazio. Roma, grając przed około 70 tysiącami widzów, pokonała aktualnych mistrzów Włoch po golu Giancarla De Sistiego. Na stronie B singla znalazł się utwór Derby, zbudowany z dźwięków, śpiewów i stadionowych odgłosów zarejestrowanych właśnie podczas tamtego spotkania.
Historia hymnu miała jednak także bardziej skomplikowany rozdział. Nowy prezydent Dino Viola miał zastrzeżenia do politycznego wydźwięku słów „czerwona jak moje serce”, zwłaszcza w kontekście lewicowych sympatii Vendittiego. Z tego powodu utwór na pewien czas odsunięto na bok. Dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych „Roma (non si discute, si ama)” wrócił na Olimpico przed domowymi meczami Romy, ku radości trybun, które od tamtej pory traktują go jak prawdziwą modlitwę romanisty.
Tekst utworu
Forza Roma, forza lupi
Polityczny dyskomfort Dino Violi, związany z osobą Vendittiego i jego bliskością z lewicą, doprowadził do odstawienia na bok hymnu „Roma (non si discute, si ama)”. W tej przestrzeni pojawił się kolejny utwór, „Forza Roma, forza lupi”, wykonywany przez Lando Fioriniego. Jego obraz serca „w połowie żółtego i w połowie czerwonego” wydawał się bezpieczniejszy niż wers o czerwieni serca z hymnu Vendittiego.
Piosenkę nagrano w 1977 roku. Po raz pierwszy rozbrzmiewała na stadionie w sezonie 1977/1978, choć początkowo nie była odtwarzana regularnie. Na pewno towarzyszyła jednak drużynie podczas mistrzowskiej kampanii 1982/1983. Jej siła tkwi w prostocie. To utwór bez wielkiej poetyckiej konstrukcji, ale z refrenem, który łatwo zostaje w pamięci i który kibice Romy wspominają z dużym sentymentem. W latach dwutysięcznych pieśń wróciła na stadion i znów była śpiewana przez całe trybuny.
Tekst utworu
Grazie Roma
„Grazie Roma” zasługuje na osobny rozdział, choć formalnie nie należy do oficjalnych hymnów klubu. Antonello Venditti napisał ten utwór po to, aby uczcić scudetto zdobyte przez Romę w 1983 roku. Piosenka została wykonana podczas koncertu w Circo Massimo i na zawsze związała się z tamtym czasem wielkiej, zbiorowej radości romanistów.
W odróżnieniu od hymnów odtwarzanych przed meczem, „Grazie Roma” ma w sobie ton święta, ulgi i wdzięczności. Dlatego z czasem zaczęto kojarzyć ją nie tylko z mistrzostwem z 1983 roku, lecz także z kolejnymi zwycięstwami Romy. Do dziś utwór rozbrzmiewa po każdym wygranym domowym meczu Giallorossich. Kiedy piłkarze schodzą z boiska po zwycięstwie, a stadion śpiewa „Grazie Roma”, piosenka staje się krótkim podziękowaniem za wszystkie emocje, które daje ten klub.
Tekst utworu
Inne utwory poświęcone Romie
Poza najbardziej rozpoznawalnymi hymnami istnieje również wiele innych utworów dedykowanych Romie. Nie mają one takiego samego statusu jak pieśni śpiewane regularnie na Olimpico, ale są ważnym śladem tego, jak mocno klub z Wiecznego Miasta inspirował rzymską twórczość muzyczną. W tych piosenkach powraca ten sam zestaw emocji: miłość do barw, duma z miasta, przywiązanie do Curva Sud i poczucie, że Roma jest czymś więcej niż drużyną oglądaną raz w tygodniu.
Wśród najczęściej wspominanych utworów poświęconych Giallorossim znajdują się:
„Amore Giallorosso” — Lando Fiorini„Forza Roma” — Claudio Villa„Che c’è” — Antonello Venditti„Mai sola mai” — Marco Conidi„La Roma der 1983″ — Alvaro Amici
Każdy z tych utworów dopisuje własny przypis do historii romanizmu. Jedne zostały stworzone z myślą o wielkich zwycięstwach, inne z potrzeby śpiewania o codziennej wierności klubowi. Razem pokazują jednak, że Roma ma nie tylko historię zapisaną w tabelach, finałach i derbach, lecz także historię wyśpiewaną głosami ludzi, którzy przez pokolenia nosili te same dwa kolory.
Źródło: www.giocatoridellaroma.it