Uśmiechy i zwody: Abraham wystawia show i naciska, aby zagrać

De Rossi zabierze go do Lecce, gdzie angielski napastnik może pojawić się na boisku na kilka minut.

fot. © asroma.com

Odliczanie dobiegło końca, Tammy Abraham jest gotowy do powrotu na boisko, pisze Marco Juric w La Repubblica.

To najlepsza wiadomość, która wypłynęła (dosłownie, piłkarze trenowali w strugach deszczu – od red.) wczoraj z Trigorii po pierwszym treningu przygotowawczym przed podróżą do Lecce w przyszły poniedziałek. Po przygodzie, którą De Rossi zafundował mu z Sassuolo, przeciwko drużynie z Salento nastąpi powtórka. Z marzeniem, choć niezbyt ukrytym, by spróbować zagrać przez kilka minut na boisku. Ponieważ wczorajszy poranny trening pokazał zawodnika w pełni zaangażowanego.

To zjawisko nie umknęło kibicom Romy, którzy zalewali komentarzami wideo opublikowane przez klub na swoich mediach społecznościowych. To krótkie podsumowanie treningu trwające półtorej min, w którym Anglik prezentował swój show: trzy zwody, uśmiechy i bramka. Abraham musi jeszcze odzyskać formę fizyczną i rytm meczowy.

Ale chęć zobaczenia go na boisku jest ogromna, także z strony De Rossiego. Nie jest tajemnicą, że trener marzy o duetcie Lukaku-Abraham. Ten moment nadejdzie, być może już w najbliższych tygodniach.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Totnik
    28 marca 2024, 12:29

    Abrams Lukaku Dybała, no to mogłoby być niezłe jakby Anglik grał jak w pierwszym sezonie.

  • jamtaicho
    28 marca 2024, 14:30

    Życzę mu z całego serca, aby z Abramsa znów stał się Abrahamem!

    • Omen
      28 marca 2024, 15:34

      Znaczy Abramsy chyba całkiem nieźle strzelają ;) I są ponoć trudne do rozwalenia. Także nam przypadła chyba jakaś słabsza sztuka :))

    • Totnik
      28 marca 2024, 16:24

      No właśnie Abrams najlepszy czołg na świecie ponoć aczkolwiek Abraham Ojciec narodów i ulubieniec Boga. Też fajnie.

    • Canis
      29 marca 2024, 22:33

      My mamy jakiś wybrakowany egzemplarz Abramsa z krzywą armatą.