Zapowiedź: Roma – Cremonese. Liczy się tylko zwycięstwo

Roma wraca na Olimpico, by bronić czwartego miejsca i utrzymać przewagę przed nadchodzącą serią spotkań.

fot. © asroma.com

Roma podchodzi do spotkania jako samotny posiadacz czwartego miejsca, z jednopunktowym marginesem nad Juventusem. Dzięki porażce Juve w Como, Roma tuż przed bezpośrednim spotkaniem odskoczy aż na 4 oczka, jeśli wygra z Cremonese. Na trybunach spodziewany jest niemal komplet widzów, a klub liczy na kolejny wieczór, w którym Curva Sud popchnie drużynę do narzucenia tempa od pierwszych minut. W Rzymie czuć, że te dwa domowe występy z rzędu – najpierw z Cremonese, a potem z Juventusem – mogą stać się newralgicznym punktem sezonu. Ostatnie tygodnie pokazują, że Roma na własnym stadionie znów potrafi być konkretna. W lidze nie przegrała na Olimpico od 30 listopada, a późniejsze domowe mecze przyniosły serię wyników, która odbudowała pewność siebie. Ta stabilność jest szczególnie istotna teraz, kiedy kalendarz układa się tak, że Roma może jednocześnie bronić pozycji i spróbować podgryźć rywali przed sobą, wykorzystując ich trudniejsze zadania w tej kolejce.

Ekipa Gasperiniego ma prosty cel: wygrać z Cremonese, a jednocześnie nie stracić najważniejszych elementów na starcie z Juventusem. Najwięcej uwagi skupia się na zdrowiu zawodników ofensywnych. Nie wiadomo, co z kolanem Dybali i Soule, który dał słabą zmianę w Neapolu. Obaj Argentyńczycy zostali pominięci przez Gasperiniego i nie wystąpią w jutrzejszym spotkaniu. Dodatkowo oceniane są warunki Stephana El Shaarawy’ego, natomiast Evan Ferguson ma być coraz bliżej powrotu, choć nie jest jeszcze w pełni gotowy do regularnej gry na najwyższej intensywności. Ważną wiadomością jest szybki powrót Wesleya do treningu z zespołem. Brazylijczyk po ostrym faulu w Neapolu zszedł z boiska utykając, ale badania wykluczyły złamania i teraz jest do dyspozycji szkoleniowca. Jednocześnie trzeba pamiętać, że Wesley jest zagrożony pauzą za kartki, więc Gasperini może rozważać ostrożność, mając w głowie kolejny ligowy hit.

Podobna logika dotyczy Gianluki Manciniego. Stoper znów żyje na granicy zawieszenia, bo liczba żółtych kartek w tym sezonie jest u niego wyjątkowo wysoka. Przy napiętym terminarzu nie można wykluczyć, że trener będzie chciał zdjąć z niego ryzyko i w niedzielę postawić od pierwszej minuty na Janka Ziółkowskiego lub Daniele Ghilardiego.

Cremonese pod ścianą: punkty potrzebne natychmiast

Dla Cremonese to mecz o ciężarze, którego nie trzeba specjalnie tłumaczyć. Zespół Davide Nicoli nie wygrał od 7 grudnia i w ostatnich 11 spotkaniach ligowych zanotował serię remisów i porażek, przez co z pozycji względnego spokoju spadł w okolice strefy spadkowej. Aktualnie Cremonese znajduje się 3 punkty nad Violą. W ostatniej kolejce remis z Genoą na Marassi przyniósł sygnały poprawy: było więcej pracy w pressingu, lepsze fragmenty w ataku, a bramkarz Emil Audero dał drużynie spokój interwencjami. Mimo to zabrakło zwycięstwa, a w końcówce Bonazzoli obił słupek, co tylko podkreśliło, że Cremonese wciąż brakuje skutecznego „zamknięcia” akcji. Największym problemem jest ofensywa. W ostatnich tygodniach zespół z Cremony zbyt często kończy mecze bez gola, a produkcja bramkowa spadła do minimum. Jamie Vardy pozostaje najlepszym strzelcem, ale coraz trudniej jest mu znajdować przestrzeń blisko bramki; rywale odcinają go od podań, a kiedy musi pracować daleko od pola karnego, Cremonese traci najważniejszą broń. Dlatego Nicola rozważa roszady w duecie napastników: obok Djuricia o miejsce walczą Bonazzoli i Sanabria, a nawet sam Vardy nie ma stuprocentowej gwarancji wyjścia od początku.

