W sobotni wieczór Romę i Atalantę czeka arcyważne spotkanie. Przed 33. kolejką Roma ma 57 punktów, Como 58, Juventus 60, a Atalanta 53, więc stawka tego meczu jest bardzo konkretna. Dla gospodarzy to szansa, by dalej trzymać się walki o Champions League, dla gości okazja, by znów realnie włączyć się do gry o europejskie miejsca wyższego kalibru.
Zespół Gian Piero Gasperiniego przystępuje do tego meczu w bardzo trudnym momencie kadrowym. Lista nieobecnych jest długa i obejmuje nazwiska, które w normalnych warunkach stanowiłyby kręgosłup drużyny. Poza grą są m.in. Manu Koné, Lorenzo Pellegrini i Paulo Dybala, a Niccolò Pisilli długo pozostawał pod dużym znakiem zapytania. Do tego dochodzi jeszcze sytuacja Wesleya, który nadal trenował osobno i do końca nie było pewności, czy w ogóle pojawi się w kadrze na ten mecz.
W praktyce oznacza to jedno: Gasperini musi znów szukać rozwiązań wśród tych, którzy do tej pory grali mniej. Dlatego coraz więcej mówi się o takich nazwiskach jak Venturino, Vaz, Zaragoza czy Stephan El Shaarawy. Teraz Roma potrzebuje odpowiedzi od całej kadry, również od drugiego szeregu.
Są jednak i lepsze wiadomości. Gianluca Mancini wrócił do pracy z zespołem i wszystko wskazuje na to, że będzie gotowy, by od początku poprowadzić defensywę. To ważne, bo przy tak wielu brakach Roma potrzebuje kilku pewnych punktów, wokół których da się zbudować mecz.
Kto za plecami Malena?
Jednym z pewniaków do pierwszego składu pozostaje Donyell Malen, który w zeszłym tygodniu zdobył pierwszy hat-trick w obecnym sezonie Serie A. Dużo ciekawsze jest jednak to, kto zagra za jego plecami i jak Roma ma dostarczać mu piłki w strefach, w których jest najbardziej groźny.
Najbardziej prawdopodobny wariant to Matías Soulé i Stephan El Shaarawy od pierwszej minuty. To ustawienie stawia na ruch, wymienność pozycji i granie między liniami, a nie na siłę i stałą obecność drugiego napastnika w polu karnym. Przy obecnych brakach Gasperini ma ograniczone pole manewru, więc ta dwójka dostanie duży ciężar: przyspieszać akcje po odzysku, „chować się” w wolne przestrzenie i tworzyć Malenowi sytuacje albo podaniem, albo ściągnięciem obrońców.
W środku pola znów potrzebny będzie wysiłek od tych, którzy grają regularnie. El Aynaoui ma ponownie dostać szansę, a obok niego powinien pojawić się Cristante. To nie jest zestawienie idealne, ale w takich warunkach Roma bardziej potrzebuje układu funkcjonalnego i stabilnego niż planu „na piękno”.
Malen kontra Raspadori: dwie historie tego samego mercato
Ten wieczór ma też dodatkowy smaczek, bo na rynku zimowym Roma długo czekała na Giacomo Raspadoriego i ostatecznie go nie dostała. Gdy Włoch zwlekał z decyzją, do gry weszła Atalanta i przechwyciła go w ostatniej chwili. Sam Raspadori mówił po transferze, że najważniejsze było dla niego „dostanie takiej szansy w ważnym klubie z wielką ambicją”. Roma odpowiedziała szybko i zamiast Raspadoriego sprowadziła Malena. I różnica okazała się ogromna. Malen wszedł do składu natychmiast i stał się podstawowym napastnikiem. W lidze ma już 12 występów, wszystkie w pierwszym składzie, i 10 goli. To skala wpływu, której Roma w tym sezonie w ataku zwyczajnie potrzebowała, zwłaszcza że reszta napastników wypadała z gry z powodu urazów.
