Zapowiedź: Roma – Pisa. Zwycięstwo obowiązkiem

Roma wraca do domu po bolesnym wieczorze na San Siro i nie ma już wielkiego marginesu na kolejne potknięcie. W piątek na Olimpico przyjeżdża ostatnia w tabeli Pisa, ale dla drużyny Gian Piero Gasperiniego to wcale nie musi oznaczać łatwego meczu.

fot. © asroma.com

Po porażce z Interem 2:5 atmosfera wokół Romy znowu zrobiła się ciężka, a pytania o formę zespołu wróciły ze zdwojoną siłą. Mecz z Pisą staje się więc nie tylko szansą na trzy punkty, ale też na uspokojenie nastrojów i pokazanie, że w tej drużynie wciąż jest życie.

Największy problem Gasperiniego pozostaje ten sam: skład trzeba układać bardziej z konieczności niż z wyboru. Na liście nieobecnych znaleźli się Wesley, Mancini, Koné, Dybala i Dowbyk, więc trener znowu musi szukać rozwiązań awaryjnych. Szczególnie boli brak ludzi, którzy w normalnych warunkach dawaliby drużynie balans, intensywność i większy spokój w trudniejszych momentach. Sam Gasperini nie ukrywał, że przy takiej liczbie urazów margines błędu jeszcze bardziej się zmniejsza, ale jednocześnie znów wrócił do szerszego problemu kadry. „W ostatnich dwóch latach Roma sprowadziła około trzydziestu zawodników, a gra dziś może czterech albo pięciu, może nawet mniej. Nie obwiniam nikogo, ale być może trzeba szukać innego profilu. Właściwy target to piłkarze tacy jak Malen i Wesley. Jeśli znajdziesz dziesięciu, jesteś świetny, jeśli dwóch, to przynajmniej masz dwóch” – powiedział przed meczem. To mocne słowa, ale dobrze oddają moment, w jakim znalazła się Roma. Sezon wszedł w fazę, w której nie ma już czasu na teoretyczne dyskusje. Trzeba po prostu wygrywać, nawet jeśli skład jest daleki od idealnego.

Malen znowu w centrum, Soulé wraca do gry

Przy tylu nieobecnościach ciężar odpowiedzialności ponownie spada na Donyella Malena. Holender od momentu przyjścia do Romy stał się kimś więcej niż tylko nowym napastnikiem. W praktyce to on najczęściej bierze na siebie grę ofensywną, daje drużynie przyspieszenie i sprawia, że przeciwnik musi się cofnąć o kilka metrów niżej. Za jego plecami mają pojawić się Pellegrini i Soulé. Dla tego drugiego sam powrót do kadry jest dobrą wiadomością, bo ostatnie tygodnie były dla niego trudne. To jeszcze nie musi oznaczać pełnej gotowości na cały mecz, ale sama obecność Argentyńczyka daje Romie trochę więcej jakości między liniami i więcej nieprzewidywalności w ataku.

Jest też ciekawy wątek związany z Lorenzo Pellegrinim. Kapitan Romy stoi przed szansą rozegrania 300. meczu w Serie A, a jeśli trafi do siatki, będzie to jego 50. gol w tych rozgrywkach. Po bramce zdobytej z Interem na San Siro ma więc przed sobą wieczór, który może mieć zarówno symboliczne, jak i sportowe znaczenie.

Może przyjść czas Ghilardiego i El Aynaouiego

Nieobecność Manciniego otwiera miejsce w defensywie i wszystko wskazuje na to, że od początku zobaczymy Ghilardiego. To dla niego duża szansa, ale też duża odpowiedzialność, bo Roma po pięciu straconych golach w Mediolanie musi pokazać przede wszystkim więcej porządku z tyłu. Obok niego mają zagrać Hermoso i Ndicka, a więc blok, który powinien wziąć na siebie prowadzenie całej linii obrony.

W środku pola możliwa jest z kolei szansa dla El Aynaouiego, o którym ostatnio znów zrobiło się głośno. Marokańskie doniesienia mówią nawet o możliwym rozstaniu latem, bo zawodnik nie jest zadowolony ze swojego miejsca w hierarchii. To jednak temat na później. Dziś ważniejsze jest to, że przy absencji Koné może dostać minuty, które pozwolą mu przypomnieć, że nadal może być dla tej drużyny realnym wsparciem.

Pisa jedzie do Rzymu bez wielkich argumentów, ale jeszcze z resztką nadziei

Na papierze sytuacja wygląda dla gości bardzo źle. Pisa jest ostatnia w tabeli, ma zaledwie 18 punktów i traci dziewięć do bezpiecznej strefy. Ostatnie tygodnie też nie przyniosły poprawy, bo w dziesięciu meczach udało się ugrać tylko jedno zwycięstwo i jeden remis. To bilans, który pokazuje, jak głęboko ten zespół ugrzązł w swoim kryzysie.

A jednak właśnie takie drużyny bywają niewygodne. Kiedy stawka jest jasna, a sytuacja niemal bez wyjścia, łatwiej gra się bez wielkich kalkulacji. Pisa przyjedzie do Rzymu z myślą, że właściwie nic nie musi, a wszystko może zyskać. Hiljemark szykuje swój zespół w ustawieniu 3-5-2, a największy znak zapytania dotyczy ataku, gdzie trwa rywalizacja między Meisterem a Durosinmim o miejsce obok Moreo. Właśnie jest nazwiskiem, które może w Romie budzić pewien niepokój. Giallorossi pamiętają jego występ jeszcze z czasów Viktorii Pilzno i wiedzą, że to napastnik potrafiący być groźny, jeśli da mu się przestrzeń i rytm. Pisa nie ma wielu atutów, ale przy kłopotach Romy kadrowych i psychicznych nawet jeden niepilnowany szczegół może nagle urosnąć do dużego problemu.