Do tego dochodzą kłopoty kadrowe. Nicola może nie mieć pełnego komfortu przy zestawieniu defensywy i środka pola, bo część zawodników zmaga się z urazami, a inni dopiero próbują wrócić do rytmu meczowego. Dla drużyny, która i tak szuka punktów w każdych okolicznościach, każda niepewność w składzie jest dodatkowym obciążeniem mentalnym.

W Cremonese nie brakuje świadomości skali zadania, ale jednocześnie słychać deklaracje, że zespół chce spróbować wykorzystać momenty, które w takim meczu zawsze się pojawiają. Nowy obrońca Sebastiano Luperto podkreślał, że nawet przeciwko drużynom grającym efektownie można znaleźć swoją szansę: „Zagramy z dwoma wielkimi zespołami, które prezentują świetną piłkę, ale w futbolu zdarzają się niespodzianki. Chcemy dać z siebie wszystko i przywieźć punkty, bo byłyby dla nas bezcenne.” Luperto mówił też wprost o zadaniu, które może okazać się najtrudniejsze: zatrzymaniu Malena, jednego z zawodników nadających Romie tempo w działaniach ofensywnych. „On jest w znakomitej formie, ale wierzę, że będziemy gotowi. Znamy wartość Romy i jej indywidualności, spróbujemy im to utrudnić, pracując tak, jak robiliśmy to w ostatnich meczach.”

Rewanżowe skojarzenia i detale, które mogą zadecydować

Poprzednie spotkanie tych drużyn zakończyło się pewnym zwycięstwem Romy 3:1 na wyjeździe – trafiali Soulé, Ferguson i Wesley, a jeden z najbardziej pamiętnych momentów przyniosła cofnięta po VAR decyzja o rzucie karnym dla Cremonese. Tamten mecz miał też gorący epizod przy ławce rezerwowych, bo Gasperini zobaczył czerwoną kartkę za protesty. To wszystko buduje tło, ale niedziela będzie inną historią: inny etap sezonu, inne stawki i zupełnie inne obciążenia w nogach. Roma najpewniej będzie chciała od pierwszych minut narzucić intensywność, bo właśnie w tym często ujawnia się słabość Cremonese: gdy rywal przyspiesza wymianę podań i regularnie dociska, zespół Nicoli miewa kłopot z utrzymaniem spójności między liniami. Z kolei goście będą polować na momenty przejścia do ataku, licząc na siłę Djuricia i doświadczenie Vardy’ego, nawet jeśli ten drugi miałby wejść z ławki. To może być mecz, w którym decydują „małe” rzeczy: jakość dośrodkowań, stałe fragmenty, cierpliwość w ataku pozycyjnym i koncentracja przy drugiej piłce.

Spotkanie poprowadzi Marco Di Bello, a na liniach pomogą mu Bahri i Ceolin. Czwartym arbitrem będzie Sacchi, za VAR odpowiadać ma Nasca, a funkcję AVAR pełnić Meraviglia. Dla Romy to nazwisko dobrze znane: Di Bello prowadził jej mecze wyjątkowo często, a bilans jest wyraźnie korzystny – w ponad trzydziestu spotkaniach Roma wygrała dziewiętnaście razy, sześć zakończyła remisem i siedem przegrała, a co ważne, seria ostatnich występów z tym arbitrem była dla rzymian szczególnie udana. W tym sezonie Di Bello gwizdał już m.in. ligowy mecz Romy z Genoą wygrany 3:1.

