De Rossi przed meczem z Salernitaną: „Jeden błąd nie zmienia mojej opinii o Patricio”

Szkoleniowiec Giallorossich odpowiadał na pytania dziennikarzy przed wyjazdem z drużyną do Kampanii.

fot. © asroma.com

Po udanym debiucie z Veroną, drużyna AS Roma pod wodzą Daniele De Rossiego na wyjeździe do Salerno, poszuka kolejnych trzech punktów, kluczowych dla walki o Ligę Mistrzów. Zwłaszcza po zwycięstwie Atalanty i bezpośrednim starciu między Lazio a Napoli.

Trener drużyny Giallorossich, który niedawno odniósł również sukces w meczu towarzyskim z Al Shabab, czeka na potwierdzenie skuteczności nowego systemu gry oraz powrot kluczowych zawodników, takich jak Mancini i Cristante, którzy wracają po odbyciu kary zawieszenia. W przededniu starcia na stadionie Arechi z zespołem Pippo Inzaghiego, aktualnie zajmującym ostatnie miejsce w tabeli, De Rossi zabrał głos na konferencji prasowej.

Co postać Sinnera [włoski tenisista, finalista tegorocznego Australian Open – red.] reprezentuje dla sportowca?
– Wzruszające. Włoski sport zawsze znajduje się w elicie, a tenis jest popularny i dociera do wszystkich zakątków świata. Fakt, że mamy włoskiego zawodnika, który jest wychowany i grzeczny, sprawia, że czujemy się podwójnie dumni zarówno z obrazu, który eksportujemy, jak i z mistrza, któremu możemy kibicować. Byłem na wakacjach z żoną w Nowym Jorku i ustawialiśmy budzik, by w hotelu oglądać mecze w masterze w Turynie i Pucharze Davisa. Niestety, dzisiaj mam wiele do zrobienia i obawiam się, że nie będę mógł oglądać, ale mam nadzieję, że zagra świetny finał.

Jeśli chodzi o mecz, czy udało ci się coś ustalić? Czy znana jest data powrotu Smallinga? Czy ustaliłeś już hierarchie w bramce?
– Zdecydowałem o hierarchii w bramce, kiedy przybyłem. Myślę, że Rui grał bardzo dobrze w ostatnich miesiącach, przez jeden mecz nie zmienia to mojej opinii na temat bramkarza i hierarchii. Dla mnie bramkarz musi mieć ustalone hierarchie, które oczywiście nie są wieczne. Svilara znałem mniej, ale zaimponował mi swoją kompletnością. Jeden błąd nie zmienia mojej opinii o Rui, który uratował wiele meczów w ostatnich miesiącach. Nawet gdyby mnie tu nie było, to facet, który skupia się na tym, co ma do zrobienia, a nie na przeszłości. Smalling trenuje razem z Sanchesem i Kumbullą, stale ich monitorujemy. Oglądam sesje treningowe, myślę, że są dość luźni w swoich ruchach, zobaczymy z tygodnia na tydzień. Może już od następnego zaczną coś z nami robić, ale nie mogę podać daty, te kontuzje trzeba oceniać dzień po dniu.

Jaka jest charakterystyka Salernitany?
– To będzie trudne, nigdy nie grałem w Salerno. Jestem ciekawy, będą mieli dodatkowe wsparcie i szkoda, że my nie możemy go mieć w meczu wyjazdowym. Zagramy również dla nich. Salernitana ma dobrego trenera i dużo jakości w ataku, będziemy musieli być bardzo ostrożni: mają wybuchowych graczy i starych, znajomych zawodników, takich jak moi przyjaciele Candreva i Fazio. Nie wiem, czy Federico (Fazio, red.) tam będzie. Pod koniec dnia nie sądziłem, że Salernitana znajdzie się tak nisko. Mają poważny skład, przegrali w ostatniej minucie z Napoli i Juventusem, zremisowali 0-0 z Interem, pokonali Lazio, ale jedziemy tam, aby wygrać nasz mecz.

Jak przezwyciężyć ten emocjonalny problem z meczami wyjazdowymi? O jaką drużynę prosisz?
– Mourinho powiedział, że chce „drużyny bandytów”, ale trzeba go zapytać, co znalazł. Widzę zawodników z osobowością – jeśli cofnę się i pomyślę o nich, powiedziałbym, że zaprowadzili nas do finałów w Europie. Spinazzola i Cristante wygrali Mistrzostwa Europy przeciwko Anglii. To są fazy sezonu, gdy jesteś taki, podoba mi się hasło „drużyna bandytów”, ponieważ w piłce nożnej trzeba być ostrożnym i mieć cechy, które pozwalają wygrać nawet brudnym sposobem. Myślę, że mam świetny zespół i pod względem osobowości nie grzeszą.

