Mimo porażki z Interem Roma może być zadowolona z jednego - świetnego wejścia młodego Jana Ziółkowskiego, który pokazał odwagę, charakter i potencjał na przyszłość.
Roma Gasperiniego przegrała 0:1 z Interem Chivu na wypełnionym po brzegi Stadio Olimpico. O losach spotkania zadecydował błyskawiczny gol Bonny’ego z 6. minuty, który dał nerazzurrim komplet punktów. Giallorossi próbowali odpowiedzieć w końcówce, ale bez skutku, i tym samym dzielą pozycję lidera Serie A z Interem i Napoli. Pomimo porażki, wieczór przyniósł jednak Gasperiniemu pozytywny sygnał — obiecujący występ młodego Jana Ziółkowskiego, który pojawił się na murawie po przerwie.
CHARAKTER I ODWAGA MŁODEGO POLAKA
Wejście Ziółkowskiego w 55. minucie (zastąpił Ndickę) natychmiast ożywiło Romę. Chwilę później Dovbyk był bliski wyrównania, ale z kilku metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Sam Ziółkowski od pierwszych minut imponował zaangażowaniem i pewnością siebie — nie unikał pojedynków, agresywnie wchodził w starcia i nie bał się ryzyka. Otrzymał żółtą kartkę za zbyt ostry wślizg, ale jego postawa spotkała się z uznaniem kibiców. Rocznik 2005 pokazał, że nie pęka w obliczu wielkiego meczu, a jego odważna gra to sygnał, że Roma może mieć w nim obrońcę o dużym potencjale.
ZAUFANIE GASPERINIEGO
Decyzja o wpuszczeniu Ziółkowskiego w tak kluczowym momencie meczu jest dowodem dużego zaufania ze strony Gasperiniego. Szkoleniowiec już latem mówił o Polaku w bardzo pozytywnych słowach, określając go jako „profil odpowiedni do gry za Mancinim” i licząc, że z czasem stanie się zawodnikiem wysokiego poziomu. Wczorajsze spotkanie potwierdziło, że trener naprawdę w niego wierzy — nie tylko słowami, ale i czynami.
SZANSA W EUROPEJSKICH PUCHARACH
Po udanym debiucie w ligowym hicie, Ziółkowski może wkrótce otrzymać kolejne minuty w rozgrywkach pucharowych. Jego pewny, odważny występ przeciwko Interowi zwiększa szanse na udział w najbliższych spotkaniach Ligi Europy czy Pucharu Włoch. Gasperini może wykorzystać go częściej, by przyspieszyć jego rozwój i zyskać w rotacji wartościowego zawodnika. Roma odkryła talent z charakterem, a Ziółkowski pokazuje, że jest gotów walczyć o swoje miejsce w zespole.
Komentarze
Wygląda jak pipka ale ma jaja i nie pęka jako debiutant. Pozytywne zaskoczenie
Ma też niezłe umiejętności, jak na takiego szczyla. No i chyba zatrybił o co chodzi w tym włoskim pojmowaniu piłki.
No ciekawe co będzie z tego Ziółka. Póki co najlepiej się prezentuje w stosunku jakość/cena.
Chłopak ma mocną psychikę. Pod Gaspem zajdzie daleko.
Rośnie Nam nie nowy Jan Bednarek ale Giovani Erbanini:)
Poczekam na jakiś 90 minutowy mecz bez czerwonej kartki i na poziomie.
W poprzednich meczach też mi się podobał, chociaż tam chyba jakieś błędy popełnił (ale OK). Z Interem trochę go chyba jednak ponosiło, ale jak na młodego z tak małym doświadczeniem w Serie A i w przegrywanym meczu z Interem na Olimpico, to jednak główka wytrzymała. Moim zdaniem nie ma jeszcze seniorskiej pewności siebie. Oby tylko mądrze dostawał minuty. Ma jeszcze czas i najlepiej jakby pismaki dali mu spokój. Zdolnych było już wielu. Janka trzeba szanować ale też chronić narazie.
W szoku jestem, że Ghilardi jeszcze nie zadebiutował, a Ziółkowski już gra.