W sobotę o 18:00 Stadio Olimpico będzie areną zmagań ekip, które wystartowały najlepiej. Roma i Inter mają komplet punktów po 4 kolejkach, dysponują 2 najlepszymi atakami Serie A i dostają okazję, by sprawdzić swoje możliwości przeciwko rywalowi z najwyższej półki.

Roma i Inter prowadzą w tabeli, a sobotni mecz jest naturalnym punktem odniesienia dla obu ekip. Giallorossi dostają okazję, żeby zmierzyć się z najmocniejszą kadrą ostatnich lat we Włoszech i przekonać się, ile naprawdę dzieli ich od najlepszych. Nerazzurri przyjeżdżają do Rzymu z chęcią potwierdzenia pozycji i wyciszenia krytyki, która pojawiła się po bramkach straconych w wyniku indywidualnych błędów.
To także zderzenie dwóch bardzo podobnie myślących zespołów. Oba są nastawione przede wszystkim na robienie krzywdy rywalowi i zdobywanie dużej liczby goli, oba mają w składzie zawodników zdolnych rozstrzygnąć mecz w kilkanaście sekund. Jest dopiero wrzesień, ale spotkanie na Olimpico powie sporo o tym, jak poważnie należy traktować ambicje drużyny Gasperiniego.
Roma rozpoczęła ligę niemal perfekcyjnie. 4 zwycięstwa, 12 strzelonych goli i tylko 1 stracony sprawiają, że Giallorossi nie tylko znajdują się na szczycie tabeli, ale mogą pochwalić się najlepszą defensywą Serie A. Mile Svilar zachował czyste konto w 3 z 4 spotkań, a zespół Gasperiniego po raz kolejny pokazuje, że ofensywny sposób gry nie musi oznaczać utraty równowagi z tyłu.
Na drugim końcu boiska pierwszoplanową postacią pozostaje Donyell Malen. Holender zdobył już 6 ligowych bramek i prowadzi w klasyfikacji strzelców, a za jego plecami Paulo Dybala ma na koncie 4 asysty. Ich współpraca bardzo szybko stała się jednym z podstawowych mechanizmów ofensywnych Romy, do którego Gasperini może dokładać Soulé, Morę czy wejścia pomocników z głębi pola.
Największy znak zapytania dotyczy defensywy. Mancini i Hermoso pozostają mocnymi kandydatami do gry od początku, ale Gasperini rozważa wystawienie Leonardo Balerdiego kosztem Evana Ndicki. Nie chodzi o ocenę formy Iworyjczyka, lecz o charakterystykę Marcusa Thurama. Francuz znakomicie atakuje przestrzeń za plecami obrońców, a większa szybkość Balerdiego może być przydatna, gdy Roma ustawi linię wysoko.
Gasperini nie powinien natomiast zmieniać podstawowych założeń swojej drużyny. Roma nadal będzie chciała pressować wysoko, odbierać piłkę możliwie daleko od własnej bramki i po odzyskaniu szybko szukać zawodników ofensywnych. Przeciwko Interowi takie podejście niesie większe ryzyko niż zwykle, ale jednocześnie może uderzyć dokładnie w problemy, które Nerazzurri pokazują od początku sezonu.
To również spotkanie mające znaczenie dla oceny aktualnego miejsca Romy. Zespół świetnie rozpoczął sezon, ale dopiero teraz mierzy się z drużyną dysponującą porównywalną jakością ofensywną i bardzo głęboką kadrą. Olimpico ma zmierzać w stronę kompletu publiczności, a zwycięstwo dałoby Giallorossim nie tylko samodzielne prowadzenie w tabeli, lecz także pierwszy naprawdę mocny punkt odniesienia wobec krajowej czołówki.
Inter również zdobył 12 punktów, ale zrobił to w zupełnie innym stylu. Nerazzurri strzelili już 13 goli, najwięcej w Serie A, pokonując Monzę 4:1, Cagliari 1:0, Napoli 3:2 i Udinese 5:3. Jednocześnie stracili 6 bramek. Chivu stworzył więc drużynę bardzo ofensywną, ale zdecydowanie bardziej podatną na problemy po stracie piłki.
