W poszukiwaniu głównego sponsora

Umowa z Wizz Air domknęła temat sponsora na rękawku, ale prawdziwe pieniądze dla klubu z Wiecznego Miasta leżą w kontrakcie głównym. Awans do Ligi Mistrzów mógłby tu zrobić różnicę.

fot. © asroma.com

AS Roma ma już zabezpieczony jeden element komercyjnej układanki: Wizz Air będzie sponsorem na rękawie do czerwca 2027 roku, a do klubowej kasy ma trafiać około 3 milionów euro rocznie. To ważne, bo rękaw przez dłuższy czas pozostawał pusty, a w Trigorii szukano partnera, który wejdzie na koszulkę bez krótkoterminowych półśrodków. Kluczowy temat dopiero jednak się zaczyna: główny sponsor na przodzie koszulki. Podczas prezentacji współpracy z Wizz Air Michael Gandler mówił wprost: „To dla nas priorytet, ale to proces, który trzeba prowadzić bez pośpiechu”. W praktyce oznacza to, że klub woli poczekać na ofertę o odpowiedniej skali, zamiast podpisywać kontrakt „żeby cokolwiek było”.

Dlaczego Roma tak mocno stawia na sezon stulecia

W Trigorii patrzą na najbliższe kilkanaście miesięcy jak na okno, w którym koszulka AS Roma może być sprzedawana częsciej niż zwykle. Zbliża się stulecie klubu, a Roma planuje duży pakiet marketingowy wokół premiery jubileuszowego kompletu. Dla potencjalnego sponsora to nie tylko logo na klatce piersiowej, ale też gotowy wehikuł narracji: historia, miasto, globalna rozpoznawalność marki i efekt skali, który łatwiej uzasadnić przy dużej kampanii.

W kuluarach przewijają się różne profile zainteresowanych: marki europejskie, podmioty spoza Europy, a także firmy z obszaru turystyki czy branży zakładów. Wśród podmiotów łączonych z rozmowami pojawia się m.in. Stake.com oraz Visit Qatar (wątek turystyczny), a także niewskazany z nazwy duży gracz z Hiszpanii działający w obszarze energii zrównoważonej. Klub nie wskazuje faworyta i podkreśla, że rozmowy są na etapie selekcji warunków oraz „dopasowania” do projektu.

W negocjacjach sponsorskich nie chodzi wyłącznie o estetykę koszulki. Liga Mistrzów jest mnożnikiem: daje gwarantowaną, międzynarodową ekspozycję (mecze w prime time), większy zasięg w mediach i łatwiejszą aktywację kampanii poza Włochami. Dla wielu graczy na rynku, to jest różnica między ryzykiem a gotowym produktem premium, więc klubowi opłaca się sportowo dowieźć cel, bo wtedy łatwiej żądać wyższej kwoty i lepszych warunków kontraktu.

Porównanie: ile płaci się za „przód koszulki” w Serie A i w Europie

Żeby złapać kontekst, warto spojrzeć na poziomy rynkowe ujawniane w mediach biznesowych:

  • Inter: umowa z Betsson (marka na koszulce) była opisywana jako kontrakt na ok. 30 mln euro rocznie
  • AC Milan: przedłużenie współpracy z Emirates było raportowane jako co najmniej 90 mln euro za trzy lata (czyli ok. 30 mln euro rocznie)
  • Juventus: porozumienie z Jeep i Visit Detroit do czerwca 2028 r. ma łączną wartość 69 mln euro, a struktura płatności podawana w doniesieniach zakłada m.in. 19 mln euro za sezon 2025/26 i po 23 mln euro za dwa kolejne.
  • Napoli: w zestawieniach rynkowych kwota za głównego sponsora (MSC) jest wskazywana na poziomie ok. 9 mln euro rocznie.
  • FC Barcelona: nowe warunki z Spotify mają podnosić wpływy do 75 mln euro rocznie (65 mln za koszulkę meczową i 10 mln za treningową) od 2026 r.
  • Manchester United: umowa z Qualcomm/Snapdragon była opisywana jako 225 mln dolarów za trzy lata (czyli ok. 75 mln dolarów rocznie)

To zestawienie pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze: czołówka Serie A gra dziś w okolicach 20–30 mln euro rocznie za głównego sponsora na koszulce, a różnice wynikają głównie z globalnego zasięgu i sportowej ekspozycji. Trzeba jednak być ogromną marką z bogatą historią oraz występować w Lidze Mistrzów, czego Roma nie robi od ponad sześciu lat. Po drugie: europejski top potrafił wskoczyć na poziom, do którego Włochy dopiero aspirują. Dlatego Roma musi szybko odbudować markę.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • hako
    27 grudnia 2025, 13:23

    Umowa i tak dupska nie urwie, porównując Romę do Napoli, mimo ze oni są w UCL co rok

    • Totnik
      27 grudnia 2025, 14:00

      No właśnie większej kasy się spodziewać nie ma co. Napoli to nie dość że walczy o Scudetto (regularnie) to i gra w LM (regularnie) a ma takie nędzne pieniądze. Z Nami lepiej nie będzie. Jedyne co że Rzym to jednak Rzym no i nowy stadion ten może być sporym atutem (jak go wkoncu zaklepią).

  • majkel
    27 grudnia 2025, 14:07

    Umowa byłaby już z kimś podpisana, ale oczekiwania Romy są duże właśnie ze względu na setną rocznicę urodzin klubu. To wszystko spowalnia i tak trudne negocjacje.

  • Daste
    27 grudnia 2025, 15:07

    Sponsor będzie wtedy kiedy stadion

    • jamtaicho
      27 grudnia 2025, 15:33

      Rok temu czy dawniej to było mówione, że stadion ma być gotowy na 2027 rok. Teraz mówi się, że początek budowy w 2027 roku. A pewnie nie zobaczymy, bo Stadio Olimpico będzie wyremontowane i zostajemy tutaj. Tak też czytałem, że w 1990 roku około też był remont Olimpico i temat stadionu Romy upadł. Mam wrażenie, że otoczenie włodarzy Stadio Olimpico tak Romie pod górkę robi z pozwami sądowymi z dupy. Dla nich wyprowadzka Romy to strata połowy zysków.