Ziółkowski: „Gra w Romie to spełnienie marzeń”

Jan Ziółkowski w pierwszym wywiadzie jako piłkarz Romy opowiedział o spełnionym marzeniu, rozmowie z Gasperinim, wyborze numeru 24 i oczekiwaniach wobec gry na Stadio Olimpico.

Po wczorajszym ogłoszeniu transferu Jan Ziolkowski udzielił pierwszego wywiadu dla oficjalnych kanałów Romy. Oto pełna treść rozmowy.

Jakie są Twoje pierwsze wrażenia?
— Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę grać w tym wielkim klubie. To dla mnie spełnienie marzeń i ogromna szansa.

Ty chciałeś Romy i Roma chciała Ciebie. Co Cię przekonało?
— Chciałem Romy i na szczęście negocjacje przebiegły dobrze, bo klub bardzo we mnie uwierzył i przedstawił mi świetny projekt.

Jesteś młody i zdeterminowany. Jakie są Twoje cele?
— Nie mam oczekiwań, przychodzę tutaj, by robić wszystko jak najlepiej na każdym treningu i w każdym meczu. Dam z siebie 100% i zobaczymy, dokąd mnie to zaprowadzi.

Pokazałeś już wiele atutów. Jak byś się opisał i nad czym musisz jeszcze pracować?
— Jestem dobrym obrońcą, lubię grać ciałem i jestem bardzo szybki. To mój mocny punkt, nie mam problemów z gonieniem skrzydłowych i napastników. Jestem też dobry w grze w powietrzu. Muszę jednak poprawić siłę fizyczną i grę z piłką w fazie ofensywnej. Dojdę do tego dzień po dniu, miesiąc po miesiącu.

Jakie były pierwsze słowa, które powiedział Ci Gasperini?
— Rozmawiałem z trenerem. Czuć jego obecność, choć było to trudne, bo nie rozumiem jeszcze włoskiego i rozmawialiśmy przez tłumacza. To dla mnie motywacja, by szybko nauczyć się języka.

Dlaczego wybrałeś numer 24?
— To mój ulubiony numer, zawsze go noszę, gdy gram. Robię to, bo czuję w nim coś wyjątkowego, nawet jeśli nigdy nie było piłkarza, którym się inspirowałem, a który go nosił. Kto wie, może to ja zainspiruję kogoś, by wybrał 24, bo wcześniej nosił go Ziolkowski. To jest powód mojego wyboru tego numeru.

Byłeś wcześniej w Rzymie? Jak wyobrażasz sobie życie tutaj?Jak wyobrażasz sobie Olimpico?
— Byłem tutaj pięć miesięcy temu, podczas przerwy na mecze reprezentacji. Zwiedziłem miasto i bardzo mi się spodobało, a teraz jestem tutaj, więc jestem szczęśliwy. Szczerze mówiąc, to wspaniałe miejsce, jest tu wszystko, czego potrzebuję, dlatego to przyjemność być w tak ważnym mieście i w tak ważnym klubie. Znam Stadio Olimpico z nazwy, to jeden z najlepszych stadionów na świecie, jeśli nie najlepszy. To wspaniałe uczucie i chcę sam odkryć, co znaczy grać dla tak niezwykłych kibiców, na tak niezwykłym stadionie. Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

Co chciałbyś powiedzieć kibicom?
— Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem. Forza Roma!

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Totnik
    30 sierpnia 2025, 16:31

    "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę grać w tym wielkim klubie" dobrze będzie jak wogole zagrasz, jak narazie to nasz środkowy obrońca w najlepszym przypadku nr 5 :)

  • samber
    30 sierpnia 2025, 17:10

    Raczej nikt nie spodziewa się, że szybko go zobaczymy na boisku, ale… może w pucharze dostać jakieś minuty. Mnie zastanawia czy nie spróbują przekwalifikować go na prawego obrońcę. W tym wieku wciąż jeszcze można próbować.

    • Dwojak
      30 sierpnia 2025, 17:42

      Nie no, gdzie na prawego obrońcę jak my nawet tak nie będziemy grać, na wahadło nie pasuje zupełnie a i konkurencja tam i tak jeszcze większa: Wesley, Rensch, Celik. Będzie rozpatrywany zapewne jako prawy w trójce. Na jego plus w porównaniu do Celika czy Hermoso grają dobre warunki fizyczne i szybkość, z piłką też nie ma u niego tragedii ale Huijsen to z niego na pewno pod tym względem nie jest i raczej nie będzie. Musi też mocno popracować nad siłą, o ile jeszcze w Polsce nie wyglądało to źle tak w zestawieniu z napastnikami we Włoszech będzie się pewnie odbijał. A najważniejsze pewnie będzie i tak to czy będzie w stanie zrozumieć i dopasować się do taktyki zespołu.