Bazą pozostaje 3-5-2, choć w praktyce Inter często odchodzi od tej struktury. Chivu ustawia zespół znacznie wyżej, stoperzy aktywnie uczestniczą w rozegraniu, wahadłowi funkcjonują momentami jak klasyczni skrzydłowi, a pomocnicy mają dużo swobody w atakowaniu kolejnych sektorów boiska. W posiadaniu można zobaczyć nawet 4 lub 5 zawodników ustawionych niemal w jednej linii ofensywnej.
Szczególnie ważna jest lewa strona z Alessandro Bastonim i Federico Dimarco. Bastoni może wyprowadzić piłkę daleko poza własną linię obrony, a Dimarco natychmiast zajmuje wysoką pozycję i regularnie pojawia się w ostatniej tercji. Po prawej Chivu ma wybór między Dioufem i Luisem Henrique. Pierwszy daje przede wszystkim prowadzenie piłki i możliwość agresywnego atakowania wolnej przestrzeni.
Inter będzie jednak osłabiony w środku. Hakan Çalhanoğlu nie zagra z powodu urazu przywodziciela, dlatego rolę registy ma ponownie przejąć Piotr Zieliński. Obok niego pewne miejsce ma Nicolò Barella, natomiast Curtis Jones jest faworytem do pierwszego ligowego występu od początku kosztem Sucicia i Mkhitaryana. Anglik wnosi prowadzenie piłki, wejścia między linie i możliwość atakowania pola karnego, więc przy bardziej cofniętym Zielińskim może otrzymać sporo ofensywnej swobody.
Zmiana będzie konieczna również w obronie. John Stones doznał urazu mięśni zginaczy uda i ma pauzować przez około 3–4 tygodnie. Najbardziej prawdopodobny wariant zakłada więc Bissecka po prawej, Akanjiego w centrum oraz Bastoniego po lewej. Chivu nadal broni również Pepo Martíneza, który po kilku niepewnych interwencjach w ostatnich meczach znalazł się pod większą presją.
Z przodu wraca podstawowy duet Lautaro Martínez – Marcus Thuram. Lautaro odpoczywał w ostatnim ligowym spotkaniu, natomiast Thuram zdobył bramkę i zaliczył asystę. Szczególnie Francuz może być dla Romy dużym problemem: w 4 dotychczasowych meczach przeciwko Giallorossim uczestniczył przy 5 golach, zdobywając 3 bramki i notując 2 asysty. Jego szybkość i atakowanie przestrzeni za wysoko ustawioną defensywą idealnie pasują do pionowego futbolu Chivu.
Roma i Inter są obecnie 2 najskuteczniejszymi drużynami Serie A. Nerazzurri zdobyli 13 bramek, Giallorossi 12. Inter oddał 142 strzały, Roma 126, ale zespół Gasperiniego wykorzystuje swoje próby nieco skuteczniej: 9,5% wobec 9,2%. Podobnie wyglądają expected goals, gdzie Inter ma około 12 xG, a Roma 11. Ofensywnie różnice są więc niewielkie. Znacznie większa przepaść pojawia się w liczbie straconych bramek: 1 po stronie Romy i 6 po stronie Interu, który już dwukrotnie w tym sezonie odrabiał straty przy wyniku 0-2 dla rywala.
Sposób gry Chivu może jednak stworzyć Giallorossim bardzo konkretne problemy. Inter ustawia środek ciężkości niezwykle wysoko i po stracie próbuje odzyskać piłkę praktycznie natychmiast. Stoperzy są gotowi wychodzić daleko za swoimi rywalami, wahadła znajdują się wysoko, a Barella czy Jones regularnie atakują przestrzeń przed polem karnym. Jeżeli ten pressing działa, przeciwnik potrafi zostać zamknięty na własnej połowie.
Problem zaczyna się po jego przełamaniu. Przy tak wielu zawodnikach ustawionych przed piłką nieudany kontrpressing pozostawia ogromną przestrzeń przed stoperami i za ich plecami. Real Madryt wykorzystał ten mechanizm w Champions League, świadomie oddając Interowi posiadanie i atakując natychmiast po odbiorze. Dla Romy może to być szczególnie kuszące przy szybkości Malena oraz technice Dybali i Soulé.
