Roma była o krok od bolesnej porażki w Parmie, ale w doliczonym czasie gry odwróciła losy spotkania i zachowała realne szanse na awans do Ligi Mistrzów. Bohaterem Giallorossich został Donyell Malen, który zdobył dwie bramki, w tym decydującą z rzutu karnego.
Roma przez długi czas kontrolowała wydarzenia na Tardini i zasłużenie prowadziła po trafieniu Malena w pierwszej połowie. Po przerwie Parma odpowiedziała jednak znacznie agresywniej i odwróciła wynik spotkania. Giallorossi nie poddali się jednak do samego końca i dzięki trafieniom Renscha oraz Malena w doliczonym czasie gry wygrali niezwykle dramatyczny mecz 3:2.
Przebieg meczu
1. połowa: Malen daje prowadzenie po świetnej akcji Dybali
Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w bardzo wysokim tempie. Parma spróbowała zaskoczyć Romę już w 4. minucie, kiedy Strefezza oddał mocny strzał zza pola karnego, ale futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Roma odpowiedziała błyskawicznie i coraz częściej przenosiła grę pod pole karne Suzuki. Najpierw Malen trafił do siatki po długim podaniu Manciniego, jednak sędziowie szybko wychwycili pozycję spaloną Holendra.
Giallorossi nie zwalniali tempa i bardzo aktywny był Paulo Dybala, który co chwilę kreował zagrożenie pod bramką Parmy. W 19. minucie Argentyńczyk posłał efektowne podanie zewnętrzną częścią stopy do Manciniego, a defensor Romy po przyjęciu piłki padł w polu karnym po kontakcie z Valentim. Arbiter nie dopatrzył się jednak przewinienia i VAR podtrzymał decyzję z boiska.
Roma dopięła swego trzy minuty później. Koné przejął piłkę w środku pola i natychmiast uruchomił Dybalę, który zagrał z pierwszej piłki do Malena. Holender świetnie opanował futbolówkę i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Suzuki. Parma próbowała odpowiedzieć, ale Roma nadal wyglądała bardzo dobrze w ofensywie. W 29. minucie Dybala po raz kolejny zachwycił techniką, ograł rywali przy linii końcowej i idealnie dośrodkował na głowę Soulé. Argentyńczyk był jednak bardzo blisko bramki i trafił tylko w słupek.
Końcówka pierwszej połowy przyniosła jeszcze sporo emocji. Roma była bliska drugiego gola po akcji Hermoso i Malena, ale Holender minimalnie minął się z piłką. Z drugiej strony Parma groźnie kontratakowała i po błędzie Ndicki oraz Svilara bliski wyrównania był Strefezza. Belgijski bramkarz w ostatniej chwili zdołał jednak uratować sytuację. Po intensywnej pierwszej połowie Roma schodziła do szatni z prowadzeniem 1:0.
2. połowa: szalona końcówka i wielki comeback Romy
Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla zespołu Gasperiniego. Już w 47. minucie Hermoso stracił piłkę przy wyprowadzaniu akcji, Parma ruszyła z szybkim atakiem, a Strefezza wykorzystał podanie Nicolussiego Caviglii i płaskim strzałem doprowadził do wyrównania. Roma mogła natychmiast odpowiedzieć, lecz Suzuki popisał się znakomitą interwencją po mocnym uderzeniu Malena z bliskiej odległości.
Parma wyraźnie złapała wiatr w żagle i coraz częściej zamykała Romę na własnej połowie. W 55. minucie gospodarze zdobyli nawet drugiego gola po strzale Pellegrino, ale trafienie zostało anulowane z powodu spalonego Troilo, który przeszkadzał Svilarowi. Gasperini szybko reagował zmianami, wpuszczając między innymi Pisillego oraz El Aynaouiego, jednak Parma nadal sprawiała ogromne problemy defensywie Romy.
