Roma wygrała z Midtjylland 2:1 po golach Neila El Aynaouiego i Stephana El Shaarawy’ego, robiąc duży krok w stronę fazy pucharowej Ligi Europy. W końcówce Paulinho zmniejszył straty Duńczyków, ale Giallorossi dowieźli wynik. Zapraszamy do rozmowy z Gian Piero Gasperinim oraz pomeczowych wypowiedzi uczestników spotkania.
Gian Piero Gasperini:
Zwycięstwo bardzo pomaga w tabeli. Jak je oceniasz sportowo?
– To ważne trzy punkty wywalczone z solidnym rywalem, natomiast nie zagraliśmy wielkiego meczu technicznie. Prowadzenie przyszło szybko i w takich warunkach oczekiwałem lepszego tempa w grze i czystości podań. Gramy często i nie zawsze udaje się zagrać „na maksa”, ale dziś było miejsce, by zrobić więcej.
Co konkretnie nie zadziałało?
– Zbyt wolna gra, sporo niedokładności. Liczyłem na lepszą budowę akcji, by „nakarmić” napastników, a tu zabrakło jakości. Organizacyjnie trzymaliśmy się nieźle, ale na niedzielę z Napoli potrzebujemy wyższego poziomu.
Fałszywa dziewiątka to dziś wybór preferowany czy konieczność?
– Częściowo konieczność. Ferguson zmaga się ze skręconą kostką, więc lepiej było go wprowadzić później. Powiedziałbym tak: niektóre rzeczy zrobiliśmy dobrze, inne gorzej; w lidze wypadło to ostatnio lepiej, więc mamy materiał do poprawy.
Stan zdrowia Koné?
– Mocne wejście w kostkę, zobaczymy jak zareaguje w najbliższych dniach.
El Aynaoui jest na fali wznoszącej. Widzisz go już jako pełnoprawnego „trzeciego” w środku?
– On już jest pełnoprawnym członkiem wyjściowej rotacji. Rotuje z Cristante i Koné, jest wiarygodny, a jego rozwój jest bardzo wyraźny. Dziś wykonał świetną robotę.
Ocena Ghilardiego, który dostał dziś szansę?
– Zagrał dobrze. Jest w świetnej dyspozycji fizycznej, bardzo zmotywowany, bo do tej pory grał niewiele. Ma jeszcze margines w technice, kilka ryzykownych podań mógł zagrać lepiej – ale bilans jest na plus.
Pierwsze 20 minut było bardzo intensywne, później przyszło „wypłaszczenie”. Z czego to wynikało?
– Kiedy nie grasz szczególnie dobrze piłką, musisz częściej odzyskiwać i to kosztuje więcej energii. To nie była kwestia fizyczna – biegliśmy do końca – raczej o to, by lepiej uruchamiać napastników i szybciej krążyć piłką. Trzeba też pamiętać, że graliśmy z zespołem o realnej jakości.
Dybala – gotowy na pełne obciążenia i jaka dla niego rola?
– Jest w pełni zdrowy i mógł grać do 90. minuty. Dziś, ustawiony centralnie, miał w pierwszej połowie trochę mniej komfortu. Zobaczymy, czy utrzymamy tę rolę, czy przesuniemy go bardziej na zewnątrz, gdzie bywa jeszcze groźniejszy.
Gasperini na konferencji prasowej
Dlaczego nie jesteś zadowolony z meczu? I co z Koné?
– U Koné wygląda to na „stłuczenie”, nic poważnego. Co do gry: straciliśmy okazję, by zagrać lepiej – dopuściliśmy za dużo. Na niedzielę musimy odzyskać energię i rozegrać inny mecz.
El Shaarawy jako fałszywa dziewiątka – to rozwiązanie na teraz?
– Może tak być. Już kiedyś w Genoi grał w tej roli, więc to opcja do rozważenia.
Ghilardi i Wesley?
– Ghilardi na plus, z jedną uwagą o paru stratach. Wesley ma silnik, ale dziś popełnił za dużo błędów technicznych i to go przykryło. Rywale na bokach byli dobrzy, a nam zabrakło jakości w rozwijaniu ataków. Widać było trend wzrostowy, ale tym razem trochę się przytkało: w niedzielę trzeba zareagować.
Głowa była już przy Napoli?
– To starcie budzi emocje, to jasne. Ale właśnie dlatego trzeba było zagrać lepiej, by zbudować pewność. Otworzyliśmy wynik szybko i zbyt wcześnie się rozluźniliśmy. Znowu straciliśmy bramkę w końcówce – mecze trzeba grać do ostatniej akcji, a nie myślami w szatni.
Co najbardziej niepokoi przed Napoli?
– Ich siła jako kolektywu. To mistrz kraju z szeroką kadrą. Musimy zagrać na swoim maksimum i poprawić „wynikowość” względem Interu i Milanu. To będzie test, gdzie jesteśmy.
Pozostałe wypowiedzi:
Lorenzo Pellegrini
– To była trudna wygrana z zespołem bardzo fizycznym i intensywnym. Chcieliśmy naprawić domowe mecze i zrobiliśmy krok we właściwą stronę.
– Bez klasycznej „dziewiątki” zasady są te same: wejść z piłką w pole karne i dobrze rozwinąć akcję. Wszyscy wierzymy w to, co robimy – dziś najważniejsze było podejście: gdy ktoś traci, reszta natychmiast wraca po odbiór.
– Z trenerem czuję się lepszy nie tylko fizycznie, ale i taktyczno-technicznie. To była dla mnie wymagająca zima i lato, teraz mam luz, jasność i gotowość na trudniejsze chwile. I brawa dla Ghilardiego – wejść po dłuższej przerwie i zagrać tak dojrzale to duża rzecz.
Daniele Ghilardi
– Debiut w wyjściowym składzie na Olimpico to wielkie emocje. Cieszę się przede wszystkim z wygranej. To było najważniejsze.
– Gramy tak, jak wymaga trener, niezależnie, czy jest stały napastnik, czy większy ruch z przodu. Naszym obowiązkiem jest dawać maksimum i grać o zwycięstwo w każdym meczu.
– O celu w Lidze Europy nie rozmawiamy codziennie, ale wiadomo: jesteśmy Romą, gramy, żeby iść jak najdalej.
Stephan El Shaarawy
– Cieszy pierwszy gol w sezonie w europejskich rozgrywkach. Ostatnie występy były dobre i chciałem to potwierdzić wejściem, które zmienia mecz.
– Rola jokera? Nie mam z tym problemu. U nas nie ma stałych rezerwowych: gra ten, kto jest gotowy i zasłużył treningiem. Gdy wchodzisz, masz być decydujący: asysta, gol, konkret.
– Z trenerem łączy mnie długa historia – od debiutu w Serie A jako 16-latek. On zawsze wyciska maksimum. O kontrakcie porozmawiamy, na razie liczy się boisko.
Neil El Aynaoui
– Czekałem na tę bramkę jak na spełnienie marzenia, a strzelić ją jeszcze na Olimpico to coś wyjątkowego. Najważniejsze są jednak trzy punkty.
– Mieliśmy dobry start i mały spadek w końcówce – musimy nad tym pracować, by domykać mecze bez nerwów.
– Teraz pełne skupienie na Napoli. Przygotujemy się jak zawsze i damy z siebie wszystko.
Komentarze