Ziółkowski ratuje ósme miejsce! Panathinaikos – Roma 1:1

Faul Manciniego skomplikował wieczór w Atenach, ale ostatecznie Roma ugrała remis 1:1 z Grekami. Ten wynik dał bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Europy.

fot. © asroma.com

Bohaterem meczu został Janek Ziółkowski, który pomimo gry 10 na 11 uratował giallorossich efektownym strzałem głową.

Przebieg meczu

1. połowa: czerwona kartka dla Manciniego i zmarnowana przewaga Romy
Mecz rozgrywany był w dość surrealistycznej atmosferze – ponad połowa stadionu była zamknięta, ale to Roma od pierwszego gwizdka przejęła inicjatywę. Już po minucie Pellegrini zmienił stronę gry do Tsimikasa, który uderzył z pierwszej piłki, zmuszając Lafonta do świetnej interwencji. Kilkadziesiąt sekund później francuski bramkarz popełnił poważny błąd, podając piłkę pod nogi Soulé, lecz Argentyńczyk źle ją przyjął i nie zdołał oddać strzału. Do dobitki ruszył jeszcze Pellegrini, jednak również on pozwolił obrońcom wrócić na pozycje.

Po sześciu minutach Roma miała na koncie już dwie stuprocentowe okazje, ale nie potrafiła ich wykorzystać. W 13. minucie spotkanie przybrało zupełnie inny obrót. Długie podanie Lafonta, nieudana interwencja głową Manciniego i utrata dystansu do Pantovicia zakończyły się faulem kapitana Romy. Początkowo sędzia Juan Martínez Munuera pokazał tylko żółtą kartkę, jednak po interwencji VAR zmienił decyzję – Mancini obejrzał czerwoną kartkę, a Roma musiała grać w dziesiątkę.

Gasperini gwałtownie protestował, ale jego zespół, po chwili dezorientacji, odzyskał spokój. Giallorossi nadal szukali swoich szans – El Aynaoui spróbował szczęścia strzałem z dystansu, który minimalnie minął słupek. W końcówce pierwszej połowy to jednak Panathinaikos był bliżej gola: potężne uderzenie Katris trafiło w dolną część poprzeczki, a Gollini był już bez szans. Po trzech minutach doliczonego czasu i jeszcze jednej okazji po strzale głową Pisillego, zespoły zeszły do szatni przy wyniku 0:0.

2. połowa: błąd Pisillego, odpowiedź Ziółkowskiego i awans Romy
Po przerwie Gasperini natychmiast zareagował, przywracając ustawienie z trójką środkowych obrońców – Soulé opuścił boisko, a jego miejsce zajął Ndicka. Roma próbowała zagrozić rywalom po stałych fragmentach gry, lecz zarówno nieudane dośrodkowanie Pellegriniego, jak i słaby strzał głową Cristante nie przyniosły efektu.

W 55. minucie bliski gola był Celik, którego wolej minimalnie minął słupek. Chwilę później Panathinaikos wyszedł jednak na prowadzenie. Fatalne nieporozumienie Pisillego i Ghilardiego zakończyło się prezentem dla Tabordy – napastnik gospodarzy przejął piłkę po nieudanym zagraniu głową i spokojnie pokonał Golliniego.

Roma znalazła się w bardzo trudnym położeniu, ale Gasperini próbował ratować sytuację, wpuszczając na boisko Renscha i Wesleya. Holender miał niemal natychmiast znakomitą okazję na wyrównanie, lecz zamiast prostego strzału zdecydował się na lob, który minął bramkę. W 66. minucie urazu doznał Pellegrini i został zastąpiony przez młodego Della Roccę.

Mimo zmęczenia i gry bez klasycznego napastnika Roma nie zrezygnowała z ataków. Dziesięć minut przed końcem odwaga została nagrodzona. Pisilli, który wcześniej fatalnie się pomylił, dośrodkował z bocznego sektora, a Jan Ziółkowski idealnie wyskoczył do piłki i potężnym strzałem głową doprowadził do wyrównania. Gol ten praktycznie zapewnił Romie bezpośredni awans do 1/8 finału.

W końcówce Panathinaikos próbował jeszcze naciskać, ale nie stworzył klarownych okazji. Po czterech minutach doliczonego czasu gry sędzia zakończył spotkanie. Remis 1:1 oznaczał dla Romy 16 punktów i ósme miejsce w fazie ligowej – wystarczające, by ominąć baraże.