W kolejnych minutach Giallorossi zaczęli odzyskiwać kontrolę nad spotkaniem i tworzyli coraz groźniejsze sytuacje. Najpierw Malen przegrał pojedynek z Suzukim po kontrataku wyprowadzonym przez El Aynaouiego, a chwilę później Pisilli został zatrzymany przez ofiarną interwencję Delprato. Blisko gola był też Mancini, ale jego strzał głową przeleciał nad poprzeczką.
Kiedy wydawało się, że Roma zdoła uniknąć porażki, w 87. minucie Parma wyszła na prowadzenie. Estevez miękko zagrał piłkę za linię obrony, Mancini został uprzedzony, a Keita opanował futbolówkę i mocnym strzałem przy bliższym słupku pokonał Svilara.
Roma rzuciła wszystko do ataku i w doliczonym czasie gry dopięła niezwykłej rimonty. Najpierw po rzucie rożnym i ogromnym zamieszaniu w polu karnym Rensch zachował najwięcej zimnej krwi i płaskim strzałem doprowadził do remisu. Giallorossi natychmiast ruszyli po kolejną akcję i chwilę później Rensch został sfaulowany przez Britschgiego w polu karnym. Po analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Malen i pewnym strzałem zapewnił Romie zwycięstwo 3:2 oraz trzy bezcenne punkty w walce o Ligę Mistrzów.
Składy i szczegóły meczu
Roma (3-4-2-1): Svilar – Mancini, Ndicka, Hermoso (53′ Ghilardi) – Çelik (75′ Rensch), Cristante (58′ El Aynaoui), Koné (75′ Venturino), Wesley – Soulé (58′ Pisilli), Dybala – Malen.
Trener: Gasperini
Parma (3-5-2): Suzuki – Troilo, Circati, Valenti – Delprato (74′ Britschgi), Ordonez, Nicolussi Caviglia (79′ Estevez), Keita, Valeri (74′ Carboni) – Strefezza (53′ Pellegrino), Elphege (79′ Almqvist).
Trener: Cuesta
Strzelcy bramek: 22′, 90+10′ (K) Malen, 90+4′ Rensch (Roma) — 47′ Strefezza, 87′ Keita (Parma)
Żółte kartki: Strefezza, Troilo, Britschgi (Parma)
Czerwone kartki: Britschgi (Parma)
Sędziowie: Chiffi (główny), Bahri, Vecchi (asystenci), Maresca (IV sędzia). VAR: Mazzoleni. AVar: Paganessi.
Frekwencja: 22 870
Komentarze
nie wiem co powiedzieć, po prostu kocham cię Romo, kocham Cię Donny
Gasp z nimi na zawał zejdzie i ja też
Curva cud
cud.
Nie mam słów.
Cieszę się, że jeszcze są w stanie mnie zaskoczyć w pozytywny sposób.
Jeżeli jakimś cudem doczłapiemy do LM, to Malen powinien mieć pomnik w Rzymie.
w całości mecz nie był dobry, ale co się czepiać skoro wygrali. Jakby Malen trafił co miał to by było spokojniej, ale nie będzie wszystkiego trafiał, to zrozumiałe.
Nie zapominaj o cudownym argentyńskim dziecku, które też zmarnowało swoją okazję :)
Holenderska odsiecz Wiednia dzisiaj. Malen i Rensch, dwaj Holendrzy dzisiaj ratują Romę. Forza.
