W poniedziałek o 18:30 Giallorossi zagrają na Stadio Olimpico Grande Torino z zespołem Ignazio Abate, który dopiero we Florencji odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo pod wodzą nowego trenera.
Roma ma za sobą intensywne dni. Po 3 kolejnych zwycięstwach w Serie A i objęciu miejsca w ligowej czołówce w czwartek przyszło 1:1 z Fenerbahçe na inaugurację Champions League. Teraz zespół Gian Piero Gasperiniego musi szybko przestawić się na krajowe rozgrywki, bo już 4 dni po meczu w Stambule czeka go wymagający wyjazd do Turynu.
Giallorossi wygrali 8 kolejnych spotkań Serie A, licząc końcówkę poprzedniego sezonu, i zbliżają się do klubowego rekordu 11 ligowych zwycięstw z rzędu. Torino zaczęło znacznie słabiej, przegrywając z Milanem i Sassuolo, ale przed przerwą reprezentacyjną przełamało się na trudnym terenie we Florencji. Wygrana 2:1 z Fiorentiną była zarazem pierwszym ligowym zwycięstwem Abate w roli trenera Torino.
Największym problemem przed poniedziałkiem jest stan Manu Koné. Francuz doznał urazu kolana przeciwko Fenerbahçe i jego występ stoi pod znakiem zapytania. Jeżeli nie będzie gotowy, obok Bryana Cristante powinien pojawić się Niccolò Pisilli, który w Stambule dobrze wszedł z ławki. Lorenzo Pellegrini wrócił natomiast do pracy z grupą i może znaleźć się w kadrze, choć po dłuższej przerwie nie jest jeszcze gotowy do poważniejszego obciążenia.
Gasperini rozważa też zmiany w defensywie. Leonardo Balerdi dobrze zaprezentował się po wejściach z ławki i jest kandydatem do gry od 1. minuty, szczególnie że Gianluca Mancini w spotkaniach z Atalantą i Fenerbahçe nie prezentował swojej najlepszej wersji. Evan Ndicka i Mario Hermoso pozostają kandydatami do uzupełnienia trójki, a do dyspozycji są także Ghilardi i Koulierakis.
Niepewna jest obsada prawego wahadła. Emanuele Lulli zmagał się z infekcją, dlatego rosną szanse Nahuela Moliny. Devyne Rensch wrócił już do regularnych treningów, ale najprawdopodobniej rozpocznie na ławce. Wesley dostał w Stambule mocne uderzenie, jednak pozostaje dostępny i powinien zagrać po lewej stronie.
Możliwe są również roszady w ofensywie. Paulo Dybala może dostać odpoczynek po meczu Champions League, co otworzyłoby drogę do wspólnego występu Rodrigo Mory i Matíasa Soulé za plecami Donyella Malena. Holender pozostaje centralnym punktem ataku Romy. Gdy trafiał do siatki w swoich ostatnich 7 ligowych meczach ze zdobytym golem, za każdym razem strzelał pierwszą bramkę spotkania, a 4-krotnie robił to już w pierwszych 10 minutach.
Torino jest dopiero na początku nowego projektu. Dla Ignazio Abate to pierwsza praca w Serie A, a poniedziałkowe spotkanie będzie dopiero jego 4. ligowym meczem na ławce Granaty. Początek był trudny: porażki 1:2 z Milanem i Sassuolo, do tego odpadnięcie z Coppa Italia po przegranej 0:1 z Monzą. Dopiero zwycięstwo 2:1 nad Fiorentiną przyniosło pierwszy wyraźnie pozytywny sygnał.
Abate od początku szuka optymalnej struktury. Torino grało już w kilku ustawieniach, ale najlepiej zaprezentowało się we Florencji w 3-5-1-1, z 3 środkowymi pomocnikami i Rolando Mandragorą jako centralnym punktem rozegrania. Były zawodnik Romy wrócił do Turynu 1 września i niemal natychmiast odmienił funkcjonowanie drugiej linii. Z Fiorentiną zanotował 107 kontaktów z piłką, 76 celnych podań na 85 prób, odzyskał 5 piłek, miał 3 przechwyty i zdobył gola.
Torino Abate chce mieć piłkę znacznie częściej, niż można byłoby oczekiwać. We Florencji Granata zanotowała 61% posiadania i aż 74 wejścia w ostatnią tercję przy 50 po stronie Fiorentiny. Problem pojawia się bliżej bramki. Mimo takiej przewagi Torino oddało tylko 7 strzałów wobec 14 rywala, a 4 próby przyszły zza pola karnego. To dobrze pokazuje obecny paradoks tej drużyny: potrafi kontrolować środek i przesuwać przeciwnika, ale nie zawsze zamienia tę kontrolę w klarowne sytuacje.
Sporo zależy od wahadeł. Cacciamani ma zapewniać szerokość i pojedynki 1 na 1 po lewej stronie, a po prawej Abate korzystał z Fortiniego, choć konkurencję zwiększyli sprowadzeni pod koniec mercato Patterson i Belghali. To właśnie ten ostatni po wejściu z ławki przeciwko Fiorentinie dośrodkował przy zwycięskim golu Che Adamsa.
Przed Romą pojawił się jednak duży problem właśnie w ataku. Adams doznał urazu przywodziciela i nie zagra, a Giovanni Simeone zmaga się z bólem pleców. Abate chce poczekać do poniedziałkowego poranka z ostateczną decyzją dotyczącą Argentyńczyka. „Mamy jeszcze 2 innych napastników w kadrze. Możemy też rozpocząć bez klasycznego napastnika. Poczekamy do jutra rano, żeby zobaczyć, jak czuje się Simeone” – zapowiedział trener Torino. Jeśli były gracz Napoli również wypadnie, jedną z opcji jest Kulenović.
