Mou: Jestem zaniepokojony arbitrem jutrzejszego spotkania

Jose Mourinho zjawił się na konferencji prasowej poprzedzającej jutrzejszy mecz z Sassuolo, by odpowiedzieć na pytania dziennikarzy.

fot. © asroma.com

Jutro o godz. 18:00 Roma wyjdzie na boisko przeciwko Sassuolo na podwórku Neroverdich. O godzinie 15:00 José Mourinho pojawił się w sali prasowej w Trigorii, aby odpowiedzieć na pytania reporterów. Nie obyło się bez kontrowersji. Oto jego słowa:

– W sporcie indywidualnym jesteś zdany tylko na siebie, nie możesz dzielić się odpowiedzialnością. Dlatego lubię tak wiele sportów indywidualnych, takich jak tenis, ponieważ musisz mieć odwagę, osobowość, a także coś innego, czego nie mogę powiedzieć, ponieważ jest to brzydkie słowo. Kiedy przegrywasz, nie możesz nikogo obarczać odpowiedzialnością. To przykład dla sportów zbiorowych, dlatego lubię analizować sporty indywidualne. Dochodzą do mnie różne plotki. To strata czasu myśleć, że wymieniam nazwiska w związku z tym żeby obarczyć piłkarzy. Nawet dzisiaj miałem dobrą rozmowę z zawodnikami. Im bardziej pozytywna relacja z daną osobą, tym wygodniej jest mówić złe rzeczy. Kiedy jest miłość i empatia, łatwiej jest wrócić do normalnej sytuacji. Powiedziałem to, co myślałem i myślę. Relacje są bardzo dobre, jesteśmy razem i razem jedziemy do Sassuolo, aby spróbować uzyskać wynik w meczu, którego się nie boję, ale nie czuję się komfortowo”.

Jakie pułapki kryje ten mecz?
– Dobry zespół, dobry trener dla projektu rozwoju, którego chcą. Rozgrywają 38-40 meczów w sezonie i przygotowują się od tygodnia. Dotarli na szczyt i to jest pierwsza podstępność, ich jakość. W takim razie jestem szczery: jutrzejszy sędzia mnie martwi, mieliśmy go trzy razy jako czwartego i mam wrażenie, że nie ma stabilności emocjonalnej na mecz na tym poziomie. To nie tylko mecz Sassuolo z Romą, mamy trzy punkty straty do czwartego miejsca i jest to dla nas bardzo ważny mecz. Profil sędziego, moim zdaniem, nie pozostawia mnie spokojnym, podobnie jak Var. To sędzia, z którym zawsze mieliśmy pecha. Mamy przeciwnika takiego jak Berardi, który jest fantastycznym graczem, kocham go, ale trzeba mieć więcej szacunku dla przeciwników i dla gry. To zbyt wiele, co robi aby zdestabilizować grę, dostawać żółte kartki, wymusić nieistniejący faul. Kocham go i nienawidzę. Gdyby był moim zawodnikiem, miałby problemy”.

Zawsze otrzymywałeś dobre reakcje od swoich graczy po „wybuchu”. Jak przenieść drużynę na wyższy poziom?
– Nie będzie to polegało na odwracaniu głowy w drugą stronę i udawaniu że wszystko jest ok. Powiedziałem zawodnikom, że jeśli chcemy mieć ambicję, aby chcieć więcej, musimy zrobić więcej. Wolałbym grać w zespole, który musi się ratować przed spadkiem i walczyć o każdy punkt, zamiast znajdować się w spokojnej sytuacji. Musimy wyjść ze strefy komfortu, podnieść głos, zachować mniej powierzchowności. Wygrałem mistrzostwo z Realem zdobywając 100 punktów i przegrałem je mając 93 punkty. Ciężko jest wygrywać każdego dnia. Nie potrzebujemy tego, ponieważ nie mamy potencjału, aby wygrywać każdy mecz i walczyć o Scudetto. Uważam że musimy walczyć, aby dostać się do ligi mistrzów. Trzeba podnieść ton i to jest moja potrzeba, nie wiem, czy wystarczą słowa, potrzebna jest też praca na boisku. Więcej pracuję z tymi, którzy nie grają, niż z tymi, którzy grają. Cóż zobaczmy, czy możemy to poprawić. Potem gramy z Fiorentiną i mamy cały tydzień na pracę .