XDDD ratują rome?. z 2 to sie zgodze ale malen mecz sredni bo powinien miec co najmniej 5 goli z okazji jakich robil mu dybala wiec tutaj argentynczyk zasluguje na uznanie a nie sam malen
Jakim prawem na niektórych portalach i w transmisji tv jesteśmy na 4 miejscu w tabeli? Przecież liczą się bezpośrednie pojedynki, a te mamy w dupe z top 6
Bo pewnie liczą tylko bilans bramek jak w Anglii barany
To był dopiero mecz prawdy :)))) uffff
Ten mecz będzie wspominany latami, jeśli da awans do Ligi Mistrzów
czekają nas jeszcze derby które będą miały wagę pamiętnego finału pucharu który przegraliśmy. czas zmyć tę zmazę :)
Brakowało nam takiego meczu od bardzo dawna, wreszcie do końca. Piękne zwycięstwo
napewno zaskakujące było, że dostając gola w końcówce, mając jakieś marne parę minut oni nadal próbowali, to mnie też zaskoczyło. dawniej by spuścili nosy i poszli do szatni
Ten mecz był idealnym podsumowaniem tego, czy Roma była, jest i pewnie zawsze będzie i przypomnieniem, że potrafi być wszystkim
Jazda na pełnej ku…. Przecież to można zawału dostać, Zajebiście Wielka Roma Wielki Gasp
Inaczej derby się będzie oglądało jak o coś walczymy 💛❤️
Chyba nie widziałem jeszcze czegoś takiego w naszym wykonaniu. Przecież ta końcówką to totalny Hollywood
Srogo zaskoczyli. Szkoda że pod koniec sezonu, trochę meczu za późno …. No ale. Byle nie skończyć w pucharze żebraka.
Meczu nie moglem obejrzec, ogladalem tylko relacje ale emocje chyba byly jak w pamietnym cwiercfinale LM z Barcą;).BTW 1 Gasp chyba pozwolił zapuścić jajca tej ekipie. BTW 2 czy Paulo pokazal jakis przeblysk geniuszu za 8 baniek rocznie?
Za 8 baniek nie, ale w pierwszej połowie kapitalne piłki rzucał, powinien mieć więcej niż jedną asystę, ale chyba najlepszą okazję do zdobycia bramki zjebal Soule nie stety, Malen też trochę ostrzeliwał bramkarza, tyle tylko że on w ogólnym rozrachunku był jednym z bohaterów. Soule natomiast jeden z gorszych na boisku.
paulo byl najlepszy na boisku bez 2 zdań
dał asystę przy pierwszej bramce, jakieś tam piły dawał ogólnie, ale to wszystko w pięknych 30 minutach, potem to tak jak i wszyscy
Dybala w pierwszej połowie powinien mieć 3 asysty i powinno być już po meczu
Najlepszy to był Rensch, pozamiatał wszystkich. Ktoś pisał że być może dał najlepsza zmianę w historii tego klubu ale ja bym dał jednak drugie miejsce po Tottim w wygranym 3-2 meczu z Torino, 2 gole Francesco.
Szokiem jest nie tylko gra do końca i to w naprawdę beznadziejnej sytuacji, ale też szokiem jest postawa sędziego, który anulował gola Parmie (a można by się z tego spalonego wykręcić), uznał gola na 2-2 (a spokojnie mógł nie uznać) i na koniec dał jednak karnego. Wszystko to sytuacje stykowe które zagwizdał na naszą korzyść.
No ja do teraz mam za to problem z karnym dla nas na Mancinim, bo żadna powtórka nie rozwiała wątpliwości. Wadą Manciniego przy takich sytuacja są jego symulki i reakcje po, sędziowie są na to wyczuleni.
Przy tej bramce na 2-2 też chyba żadna powtórka nie rozwiała wątpliwości i nie wiem czy była w końcu ręką czy nie. Karny to raczej ewidentny, gracz Parmy zrobił sobie zapasy w sytuacji gdzie Rensch doszedłby do piłki.
Uśmiech Gaspa przed wykonaniem karnego przez Malena bezcenny. Musi mieć mega zaufanie do tego gościa.
Prawie wyłączyłem tv xD. Atalanta wygrywa w Mediolanie 3 golami, będzie bardzo blisko tej ligi mistrzów. Niech wywalają Alergię na zbity pysk i niech go już nikt nie zatrudnia. Pomyśleć że dużo ludzi chciało go u nas, dopiero by było…
Najbardziej farciarski mecz sezonu. Wynik przedłuża marzenia. Jest w tej Romie mnóstwo bylejakości i trochę jakości w postaci Malena i Kone. Rozczarował mnie Svilar i kilku innych gości. Pozytywnie zaskoczył mnie Rensch. Ostrożnie podchodzę do finiszu tego sezonu, żeby się podwójnie nie rozczarować.
malen akurat zagrał sredni mecz jak cała reszta.