Raspadori w Atalancie wygląda na ruch na raty. Ma mniej minut, częściej wchodzi z ławki, a jego sezon wyhamował też uraz, który wykluczył go na kilka tygodni. Dla Romy, przy jej własnych problemach zdrowotnych z przodu, taki scenariusz byłby bardzo trudny do udźwignięcia. W praktyce wyszło więc na to, że Roma dostała napastnika gotowego do grania od razu, a Atalanta zawodnika, który nie był w stanie dać ciągłości.
Atalanta też ma swoje problemy
Po drugiej stronie nie ma drużyny wolnej od kłopotów. Sytuacja wokół Isaka Hiena pozostaje trudna i wszystko wskazuje na to, że Szwed nie zdąży na mecz. Indywidualnie pracował też Sulemana, więc również jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania. To zmusza Raffaele Palladino do szukania wariantu w obronie, który pozwoli przetrwać na Olimpico.
Atalanta nie przyjeżdża jednak do Rzymu w roli zespołu, który chce tylko „przeczekać”. To mecz o realną pozycję w wyścigu o Europę. W tabeli traci do Romy trzy punkty, więc zwycięstwo w stolicy od razu spłaszcza różnice i zmienia narrację na końcówkę sezonu.
W ofensywie Palladino ma więcej dobrych wiadomości. Do gry gotowy jest Scamacca, a obok niego Atalanta może opierać się na jakości De Ketelaere, Edersona i De Roona. Nawet przy problemach w tyłach to zespół, który potrafi stworzyć przewagę, jeśli dostanie przestrzeń i wejdzie w mecz na własnych warunkach.
To także wieczór szczególny dla Gasperiniego
Trudno uciec od faktu, że dla trenera Romy będzie to mecz wyjątkowy. Gasperini przez lata zbudował w Bergamo coś naprawdę dużego i właśnie tam osiągnął poziom, który wyniósł go do ścisłego grona najważniejszych trenerów włoskiej piłki. Dziewięć lat, setki meczów, rozwój klubu, europejskie wieczory i trofea – tego nie da się po prostu wymazać. Było to zresztą słychać także na konferencji, kiedy wrócił do wspomnień związanych z Atalantą i z rodziną Percassich. „W Bergamo mogłem dobrze pracować, bo całe otoczenie było zwarte, a klub wykonywał znakomitą robotę. Miasto stworzyło idealny klimat. Budowaliśmy to razem, opierając się na mocnym trzonie, rozwijając młodych i dobrze reinwestując. Anomalią Atalanty było to, że grała w Europie i jednocześnie generowała zyski. To nie była wyłącznie moja zasługa, ale przede wszystkim efekt pracy bardzo zdolnego klubu. Potem ta harmonia trochę się zmieniła, trochę dlatego, że zmieniła się własność, a trochę dlatego, że nie było już taty, Antonio Percassiego, do którego byłem bardzo przywiązany” – powiedział trener Romy.
Olimpico i obsada sędziowska
Na trybunach znów ma pojawić się około 60 tysięcy kibiców. W Rzymie wciąż jest wiara, że końcówkę sezonu da się uratować, nawet jeśli droga jest wyboista. Jednocześnie przy tej skali absencji sama energia stadionu nie wystarczy. Roma potrzebuje spokoju w decyzjach i większej dyscypliny w momentach, gdy mecz zacznie się łamać.
Spotkanie poprowadzi Matteo Marcenaro. Roma ma z nim sześć wcześniejszych meczów i bilans czterech zwycięstw, jednego remisu oraz jednej porażki.