Wokół Romy trudno dziś mówić o wielkim entuzjazmie. Liczby w ataku nie są dobre, a 42 gole po 31 kolejkach to wynik bardzo mizerny jak na klub o takich ambicjach. Nawet przy obecności Malena drużyna Gasperiniego zbyt często ma problemy z regularnym tworzeniem i zamienianiem okazji na bramki. Dlatego w piątek nie chodzi wyłącznie o styl. Oczywiście kibice chcieliby zobaczyć reakcję, mocniejszy mecz i może nawet kilka goli, ale najważniejsze będzie coś prostszego: odzyskać kontrolę nad sobą i nad spotkaniem. Roma nie może pozwolić, by mecz z ostatnią drużyną ligi zamienił się w kolejne nerwowe szarpanie bez rytmu i bez przekonania. Pisa zapewne spróbuje to właśnie wykorzystać. Przetrwać początek, zagęścić środek pola, zamknąć przestrzenie i sprawić, by z każdą minutą rosło napięcie na trybunach. Dla Romy kluczowe będzie więc szybkie narzucenie warunków, a nie cierpliwe czekanie, aż mecz sam się ułoży.

Sędzia zawodów

Ermanno Feliciani

Piątkowy mecz poprowadzi Ermanno Feliciani i to arbiter, z którym Roma ma całkiem dobre wspomnienia. W dotychczasowych spotkaniach prowadzonych przez sędziego z Teramo giallorossi pozostawali niepokonani, notując cztery zwycięstwa i jeden remis. To bilans, który może wyglądać obiecująco, choć oczywiście przed pierwszym gwizdkiem nie daje żadnej gwarancji.

Forma przeciwnika

Pisa przyjeżdża na Olimpico jako czerwona latarnia ligi i na papierze nie ma wielu argumentów, by straszyć Romę. W ostatnich dziesięciu meczach to tylko jedno zwycięstwo i jeden remis, a przewaga do bezpiecznej strefy urosła już do dziewięciu punktów.

05.04.26, Serie A, Torino – Pisa 1:0
22.03.26, Serie A, Como – Pisa 5:0
15.03.26, Serie A, Pisa – Cagliari 3:1
07.03.26, Serie A, Juventus – Pisa 4:0
02.03.26, Serie A, Pisa – Bologna 0:1

Ostatnie bezpośrednie starcia

30.08.25, Serie A, Pisa – AS Roma 0:1
26.05.91, Serie A, Pisa – AS Roma 0:1
20.01.91, Serie A, AS Roma – Pisa 0:2
19.03.89, Serie A, Pisa – AS Roma 1:0
06.11.88, Serie A, AS Roma – Pisa 2:1

Przewidywane składy

Roma (3-4-2-1): Svilar Ghilardi, Ndicka, HermosoÇelik, Pisilli, Cristante, Rensch Soulé, Pellegrini Malen.
Trener: Gian Piero Gasperini
Niedostępni: Wesley, Mancini, Dybala, Dowbyk (kontuzje), Koné (uraz – poza kadrą).
Uwagi: po 2:5 z Interem Roma musi odpowiedzieć nie tylko wynikiem, ale też spokojem; brak Manciniego otwiera miejsce dla Ghilardiego od 1. minuty, a w środku przy nieobecności Koné pojawia się temat minut dla El Aynaouiego, choć większość przewidywań stawia na duet Pisilli–Cristante; Soulé wraca do gry i ma stworzyć z Pellegrinim zaplecze dla Malena, podczas gdy Vaz pozostaje realną opcją do wejścia.

Pisa (3-4-1-2): Semper Calabresi, Caracciolo, Canestrelli Leris, Hojholt, Aebischer, Angori Tramoni Moreo, Durosinmi.
Trener: Oscar Hiljemark
Niedostępni: Denoon, Marin, Vural (kontuzje).
Uwagi:
główny dylemat dotyczy partnera Moreo w ataku – Durosinmi wrócił po zawieszeniu i mocno naciska na miejsce w składzie, ale Meister też jest brany pod uwagę; z tyłu liderem ma być Calabresi, a z ławki dodatkową opcją pozostaje Cuadrado.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Totti9
    10 kwietnia 2026, 14:38

    Jaki będzie wynik As Roma vs Pisa

  • pietrek_2323
    10 kwietnia 2026, 14:43

    A może warto by było dać szansę Ziółkowskiemu od pierwszej minuty ?

    • Totti9
      10 kwietnia 2026, 14:58

      Masz rację

    • Totti9
      10 kwietnia 2026, 14:59

      Najlepiej byłoby mu dać szansę od 1 do ostatniej minuty. 🤩

  • samber
    10 kwietnia 2026, 15:22

    Jeżeli Pellegrini znowu wyjdzie ustawiony wysoko do gry z Malenem, to naprawdę zacznę wątpić w inteligencję Gasperiniego. Ten model się nie sprawdza i ciężko mi pojąć jakim cudem Gasp tego nie widzi. Oczywiście nie ma Dybali ale to jeszcze nie powód aby z uporem brnąć w Pellegriniego, który w tej roli ma mało argumentów. Znacznie lepiej wygląda to z Vazem i chociaż młody nie nadaje się na grę w wyjściowym przeciwko mocnym rywalom, to dlaczego nie z Pisą na Olimpico? Wóz albo przewóz.