Jutro wróci Cristante, jak zmieni się Roma z nim lub Paredesem?
– Mogą wspólnie grać bardzo efektywnie – Bryan stanowi oś naszej drużyny i reprezentacji narodowej. Kiedy wspomniałem o nim, miałem na uwadze nie tylko jego umiejętności piłkarskie, ale i jako człowieka. Bryan to zawodnik o niezwykłej sile, a jego obecność na boisku wciąż mnie fascynuje. Charakterystyka gry zmienia się z nim – różne geometrie w grze ulegają modyfikacji. Może Paredes dysponuje większą techniką, a Cristante większą dynamiką. Zmiany w składzie naturalnie wpływają na styl gry. To samo dotyczy naszej ofensywy – czy gra Lukaku, Dybala czy Belotti, nasza koncepcja gry pozostaje niezmienna. Posiadamy zawodników o silnych osobowościach i dynamicznym stylu gry.

Jak się czują Dybala, Huijsen i Mancini po swoich kontuzjach? Co z Aouarem, jak może się wpasować do drużyny po wyeliminowaniu z Pucharu Narodów Afryki?
– Dybala radzi sobie coraz lepiej – trenuje na pełnych obrotach i wydaje się być bardziej w formie niż w pierwszym tygodniu, kiedy miał większe problemy. Dean musiał zrobić sobie kilkudniową przerwę, ale czuje się dobrze. Wczoraj mieliśmy lżejszy trening, ale wydaje mi się, że jest gotowy dołączyć do drużyny. Mancini jest w świetnej formie, podobał mi się jego zaangażowanie w nasze propozycje, podobał mi się sposób, w jaki włączył się do gry. Aouar wrócił z Pucharu Narodów Afryki; nie miał wakacji, trenował. Powiedział, że spał niewiele przez różne podróże, pierwszego dnia czuł się trochę zmęczony, ale teraz jest już gotowy do gry.

Czy widzisz już coś z tego, o co prosisz drużynę?
– Potrzebowalibyśmy zorganizować obóz przedsezonowy, który pozwoliłby szybciej wdrożyć moje koncepcje treningowe. Obecnie opieram się na własnej pewności i mam nadzieję, że gracze jak najszybciej przyswoją te metody. Mam ciągły kontakt z moimi chłopakami ze SPAL i nikt nie ma prawa ingerować w naszą współpracę. Wprowadzenie moich pomysłów zajęło mi trochę czasu, ale tu, w Rzymie, wydaje się, że to gracze nauczyli mnie swoich metod. Są to już doświadczeni zawodnicy. W SPAL widzieliśmy postęp po 3-4 meczach, może wtedy brakowało mi doświadczenia, ale w Rzymie wystarczy jedna uwaga, a są gotowi do działania. Jeśli zobaczycie dobre mecze, to ich zasługa, zostały one dodatkowo ukształtowane przez Mourinho. Nie są to gracze wzięci przypadkowo, ja jedynie oferuję kilka pomysłów, które mogą przyczynić się do zdobycia punktów. Wydaje się, że te pomysły im odpowiadają i łatwo je wdrażają. Nadanie drużynie własnego charakteru wymaga czasu, zwłaszcza gdy nie ma kluczowych meczów co 4-5 dni.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • hako
    28 stycznia 2024, 13:19

    Z całym szacunkiem do Ruiego i Daniela, ale mam nadzieję ze przy bezpiecznym wyniku Patricio znowu coś zbaboli, bo Svilar powinien więcej grać. Pokazał już ze ma potencjał, zresztą ma w tym roku 25 lat, to nie jest junior. Patricio przecież odchodzi po sezonie i znowu będzie dodatkowy kłopot z obsadzeniem bramki zamiast zawczasu ugruntować pozycję dla Serba

    • Frosti
      28 stycznia 2024, 14:08

      Też mi się wydaje, że powinna następować większa rotacja bramkarzy. Byłoby miło, gdybyśmy nie musieli wydawać kolejnych kilkunastu milionów w lato ;)

    • Totnik
      28 stycznia 2024, 14:10

      Tylko na tej pozycji raczej się rotacji nie praktykuje. Drugi bramkarz grywa co najwyżej w pucharowych meczach.

    • lilninja
      28 stycznia 2024, 15:01

      Svilar to nie jest to czego szukamy.

  • Totnik
    28 stycznia 2024, 14:09

    Nigdy się nie dogodzi wszystkim zawsze jakieś decyduje trenera będą dyskutowane. Wyniki zweryfikują. Pamiętam jak Júlio Sérgio też wdarł się przebojem do pierwszego zespołu a miał wtedy bodajże 30 lat także może jeszcze czas Silvara nadejdzie.

  • Canis
    28 stycznia 2024, 15:56

    Jeden poważny błąd, to ten dziadowski bramkarz, popełnia w każdym meczu. Fajnie że trener się dobrze wyraża o swoim graczu ale to nie zmienia faktu, że Patricio to paralityk i dziad i niech wypieprza z tej drużyny, bo nawet chłop na ławie jest dwa razy lepszy od niego.