Forma przeciwnika

Cremonese przyjeżdża do Rzymu w kryzysie: od 11 spotkań, czyli od 07.12.25 nie wygrało żadnego meczu, a w tabeli zsunęło się w okolice strefy spadkowej (ma tylko 3 pkt przewagi nad Fiorentiną). Problemem jest przede wszystkim atak – w ostatnich tygodniach brakuje goli i jakości w ostatniej tercji, stąd u Nicoli pojawiają się kolejne warianty w duecie napastników (Vardy/Djuric albo Vardy z Bonazzolim czy Sanabrią). Z drugiej strony remis z Genoą dał im sygnał życia: było więcej sytuacji, a Audero trzymał wynik w bramce.

15.02.26, Serie A, Cremonese – Genoa 0:0
09.02.26, Serie A, Atalanta – Cremonese 2:1
01.02.26, Serie A, Cremonese – Inter 0:2
25.01.26, Serie A, Sassuolo – Cremonese 1:0
19.01.26, Serie A, Cremonese – Verona 0:0

Ostatnie bezpośrednie starcia

23.11.25, Serie A, Cremonese – AS Roma 1:3
03.01.24, CI, AS Roma – Cremonese 2:1
28.02.23, Serie A, Cremonese – AS Roma 2:1
01.02.23, CI, AS Roma – Cremonese 1:2
22.08.22, Serie A, AS Roma – Cremonese 1:0

Przewidywane składy

Roma (3-4-2-1): Svilar Mancini, Ndicka, HermosoÇelik, Cristante, Pisilli, Wesley Pellegrini, Zaragoza Malen.
Trener: Gian Piero Gasperini
Niedostępni: Dowbyk (kontuzja), Ferguson (nie w pełni gotowy), El Shaarawy (uraz – ocena), Soulé (pubalgia), Dybala (kolano).
Uwagi: możliwa rotacja pod Juventus; Mancini może zostać zamieniony z Ziółkiem / Ghilardim, Wesley wrócił do treningów i ma być w kadrze, ale jest zagrożony pauzą za kartki, więc wariant z Tsimikasem od 1. minuty jest realny

Cremonese (3-5-2): Audero Terracciano, Baschirotto, Luperto Zerbin, Thorsby, Maleh, Grassi, Pezzella Vardy, Djurić.
Trener: Davide Nicola
Niedostępni: Collocolo (kontuzja), Bondo (uraz – wątpliwy), Ceccherini (uraz – wątpliwy), Faye (uraz – mocno wątpliwy).
Uwagi:
w ataku trwa wybór obok Djuricia: Bonazzoli i Sanabria naciskają na Vardy’ego; w środku pola możliwa roszada Grassi/Payero, a na wahadle do końca waży się kwestia Zerbin/Barbieri.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • rewik
    21 lutego 2026, 12:47

    Bardzo lubię te zapowiedzi, dzięki fajnie sie to czyta 👍 Duży plus hako ze dajesz informacje o rywalach i ostatnich meczach. Jutro tylko zwycięstwo forza Roma!

    • hako
      21 lutego 2026, 17:19

      Dzięki za docenienie. Z reguły wchodze na stronki poswięcone przeciwnikowi oraz na Flashscore i scalam te informacje w całość

  • Mikesss
    22 lutego 2026, 02:48

    Chyba Kone wyjdzie w podstawie a nie Pisilli.

    Ten nasz atak jest mega ograniczony przy tych kontuzjach … Mysle ze Mancini powinien odpoczac na ten mecz. Ziolko czy Ghilardi maja wystarczajaco minut w tym sezonie zeby dac im szanse. Jest to jednak ryzyko trenera, ktory bedzie mial zarzucane jesli nagle ten mecz by sie nie potoczyl po naszej mysli z pewnym zwyciestwem.