Karsdorp od zdrajcy do startera: zawsze dajesz drugą szansę. Czy oczekujesz czegoś od kogoś, kogo nazwałeś powierzchownym?
– Porozmawiajmy szybko o Karsdorpie, dokładnie to stało się z nim przeciwko Sassuolo tamtego dnia. Prawie się rozwiedliśmy, byliśmy na krawędzi, a potem empatia i dobre relacje przywróciły nas z powrotem. Rozumiem, że Rick to Rick i ma dobre i słabe strony, ale nie grał w ostatnim meczu i jest świeży. Spodziewam się, że zagra bardzo dobrze. Mówienie o ławce to także mówienie o tym, kto wszedł przeciwko Udinese i wygrał mecz. Ci, którzy weszli w ostatnim meczu, nie poprawili gry. Nie podjąłem żadnych złych decyzji w zmianach, lecz być może w drużynie, która rozpoczęła mecz. Brakowało nam wystarczającej zwartości, mogliśmy prowadzić 3: 0 w 1 połowie i nie rozmawialibyśmy o tym dzisiaj”.

Jaki jest potencjał Romy według Ciebie? Czy ci zawodnicy wystarczą, czy potrzebujemy czegoś więcej w styczniu?
– W idealnych warunkach oczywiście chciałbym mieć więcej opcji i więcej jakości, ale nie chcę być interpretowany negatywnie. Znam naszą sytuację, w rzeczywistości myślę, że jesteśmy niedoceniani za to, co zrobiliśmy. Klub, zawodnicy, właściciele, sztab, byliśmy niedoceniani, udało nam się zrobić ważne rzeczy i pozostać tam z drużynami, które mają większy potencjał. Mój zespół bez kontuzji może walczyć, ale bez Smallinga jest ciężko, bez niego jeden mecz jest trudny, trzy miesiące i dołóż dwa kolejne… jeśli nie wróci do końca roku kalendarzowego, opuści 68 sesji treningowych. Facet, który nie odbędzie 68 sesji treningowych, nawet jeśli wróci 31 grudnia, to po co wraca? Żeby grać? Żeby trenować. I to nie jest tak, że odzyskuje swój poziom w dwa dni, to wymaga czasu. Kiedy widzisz tam Kumbullę, to dlatego, że widzisz 15′ min treningu. Rozgrzewka, podanie i już go nie ma. Kumbulla i Smalling wypadli, Ndicka przybył, a Tiago spisał się bardzo dobrze. Powiedział mi: „Trenerze, jest idealny na ławkę i urośnie razem z tobą”, stał się starterem w każdym meczu z powodu zaistniałej sytuacji. Walczymy, Cristante gra, a potem nie ma go z przodu. Mentalnie jestem poza tym lub innym nazwiskiem, idziemy do przodu więc każdy mecz jest jaki jest a my idziemy z tym i staramy się jak najlepiej. Bez narzekania, jestem o wiele bardziej pozytywny niż wcześniej, graj kim musisz. Ndicka wyjedzie w styczniu. Jutro Mancini dostanie żółtą kartkę od Marcenaro po 10 minutach z Berardim i nie będziemy go mieli w meczu z Fiorentiną. Tak czy owak idziemy mocno do przodu z problemami, które mamy.

Czy zaproponowano jakieś nazwiska na styczeń, czy nie można nic zrobić?
– Sytuacja jest złożona, z finansowym fair play istnieje ryzyko, że weźmiesz zawodnika, a potem nie będzie mógł grać w Europie lub będziesz musiał skreślic innego. Jeśli dostanę szansę na zrobienie czegoś, będę bardzo szczęśliwy i szczęśliwy, że mogę zrobić coś pozytywnego dla zespołu, jeśli nie jest to możliwe, to nie jest to możliwe i idziemy do przodu. Zanim skończę, powiem coś, co powiedział mi mój przyjaciel. 'Wiesz kto ma pecha z drugim miejscem w grupie? Drużyna Ligi Mistrzów, która musi grać przeciwko nam”.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Burdisso
    2 grudnia 2023, 23:09

    Ciekawe ile meczów zawieszenia czeka józka.

  • Felek
    3 grudnia 2023, 06:18

    Tłumaczenie się przed straceniem pktow, tego nie znałem :D

    • Totnik
      3 grudnia 2023, 09:31

      Hehe no właśnie po meczu takie wymówki to standard ale już przed to chyba nowość u Józefa ??

