19 piłkarzy w miesiąc. De Rossi korzysta ze wszystkich oprócz R.Sanchesa

Daniele De Rossi korzysta z wszystkich graczy, za wyjątkiem Renato Sanchesa. Pod jego wodzą więcej minut w nogach zbierają rezerwowi.

fot. © asroma.com

Wszyscy zaangażowani, nikt niewykluczony. Lub prawie. W Romie De Rossiego, w czasie jego pierwszego miesiąca pracy, wystąpiło ogółem 19 piłkarzy. To sygnał w ich kierunku, jakby do powiedzieć: wszyscy jesteście niezbędni, ale też wszyscy jesteście poddawani ocenie. 

Nikt nie ma pewnego miejsca, każdy musi je zdobyć. Wystarczy pomyśleć o zmianie w bramce między Ruim Patricio i Svliarem, ale również zmianie Lukaku we Frosinone, z promocją Azmouna w drugiej połowie. Mówimy o dziewiętnastce, gdzie prawie wszyscy są dostępni. Ostatnim okazał się Chris Smalling, który wrócił po prawie sześciu miesiącach i teraz jest gotowy zająć miejsce w defensywie, która nadal ma problem. Na prawej stronie podstawowym graczem jest Karsdorp lub tak się przynajmniej wydaje, gdyż we Frosinone grał Kristensen, a z ławki wchodził dwa razy Celik. Na lewej stronie grają naprzemiennie Angelino i Spinazzola. Na środku obrony, jedynym pewnym miejsca, jest Mancini. Dalej wymieniają się Llorente, Huijsen i wkrótce będzie też Ndicka, który wróci dziś do treningów z grupą. W środku pola mamy do czynienia z tym samym: Paredes jest jedynym pewnym punktem, dookoła którego kręcą się Bove, Cristante i Pellegrini. Aouar, z kolei, wszedł z ławki w Salerno i Frosinone. W ataku podstawowymi są El Shaarawy i Dybala, ale mogą odetchnąć dzięki Baldanziemu i Zalewskiemu. Dalej sa Lukaku i Azmoun, w centrum ofensywy, która zaczęła regularnie trafiać do siatki. To jasny sygnał od De Rosiego, który na rozruchu tuż przed meczem nie dzieli drużyny na dwie grupy, ale trenuje jeden cały blok graczy.

Wszyscy „rezerwowi” zwiększyli swój udział minutowy. O kim zapomnieliśmy? A tak, o Renato Sanchesie. Portugalczyk jest jedynym graczem w pierwszym okresie pracy DDR-a, który nie zagrał nawet minuty, mimo że był do dyspozycji. W rzeczywistości były gracz Benfici znajdował się o krok od pojawienia się na boisku w pierwszym meczu, z Veroną, przed tym jak Hellas próbowało odwrócić wynik. Potem była już tylko ławka. To również wybór z punktu widzenia przyszłości, gdyż Renato nie znajduje się w planach Romy. Jego wykup wiąże się z procentowym udziałem w grze (55%), choc jest to nierealna do osiągnięcia liczba.

I tak kadra wirtualna stała się kadrą realną. De Rossi z niej korzysta. I będzie nadal to robił teraz, gdy do rozegrania są trzy mecze w dziesięć dni. Kolejnym kadrowiczem, którego brakuje, jest Abraham, który ma nadzieję wrócić do treningów z grupą w marcu i zagrać przynajmniej przez półtora miesiąca sezonu po fatalnej kontuzji z czerwca zeszłego roku.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • delvecchio
    20 lutego 2024, 12:56

    Jakie są szanse na pozbycie się Renaty w letnim mercato?

    • Il capitano 10
      20 lutego 2024, 13:00

      Jest wypożyczony więc odejdzie sam.

  • samber
    20 lutego 2024, 14:03

    Do tej pory Daniel bardzo mądrze prowadzi zespół i wydaje mi się, że także fizycznie zaczynają wyglądać lepiej, albo po prostu odzyskali głowy i wróciły im siły, które Mou zabijał. Jedynie po primaverę to Mou jednak chętniej sięgał. Ale czy to wada? A może Mou wysyłał młodych żeby "zagrać na nosie" naszym gwiazdom i psuł tym morale? Różnie mogło być.

  • majkel
    20 lutego 2024, 14:37

    Cóż, Mourinho nie miał tego komfortu. Pewnie gdyby miał, to zdobyłby więcej pubktów od De Rossiego i przynajmniej zremisował z Interem.

  • Totnik
    20 lutego 2024, 16:37

    Słaba kadra, sędziowowie, brak zmienników, plamy na słońcu. Jak ta Roma się wogole w Serie A utrzymuje ??

  • Canis
    21 lutego 2024, 01:36

    Swoją drogą ciekawe, dlaczego Daniele nie korzysta z Sanchesa? Mourinho to wiadomo, coś sobie w dyni ujebał i odsunął Renatę zarzucając mu brak zaangażowania (z tym że nie koniecznie było jak w bajce Józka) ale co do Portugalca ma De Rossi?