Forma przeciwnika
Po porażce z Juventusem strata do czołowej czwórki zrobiła się bardzo trudna do odrobienia, więc zespół Palladino musi dziś myśleć przede wszystkim o utrzymaniu się w grze o europejskie puchary. Problem w tym, że forma wyjazdowa nie daje wielkiego komfortu, a dodatkowo nerazzurri mają własne kłopoty kadrowe w defensywie, gdzie Hien pozostaje pod dużym znakiem zapytania. Z przodu jednak Atalanta nadal ma jakość i kilka wariantów, dlatego Roma nie może liczyć na to, że ten mecz ułoży się sam tylko dlatego, że rywal ma swoje problemy.
11.04.26, Serie A, Atalanta – Juventus 0:1
06.04.26, Serie A, Atalanta – Lecce 3:0
22.03.26, Serie A, Atalanta – Verona 1:0
18.03.26, UCL, Bayern Monachium – Atalanta 4:1
14.03.26, Serie A, Inter – Atalanta 1:1
Ostatnie bezpośrednie starcia
03.01.26, Serie A, Atalanta – AS Roma 1:0
12.05.25, Serie A, Atalanta – AS Roma 2:1
02.12.24, Serie A, AS Roma – Atalanta 0:2
12.05.24, Serie A, Atalanta – AS Roma 2:1
07.01.24, Serie A, AS Roma – Atalanta 1:1
Przewidywane składy
Roma (3-4-2-1): Svilar – Mancini, Ndicka, Hermoso – Çelik, Cristante, El Aynaoui, Rensch – Soulé, El Shaarawy – Malen.
Trener: Gian Piero Gasperini
Niedostępni: Koné, Pellegrini, Dybala, Dowbyk, Ferguson (kontuzje), Pisilli (wątpliwy), Wesley (wątpliwy).
Uwagi: Mancini wrócił do pełnego treningu i ma poprowadzić blok defensywny; Wesley nadal pracuje osobno i jego występ jest mało prawdopodobny, choć sztab do końca będzie próbował; przy problemach kadrowych ciężar kreatywny ma znów spaść na duet Soulé–El Shaarawy za Malenem, a w środku wiele wskazuje na kolejne minuty El Aynaouiego.
Atalanta (3-4-2-1): Carnesecchi – Scalvini, Djimsiti, Kolasinac – Zappacosta, De Roon, Ederson, Bernasconi – De Ketelaere, Zalewski – Scamacca.
Trener: Raffaele Palladino
Niedostępni: Hien (wątpliwy), Sulemana (kontuzja).
Uwagi: największy problem dotyczy środka obrony, bo Hien wciąż jest pod znakiem zapytania, dlatego Djimsiti szykuje się do gry od początku; z przodu pewniakiem wydaje się De Ketelaere, a pozostałe dwa miejsca rozstrzygną się między Zalewskim i Raspadorim za plecami napastnika oraz między Scamaccą i Krstoviciem na szpicy.
Komentarze
Jeśli mamy szansę odrobić pozycję w tabeli to raczej w plecy dziś, już remis byłby czymś dobrym ale nic niedającym, wolałbym najgorszy mecz sezonu ale z 3 punktami aby utrzymać nadzieję, zobaczymy może mnie dziś zaskoczą ;)
A nie lepiej wystawić Vaza albo Zaragoze za El Shaarawego ?
Vaz i tak wejdzie, tylko nie wiadomo czy za Malena czy Szarego.
Dawno mnie tak nie interesowało to, co się stanie w meczu Romy, jak teraz. Naprawdę nie wiem co by było lepsze, wygrać czy przegrać? Serce mi mówi jedno a rozum drugie.
Zawsze wygrać :)
Środek pola mieliśmy słaby, a teraz to już w ogóle go nie mamy. Zobaczymy co zaproponuje Gasp z tymi zawodnikami. Cały problem to dać im dokładnie takie zadania które będą w stanie wykonać przeciwko Atalancie – proste, a takie trudne :)
Mam cichą nadzieję na wygraną która nie tylko pozostawi Nas w grze ale może wszystkie siwce w Romie zamkną papę i zepną poslady do walki na koniec sezonu …
Kolejny mecz za 6 punktów ale który to już w tym sezonie? :)