Analogiczne zagrożenie istnieje jednak po drugiej stronie. Gasperini również chce bronić wysoko i agresywnie, a Thuram jest jednym z najgroźniejszych napastników ligi, gdy może zaatakować kilkadziesiąt metrów wolnej przestrzeni. Zejścia Lautaro między linie mogą dodatkowo wyciągać jednego ze stoperów Romy i otwierać Francuzowi drogę w kierunku bramki. Stąd możliwy pomysł z szybszym Balerdim w defensywie.
Ciekawie zapowiadają się również pojedynki na bokach. Wesley będzie musiał reagować na ruchy prawego wahadłowego Interu, podczas gdy po przeciwnej stronie zawodnika Romy czeka trudne zadanie z Dimarco i wspierającym go Bastonim. Inter potrafi w tym sektorze tworzyć przewagę liczebną poprzez dołączenie mezzali lub cofnięcie jednego z napastników, więc odpowiednie przekazywanie krycia może być równie ważne jak same pojedynki 1 na 1.
W sobotę spotkają się więc drużyny, które w pierwszych 4 kolejkach najczęściej znajdowały drogę do bramki przeciwnika, ale robiły to przy zupełnie innym poziomie ryzyka defensywnego. Roma spróbuje potwierdzić swoją równowagę i wykorzystać przestrzenie pozostawiane przez bardzo ofensywny Inter. Nerazzurri będą chcieli sprawdzić, czy najlepsza dotąd obrona ligi poradzi sobie z pressingiem, ruchem wahadeł oraz duetem Lautaro–Thuram. Pierwsze 4 kolejki dały obu zespołom podstawy do dużych ambicji. Sobota pokaże o nich zdecydowanie więcej.
Kącik statystyczny
Sędzia spotkania
Forma przeciwnika
| Z | 14.09.26 · Serie A | Inter – Udinese | 5:3 |
| P | 08.09.26 · UCL | Real Madryt – Inter | 2:1 |
| Z | 05.09.26 · Serie A | Inter – Napoli | 3:2 |
| Z | 30.08.26 · Serie A | Cagliari – Inter | 0:1 |
| Z | 22.08.26 · Serie A | Inter – Monza | 4:1 |
Ostatnie bezpośrednie starcia
vs
| P | 05.04.26 · Serie A | Inter – AS Roma | 5:2 |
| P | 18.10.25 · Serie A | AS Roma – Inter | 0:1 |
| Z | 27.04.25 · Serie A | Inter – AS Roma | 0:1 |
| P | 20.10.24 · Serie A | AS Roma – Inter | 0:1 |
| P | 10.02.24 · Serie A | AS Roma – Inter | 2:4 |
Przewidywane składy
Roma3-4-2-1
3-5-2
Komentarze
Mocno brakuje mi tej kropki nad i, czyli wygrywania z topowymi ekipami. Bilans ze wszystkimi z kilku ostatnich lat to koszmar. Roma awansowała do Ligi Mistrzów dzięki równej formie na ekipach 8-20, ale ja chcę w końcu mieć potwierdzenie że do mistrzów Roma faktycznie ma postawy, by się zaliczać.
Dokładnie, podzielam tę opinię. Mam duży dystans do tego meczu bo kibicuję od dawna i dostawałem za dużo razy po mordzie w tego typu spotkaniach. Wygrają super…ale jak przegrają to też da się z tym żyć bo dalej będziemy punktować. Dla mnie ważne jest żeby do tego poziomu jaki osiągnęli dołożyć jeszcze właśnie te mecze z TOPem ligi.
Zastanawia mnie Como, kiedy to siądzie bo narazie zapowiada się, że długo nie wtopią. I zaraz mamy bezpośredni mecz a w między czasie LM i Real. Ścieżka zdrowa nam się szykuje…
Jak nie teraz to kiedy ?
Ten Massa mi się nie podoba…
Nie mniej jednak mam nadzieję na dobry mecz w naszym wykonaniu.
Biorąc pod uwagę naszą niemoc z rywalami z górnej półki remis biorę w ciemno.
Będę baaardzo zaskoczony jeśli wygramy, ale z całych sił będę trzymał kciuki!
Forza Roma!!!