Dobrą wiadomością jest za to powrót Saúla Coco, który wyleczył uraz kolana, oraz coraz lepsza sytuacja Duvána Zapaty. Kolumbijczyk przepracował cały tydzień z zespołem, a jego kolano zareagowało pozytywnie na obciążenia. Nie oznacza to jeszcze pewnego miejsca w składzie, ale po długich problemach zdrowotnych może ponownie stać się opcją na część spotkania.
Poniedziałkowy mecz będzie również bardzo ciekawym zderzeniem trenerów. Gasperini ma na koncie już 640 spotkań w Serie A i zajmuje 5. miejsce w historycznej klasyfikacji szkoleniowców pod względem liczby meczów. Dla Abate będzie to dopiero 4. występ w najwyższej klasie rozgrywkowej w roli pierwszego trenera.
Mimo ogromnej różnicy doświadczenia można znaleźć między nimi podobieństwa. Obaj chętnie korzystają z 3 obrońców, wymagają bardzo aktywnej gry od zawodników na bokach i chcą odbierać piłkę wysoko. Torino po stracie próbuje natychmiast doskoczyć do przeciwnika, a w budowaniu gry stara się najpierw przełamać pressing przez środek i dopiero później uruchamiać szeroko ustawione wahadła.
Różnica tkwi przede wszystkim w sposobie dochodzenia do bramki. Gasperini opiera Romę na agresywnym kryciu indywidualnym i dużej liczbie pojedynków. Abate poświęca więcej uwagi grze pozycyjnej i kontroli piłki. Sam doskonale zdaje sobie jednak sprawę z tego, że przeciwko Romie nie może spodziewać się dominacji. „Będą chcieli nas zdusić. Nie będziemy dominować przy piłce, dlatego bardzo ważne będzie to, jak wykorzystamy momenty, kiedy ją odzyskamy. Nie możemy jednak myśleć wyłącznie o kontratakach” – mówił przed spotkaniem.
To właśnie pressing może stać się największym problemem Torino. Gdy pierwsza fala nacisku zespołu Abate zostaje przełamana, pomiędzy formacjami pojawiają się duże przestrzenie. Trener sam dostrzegł ten problem i pracował nad obniżeniem ustawienia oraz lepszym rozpoznawaniem momentów do ataku na piłkę. Przeciwko zawodnikom takim jak Malen, Mora czy Soulé każda źle wykonana próba wysokiego odbioru może otworzyć Romie drogę do szybkiego ataku.
Torino ma jednak argumenty, by utrudnić Giallorossim życie. Mandragora uporządkował drugą linię, Vlašić swobodnie porusza się między formacjami, a system z 3 pomocnikami dał zespołowi zdecydowanie większą równowagę. Abate nie ukrywa skali wyzwania, ale odrzuca narrację o egzaminie: „Gasperini był rewolucjonistą współczesnego futbolu. Atakuje pole karne wieloma zawodnikami, a jego kariera mówi sama za siebie. Dla nas nie jest to egzamin dojrzałości, tylko kolejny etap naszej drogi. Będzie trudno, ale my również mamy swoje możliwości i swoją jakość”.
Roma przyjeżdża więc do Turynu jako zespół bardziej kompletny i zdecydowanie bardziej ustabilizowany, ale po wymagającym wyjeździe do Stambułu i z kilkoma znakami zapytania w składzie. Torino dopiero układa się według pomysłu Abate, lecz zwycięstwo we Florencji dało mu pierwszy namacalny dowód, że zmiany zaczynają działać.
Kącik statystyczny
Sędzia spotkania
Forma przeciwnika
Torino przerwało serię 3 kolejnych porażek, wygrywając na wyjeździe z Fiorentiną 2:1. Było to pierwsze ligowe zwycięstwo zespołu Ignazio Abate, który wciąż szuka optymalnego ustawienia i składu. Granata szczególnie liczą na poprawę przed własną publicznością, gdzie wygrali 4 z 7 ostatnich meczów Serie A.
| Z | 05.09.26 · Serie A | Fiorentina – Torino | 1:2 |
| P | 01.09.26 · CI | Torino – Monza | 0:1 |
| P | 29.08.26 · Serie A | Sassuolo – Torino | 2:1 |
| P | 23.08.26 · Serie A | Torino – Milan | 1:2 |
| Z | 15.08.26 · CI | Torino – Carrarese | 1:0 |
Ostatnie bezpośrednie starcia
| Z | 18.01.26 · Serie A | Torino – AS Roma | 0:2 |
| P | 13.01.26 · CI | AS Roma – Torino | 2:3 |
| P | 14.09.25 · Serie A | AS Roma – Torino | 0:1 |
| Z | 25.05.25 · Serie A | Torino – AS Roma | 0:2 |
| Z | 31.10.24 · Serie A | AS Roma – Torino | 1:0 |
Przewidywane składy
Roma (3-4-2-1): Svilar – Balerdi, Ndicka, Hermoso – Molina, Cristante, Pisilli, Wesley – Soulé, Mora – Malen.
Torino (3-5-2): Perri – Comuzzo, Coco, Cömert – Fortini, Gineitis, Mandragora, Fitz-Jim, Cacciamani – Vlašić, Kulenović.

Komentarze
Łatwo nie będzie o jakąkolwiek zdobycz.