Abraham, „Idy marcowe” jako moment odrodzenia się na Wielkanoc. Czy będzie napastnikiem przyszłości?

Anglik liczy na powrót do treningów grupowych w połowie marca i wykorzystanie przerwy na ponowną adaptację fizyczną. W wieku 26 lat, w nowej formacji, może być także pomysłem na przyszłość, biorąc pod uwagę wątpliwy wykup Lukaku.

fot. © asroma.com

„Idy marcowe” zbliżają się, te same, które Rzymianie używali jako terminu spłaty długów. Ale potem stały się słynne z zupełnie innego powodu. Dziś w Romie 15 marca jest oznaczony jako możliwa data powrotu Tammy’ego Abrahama do treningów grupowych.

Oczywiście, trzeba być ostrożnym, biorąc pod uwagę, że kontuzja Anglika była poważna. Angielski napastnik nie ma bowiem tylko do czynienia z uszkodzeniem przedniego więzadła krzyżowego w lewym kolanie, ponieważ kontuzja doznana 4 czerwca podczas meczu Roma-Spezia dotyczyła praktycznie całej kończyny. Dlatego powrót numeru 9 Romy do treningów z grupą nie jest planowany przed 5-10 marca. Następnie będzie potrzebny przynajmniej dwutygodniowy fizjologiczny proces ponownej adaptacji. Biorąc pod uwagę optymizm, Abraham mógłby być dostępny na mecz po przerwie z połowy miesiąca, 30 marca przeciwko Lecce. Dzień przed Wielkanocą. Niespodzianka dla De Rossiego, który w końcówce sezonu mógłby liczyć na Lukaku, Azmouna i tego samego Tammy’ego, który nie został uwzględniony na liście UEFA. Napastnik lubiący grać nisko i który świetnie współgra z koncepcją ofensywnej gry De Rossiego.

Mercato, dlaczego Abraham może przynieść podwójną korzyść.

To także pomysł na przyszłość, biorąc pod uwagę, że Lukaku będzie trudno wykupić z Chelsea. Oczywiście, trzeba zrozumieć, jak naprawdę poradzi sobie Abraham po tak poważnej kontuzji i czy będą oferty jak te sugerowane wcześniej, gdy dwa angielskie kluby były gotowe zapłacić 40 milionów. W takim przypadku okazja do zysku (biorąc pod uwagę amortyzację) byłaby wyjątkowa. Ale w wieku 26 lat ma jeszcze długą karierę przed sobą, a z uwagi na trudności związane z Finansowym Fair Play, posiadanie już numeru 9 w klubie nie byłoby złym pomysłem. Może przy okazji obok niego postawić Azmouna lub innego napastnika. W międzyczasie Abraham nadal pracuje nad piłką, fizjoterapią i siłownią, i już rozmawiał z De Rossim. „Jak się czujesz, kocie?” – zapytał trener. Tammy uśmiechnął się lekko. Miejmy nadzieję, że niedługo będzie uśmiechał się szerzej.

Komentarze

  • Totnik
    13 lutego 2024, 11:46

    Po takich kontuzjach zawodnicy rzadko wracają do swojego prime'u. Patrz casus Spina :/

    • majkel
      13 lutego 2024, 11:50

      Spina miał jeszcze gorszą kontuzję, bo zerwał Achillesy. Abraham w ogóle poruszał się czasem jak na szczudłach, miewał jakieś koślawe te kroki. Ale był moment, że naprawdę spełniał swoją rolę.

  • koston
    13 lutego 2024, 12:17

    Z całym szacunkiem do Abramsa, ale szczerze wątpię w jego "odrodzenie".

    W lato będziemy musieli gdzieś go ulokować, pewnie na jakieś wypożyczenie, a nikt nie wyłoży 40 mln na gościa po zerwanym więzadle.

    Wielkim talentem też nie można go nazwać – miał u nas jeden niezły sezon i jeden w Chiampionship gdzie wykręcił ok. 30 goli.

    I w sumie tyle.

    Życzę mu powodzenia, ale dla mnie to nie rokuje na przyszłość.

    • edemon
      13 lutego 2024, 12:48

      Zobaczymy, jak będzie funkcjonował przy taktyce DDR. Moim zdaniem, wypadnie lepiej niż klocowaty Lukaku.

    • Totnik
      13 lutego 2024, 13:39

      Ale On też jest klocowaty :)

  • Omen
    13 lutego 2024, 13:06

    A ja tam w niego wierzę. Zaraz po przyjściu do nas grał bardzo dobrze. Miał u nas lepszy debiutancki sezon niż Osimhen w Napoli. Mou każdego z czasem zajeżdżał. Faktycznie największą przeszkodę może stanowić kontuzja, ale liczę że będzie ok. Jaki jest sens brać w ciemno inne jajko-niespodziankę kiedy Abra może wrócić do dobrej gry? Poza tym nie wymienimy przecież wszystkich zawodników z ataku, a po sezonie tracimy już Lukaku i Azmouna. Belotti też pewnie odejdzie. Bez przesady, wątpię aby i Abraham był odstrzelony, w dodatku za zaniżoną przez kontuzję kwotę. Podejrzewam że klub będzie chciał przedłużyć z nim umowę o dodatkowy rok i dać mu szansę by podbił ponownie swoją cenę i dopiero wtedy zapadną jakieś decyzje.

    • koston
      13 lutego 2024, 14:04

      @Omen – najpierw niech w ogóle wróci.

      Znamy przecież dobrze ten optymizm powrotu po zerwaniu więzadła w jednym kolanie, ale przecież jeszcze jest drugie…

      Nie chce być pesymistą, ale ostatnia lata w Romie nauczyły mnie "prawdziwej" cierpliwości xD

    • ddrosiu
      13 lutego 2024, 16:09

      Ja też wciąż wierzę w Abrahama. Co do samej wartości Tammyego, pamiętajmy, że on ma chyba status home-grown w Anglii, więc to może podbić jego cenę