Zalewski nowym ambasadorem Mourinho

Nicola Zalewski ma za sobą najlepszy mecz w tym sezonie. Polak przeciwko Fiorentinie był bardzo aktywny i przyczynił się do wyrzucenia z boiska Dodo pozwalając Romie na grę w przewadze. Mourinho ceni wszechstronność Zalewskiego, co udowadnia z każdym kolejnym spotkaniem.

fot. © asroma.com

Corriere dello Sport (U. Trani) – Ambasadorem nowego kursu jaki obrał Mourinho jest Zalewski. To symbol Romy jako dzieciaka, który w maju podbił Ligę Konferencji i teraz walczy o wejście do strefy Ligi Mistrzów. Nic więc dziwnego, że był także bohaterem przeciwko Fiorentinie, jego dziesiąty mecz w tym sezonie, który rozpoczął w wyjściowym składzie (ma już na swoim koncie 20 występów, włączając puchary, a łącznie rozegrał 26 meczów jeśli doliczyć grę dla reprezentacji), kierując wyzwaniem na Olimpico już w pierwszej połowie.

W 24 minuty pozwolił Giallorossim na grę w przewadze. Dodò zdołał go powstrzymać jedynie faulując, otrzymując żółte, a następnie czerwoną kartkę od sędziego Giua. Przyspieszenia Zalewskiego na lewym skrzydle były inspirowane Dybalą, jedynym, który potrafi nagle i z precyzją zmienić pozycję grając po dwóch przeciwnych stornach.

To Mourinho ochrzcił go jako bocznego obrońcę, wykorzystując go w 24 meczach. Wymuszony wybór: Vina miał trudności z dopasowaniem się. Tak więc Nicola zajął miejsce Spinazzolli i trzymał je przez długi czas. Spinazzola, który nie jest jeszcze u szczytu swoich możliwości, stał się, pomyślcie, alternatywą dla Zalewskiego. Tak też się stało z Fiorentiną: w 66. minucie Mourinho wprowadził Leo za Nicolę.

Ale nie możemy poprzestawać na lewym wahadle. Zalewski też często ląduje na prawej stronie: z uziemionym Karsdorpem, gdy José daje odpocząć Celikowi, przesuwa Polaka z Tivoli na prawą stronę. To już się zdarzało i będzie się powtarzać.

Komentarze

  • majkel
    16 stycznia 2023, 11:58

    No fajnie, ale brakuje mu liczb. Nasze wahadła są bezproduktywne. Jasne, że wynika to też w dużej mierz z taktyki Specjalnego Bajeranta, ale kilka okazji Nicola miał, a wciąż bez bramki w Romie. Zawsze mu czegoś brakuje, albo strzeli za słabo, albo w środek, albo mocno obok bramki. Musi popracować nad wykańczaniem akcji. Tutaj chyba przede wszystkim jest blokada w głowie. Za bardzo się podpala. Musi się odblokować żeby wskoczyć na wyższy poziom.

    Daje Nicola.

    • abruzzi
      16 stycznia 2023, 13:18

      Nasi wahadłowi są strasznie mało decyzyjni. Najlepiej byłoby gdyby biegali z suflerem pod rączkę i by im podpowiadał co mają robić. Napisałeś o Zalewskim, a podobne, że czegoś brakuje, można napisać o Celiku. Wczoraj miał sam na sam, ale czerstwo to uderzył, a na początku spotkania też miał bardzo dobre dośrodkowanie na głowę i nie wiedzieć czemu nie próbował przechytrzyć bramkarza, a zgrywał do Abrahama, gdzie piłkę i tak przejął obrońca. Efekt jest taki, że wszyscy oni mają jedną asystę w tym sezonie. Po części wpływa na to muchomoriada, ale po części też predyspozycje piłkarzy.

    • volt17
      16 stycznia 2023, 15:55

      Chociaż wczoraj to i tak, jak na obecną Romę, byli oboje w miarę aktywni z przodu i przynajmniej uczestniczyli w tych akcjach (wrzutka do Abraham przed golem Dybali była właśnie od Celika), podczas gdy we wszystkich pozostałych meczach sezonu to grali raczej jak bardzo defensywni boczni z 4 osobowego bloku obrony

  • robb182
    16 stycznia 2023, 21:01

    wszystko fajnie, tylko żeby nie powtórzyła się historia z Florenzim. raz wyżej, raz niżej, na prawej, na lewej. a potem nigdzie się nie rozwinął na miarę możliwości

  • abruzzi
    17 stycznia 2023, 15:18

    Coś się rozwinęło w temacie wahadeł w meczu z Violą. Tylko pytanie czy to jednorazowy wybryk i jaki wpływ na to miał fakt, że Fiorentina grała w 10. Pewnie gdyby było 11 na 11, to byśmy grali z przyczajki i wahadła by nie działały. Zobaczymy, oby było inaczej w najbliższych spotkaniach.