Zapowiedź: AS Roma vs. Feyenoord. Drugi krok w stronę półfinału LE

Giallorossi przegrali pierwszy mecz ¼ finału Ligi Europy na terenie Feyenoordu. Teraz AS Roma ma szansę odrobić straty na Stadio Olimpico i wejść do finałowej czwórki.

fot. © uefa.com

Mecz na De Kuip nie potoczył się po myśli AS Romy. Rywalizacja w Holandii nie była przyjemna do oglądania, szczególnie ze względu na sposób gry Feyenoordu. Drużyna Arne Slota nie oszczędzała rywali, często agresywnie atakując zawodników AS Romy. 

Remis w pierwszym meczu ¼ LE byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem. Jednak przebieg spotkania został zakłócony urazem Paulo Dybali oraz nietrafionym rzutem karnym Lorenzo Pellegriniego. Zezowate szczęście sprawiło, że decydującą bramkę strzelił Mats Wieffer, było to jego trzecie trafienie w całym sezonie. Wydaje się, że AS Roma wyczerpała limit pecha w pierwszej odsłonie ćwierćfinału.

To nie pech, to niedokładność. Mourinho wskazuje, skąd wzięła się porażka

Statystyki AS Romy zadają kłam przeświadczeniu, że drużyna Mourinho nie ma atutów w ofensywie. Giallorossi obijają słupki częściej niż jakikolwiek inny zespół w pięciu najlepszych ligach europejskich. Kibice AS Romy mogą tylko gdybać, w jakim miejscu byłaby teraz drużyna The Special One, gdyby chociaż połowa z tych strzałów skończyła się golem.

„Jesteśmy defensywną drużyną, która 27 razy trafiła w obramowanie bramki. Jest w tym trochę sprzeczności. Nie nazwałbym tego pechem. Mogliśmy być dokładniejsi” – zaznaczył Mourinho na konferencji przed meczem.

The Special One podkreślił też, że jedyną przyczyną sytuacji, w której AS Roma musi odrabiać straty, jest brak efektywności. To właśnie ten element powinni poprawić gracze Giallorossich, żeby myśleć o przejściu do półfinału Ligi Europy. Mourinho zauważył również, że statystyka obijanych słupków, świadczy o potencjale ofensywnym, który w końcu trzeba wykorzystać. Dzisiejsze spotkanie ma być do tego idealną okazją.

Czytaj też: Zmarnowana szansa: Feyenoord 1-0 Roma

Stan zdrowia Paulo Dybali. Czy zagra przeciwko Feyenoordowi?

Jose Mourinho postawił znak zapytania przy dzisiejszym występie Paulo Dybali. Stwierdził, że sztab trenerski postanowił przyjrzeć się kondycji argentyńskiego napastnika. Decyzja o posadzeniu na ławce, czy wystawieniu go pierwszym składzie zostanie podjęta niedługo przed meczem.

Nawiązanie do meczu z Salzburgiem. Jak AS Roma odrobi straty?

Giallorossi musieli już w tym sezonie odrabiać straty z dwumeczu w play-offach Ligi Europy. Po przegranej 1:0 na Red Bull Arena w Salzburgu odrobili stratę i zdobyli zwycięską bramkę, pokonując drużynę z Austrii 2:0 na Stadio Olimpico. Mourinho odniósł się do tego spotkania.

The Special One zaznaczył, że mówienie o Salzburgu nie ma dla niego większego sensu. Jego zdaniem „Salzburg to Salzburg a Feyenoord to Feyenoord”. Jose Mourinho podkreślił, że najważniejsze, to strzelić dwie bramki więcej niż Holendrzy.

Trener AS Romy zaznaczył, że wierzy w fanów, którzy wypełnią Stadio Olimpico i swoim dopingiem wesprą piłkarzy na boisku.

„Wiem tylko, że mamy drużynę pełną pewności siebie i stadion, który chce grać w tym meczu. Nie chcą tam być, tylko klaszcząc, śpiewając czy machając flagami. Chcą grać z nami” – podkreślił na konferencji Jose Mourinho.

Czytaj także: Wijnaldum: Jestem kibicem Feyenoordu

Jesteśmy dopiero w połowie drogi. Arne Sloth przed rewanżem na Stadio Olimpico 

Piłkarze z Holandii nie mają dobrych wspomnień związanych ze Stadio Olimpico. We wrześniu przegrali tutaj 4-2 z Lazio. Wtedy Arne Sloth obwiniał za to beznadziejny stan murawy. Dlatego przed meczem z AS Romą udał się na inspekcję i stwierdził, że dziś boisko jest odpowiednio przygotowane.

Trener Feyenoordu powiedział co nieco o tym, w jaki sposób może zagrać jego drużyna. „Skupiamy się oczywiście na stałych fragmentach. Najlepszym sposobem na obronę jest samodzielne posiadanie piłki”. O ile przed pierwszym meczem można by uwierzyć w te słowa, to teraz już wiemy, że Feyenoord jest w stanie grać również brzydki, fizyczny futbol i prawdopodobnie tak też zagra na Stadio Olimpico.

Gdzie i kiedy oglądać AS Roma vs. Feyenoord?

Mecz AS Romy i Feyenoordu poprowadzi Anthony Taylor. Sędzia może dobrze kojarzyć się kibicom Giallorossich. Dwa lata temu arbiter prowadził również drugie spotkanie ¼ finału Ligi Europy, ale pomiędzy Romą a Ajaxem. Rzymianie zremisowali wtedy 1:1, awansując do kolejnej fazy turnieju po zaliczce 2:1 wypracowanej w Amsterdamie.

Mecz ¼ finału Ligi Europy można obejrzeć dziś o godzinie 21.00. Transmisję prowadzi Viaplay. Ponownie w składzie obu drużyn pojawią się prawdopodobnie Nicola Zalewski i Sebastian Szymański. Niezależnie od wyniku będziemy mieć jednego Polaka w ½ finału Ligi Europy, oby był to zawodnik AS Romy.

 

Czytaj także:

600 mln euro strat z Friedkinami. Tylko PSG gorsze

Agent Reynoldsa: Spotkałem się z Tiago Pinto w Rotterdamie

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • buker7
    20 kwietnia 2023, 15:46

    Jedziemy z nimi! Jak zagramy tak jak z Realem Sociedad albo Salzburgiem to jestem spokojny o wynik. Byleby nie dopuścić do żadnych dogrywek i karnych. Forza Roma!