    • Technik
      3 grudnia 2023, 10:09

      Ale jakie tłumaczenie się? To już jest jakaś zbiorowa paranoja, to co się dzieje na tej stronie. Trener wyłożył prawie że jak cielęciu wół, cały szereg mechanizmów które mogą stanowić utrudnienie. Prawie że narysował kredkami jak wygląda aktualna sytuacja kadrowa Romy w bloku obronnym. W prostych słowach wyjaśnił na co stać kadrę i ten zespół, z czego nie robi alibii tylko jak sam mówi idą dalej i próbują. Przecież od początku sezonu nie było meczu, baa nie było treningu, żeby wszyscy byli dostępni, żeby wszyscy przepracowali jednostkę treningową razem i w pełni. W Styczniu miał przyjść ten młody Brazylijczyk, Marcos Leonardo, który miałby grać to i gdzie gra Dybala, czyli bramkostrzelnego ofensywnego pomocnika. W obecnej sytuacji, z kontuzjowanymi obrońcami i brakiem Ndicki w Styczniu, jego ewentualne przybycie zostanie zapewne poświęcone na rzecz środkowego obrońcy do pierwszego składu. Obrońca jest niezbędny, gdyż nie damy rady grać dwoma zdrowymi i jednym Cristante całego miesiąca, a gra Celikiem na środku jest mocno ryzykowna. Tak więc jeśli to są Waszym zdaniem wymówki i tłumaczenie się przed stratą punktów, to słońce Wam za mocno przegrzewa w glacę i pora schować się w cień.

  • lilninja
    3 grudnia 2023, 09:31

    Ja nie wiem co ludzie widzą w tym tenisie… To chyba najnudniejszy sport na świecie xD

  • Wuju
    3 grudnia 2023, 09:39

    Co do sędziów to racja, bo wałkują trzeci sezon…ale wróżka mu się włączyła ładna. Forza Roma !

  • Burdisso
    3 grudnia 2023, 10:08

    Mou rzuca nam tu pewniaczki a wy wybrzydzacie.. trzeba obstawić żółta Manciniego po faula na Berardim w pierwszym kwadransie i cyk..

    • MMACieciu
      3 grudnia 2023, 11:10

      Pewniaczki to już miał tutaj pewien jegomość i skończył jako bankrut;)))

  • MMACieciu
    3 grudnia 2023, 11:08

    Panowie, chyba nie doczytaliście do końca, komediant się tłumaczy nie tylko z dzisiejszej porażki. On już ma wymówkę na kolejną wtopę z Fiorentiną bo nie będzie manciniego! Ciekawe co wymyśli na koniec grudnia jak wrócimy do środka tabeli. Kurde jaki jestem zły! jakby dwa lata temu ktoś mi powiedział że będziemy mieli w składzie belottiego,dybale,lukaku i będziemy ciężko walczyć o 6 miejsce w tabeli to lekko mówiąc bym kazał mu się stuknąć w głowę. Mou out!

    • RomanoItaliano
      3 grudnia 2023, 14:05

      Powiem ci ze gdyby ktoś kilka lat temu mi powiedział ze Dybala, Bellotti i Lukaku będą w Romie to tez bym kazał komuś stuknąć się w głowie. Patrzac jednak jak przez te kilka lat ich kariera poszła to w sumie to już nie takie dziwne ze są w Romie

    • mold
      3 grudnia 2023, 16:27

      Lukaku jeszcze kilka miesięcy temu grał w finale LM, a Dybala faktycznie po problemach zdrowotnych ale nie róbmy z niego gracza w dołku, szczególnie że w Juve nawet w ostatnim sezonie miał godne statystki. Roma dała im dobre pieniądze nieosiągalne dla 80% ligi

    • RomanoItaliano
      3 grudnia 2023, 16:40

      No pieniądze ok, pytanie tylko czy jakby ci gracze byli w najlepszej formie fizycznej i piłkarskiej trafiliby do Romy? Tu jest właśnie cały pies pogrzebany. Nazwiska dobre, ale każdy z nich z jakiegoś powodu znalazł się w Rzymie i nie odnoszę wrażenia ze zadecydował aspekt sportowy

    • mold
      3 grudnia 2023, 16:52

      Ale myślisz że duet Dybala Lukaku jest porównywalny do ataków konkurencji czy nie ? Mamy się czego wstydzić w Top 6?