Składy i szczegóły meczu

PANATHINAIKOS (3-4-3): Lafont; Palmer-Brown, Ingason, Touba (73′ Skarlatidis); Katris, Siopis, Bakasetas, Kyriakopoulos; Taborda (93′ Terzis), Pantovic, Zaroury.
Trener: Benitez.

ROMA (3-4-1-2): Gollini; Mancini, Ziółkowski, Ghilardi; Celik (64′ Wesley), Cristante (64′ Rensch), El Aynaoui, Tsimikas (88′ Angeliño); Pisilli, Pellegrini (68′ Della Rocca); Soulé (46′ Ndicka). Trener: Gasperini.

Strzelcy bramek: 58′ Taborda (Panathinaikos), 80′ Ziółkowski (Roma)
Żółte kartki: Siopis (Panathinaikos), Ghilardi (Roma), Pisilli (Roma)
Czerwone kartki: Mancini (Roma)
Sędziowie: Juan Martínez Munuera (główny), Carlos Álvarez Fernández, Miguel Martínez (asystenci). VAR: Javier Iglesias Villanueva.

Komentarze

  • takitam
    29 stycznia 2026, 23:09

    Cud.
    Przynajmniej w lutym bez kopaniny w Europie.

  • PadrePerez
    29 stycznia 2026, 23:12

    Mam wielki dylemat kogo obdarzyć rolą najgorszego podczas dzisiejszego meczu.
    a) Panathinaikos który nie zagrał ani jednej dobrej akcji. Bramkę strzelili po mega farcie i naszych błędach.
    b) Komentatorzy – którzy nie byli wgl przygotowani do meczu+ strasznie zanudzali.
    c) Tridente – Mancini, Gollini, Ghillardi.

    • Youngpusseydon
      30 stycznia 2026, 00:55

      Ja bym solidarnie dał wszystkim ta nagrodę, bo naprawdę bardzo się o nią starali xD

    • samber
      30 stycznia 2026, 11:34

      Ghillardi? Bo chciał przejąć piłę, źle obliczył, odbiło mu się od łba i poszła akcja bramkowa? Fatalna sprawa, ale całe zawody zagrał nieźle. Takie wylewy jak Manciniego, czy Ghillardiego zdarzają się w piłce i rzecz w tym aby to było tylko raz w sezonie a nie w co drugim meczu.

  • Dwojak
    29 stycznia 2026, 23:16

    W abstrakcyjnych okolicznościach ale cel minimum na dzisiaj zrobiony. Brawo Janek, pokazał się dobrze gdy pozostali obrońcy zawiedli. Te top 8 to spore wytchnienie bo teraz do połowy marca będziemy grać tylko ligę więc będzie można nabrać trochę świeżości.

  • completny
    29 stycznia 2026, 23:45

    Miałem okazję być na tym meczu. Z perspektywy trybun było to całkiem ciekawe spotkanie. Panathinaikos to generalnie leszcze, nie mieli żadnych argumentów, żeby z nami wygrać – nawet w przewadze jednego zawodnika. Najpierw głupi faul Manciniego, z daleka było widać, że to musi być czerwo. Potem Gasp został przy swojej taktyce, aż do przerwy. Po zmianie stron, a zwłaszcza po bramce dla gospodarzy Siwy zaczął ściągać najlepszych graczy, oszczędzając ich na Serie A. Swoją drogą myślę, że Svilar mógłby to obronić. Z drugiej strony niech ten Gollini też się czasem ogrywa, bo kiedy jak nie z Grekami, gdzie i tak gramy prawie drugim składem z racji absencji? Pomimo tego iż Roma przegrywała, nasza taktyka nie zmieniała się zbytnio – szukaliśmy wysokich wrzutek w pole karne. Przy jednej akcji Janek został w 16tce rywala i świetnie się odnalazł przy golu. W rezultacie mamy upragniony awans bez dodatkowych baraży. Na trybunach miła atmosferka, kibicie obu ekip powyzywali kilkukrotnie Lazio i Olympiakos od najgorszych 😁 Koniec końców Koniczynki również trafiły do kolejnej rundy, więc wszyscy zadowoleni. GRAZIE ROMA!

  • Marcin1990
    30 stycznia 2026, 00:40

    Jak Janek będzie tak dalej się spisywał to latem za 20-25 mln do premier ligue poleci

  • wojtas
    30 stycznia 2026, 06:58

    Gdyby nie czerwona Manciniego nie wiem na ch..to zrobil.Hummels nas tak pograżył w zeszlym roku to poszlo by gładko.Koniczyny nic nie grały nawet w przewadze jednego zawodnika .Fajnie by bylo wygrać ten puchar audi .