Powrót Wesleya od razu dał Romie więcej dynamiki, jakości i rozwiązań w ofensywie. Brazylijczyk jest jednym z najważniejszych motorów drużyny, a statystyki dobrze tłumaczą, dlaczego Gian Piero Gasperini chciał mieć go do dyspozycji jak najszybciej.
Po trudnych dniach wokół klubu, Roma wróciła do zwycięstwa w Serie A, pokonując Bolognę 2:0 w meczu, który miał także posmak rewanżu za odpadnięcie z Ligi Europy. Pierwszoplanową postacią spotkania był Malen, ale jednym z bohaterów został również Wesley. Brazylijczyk wrócił po miesiącu przerwy i od razu pokazał, jak bardzo zmienia oblicze drużyny.
Na prawej stronie dał Romie bieg, intensywność, jakość w rozegraniu i stałą obecność w akcjach ofensywnych. Miał też ważny udział przy obu bramkach, potwierdzając, że w systemie Gasperiniego jego rola wykracza daleko poza zwykłą grę na wahadle.
Powrót Wesleya był w ostatnich dniach jednym z tematów, które wywołały różnicę zdań między Gasperinim a sztabem medycznym. Trener chciał mieć Brazylijczyka już na spotkanie z Atalantą, podczas gdy dział medyczny zalecał jeszcze kilka dni ostrożności. Po występie w Bolonii widać jednak, skąd brał się pośpiech szkoleniowca.
Według danych SofaScore z Wesleyem na boisku Roma wygrała 59% meczów. Bez niego ten wynik spada do 43%. Z Brazylijczykiem Giallorossi zdobywają 1,89 punktu na mecz, a bez niego 1,43. Różnica widoczna jest również w skuteczności ofensywnej, bo średnia bramek bez niego spada z 1,44 do 1,29 na spotkanie.
To nie są wyłącznie suche liczby. Wesley nadaje drużynie tempo, przesuwa ciężar gry na bok boiska i sprawia, że Roma częściej potrafi wejść w pole karne z przewagą. Właśnie dlatego jego obecność jest dla Gasperiniego tak ważna, szczególnie w końcówce sezonu, gdy margines błędu jest coraz mniejszy.
Najbardziej wymowne są jednak wskaźniki dotyczące produkcji ofensywnej. Gdy Wesley zajmuje jedną z bocznych stref, Roma notuje średnio 1,47 expected goals oraz około 2,33 dużej okazji na mecz. Bez niego liczby spadają wyraźnie: do 0,90 expected goals i 0,86 dużej okazji na spotkanie.
To pokazuje, że Brazylijczyk nie jest tylko zawodnikiem od biegania wzdłuż linii. Jego obecność zwiększa liczbę sytuacji, poprawia płynność ataku i daje zespołowi realną przewagę w sektorach, które w futbolu Gasperiniego mają ogromne znaczenie. Trener mocno naciskał latem, by sprowadzić go do Trigorii, a później równie mocno chciał odzyskać go po urazie odniesionym w reprezentacji.
Komentarze
Wesley za rok albo dwa może być jednym z lepszych na swojej pozycji w top 5, ma chyba obok Svilara największy margines rozwoju z naszych.
Wiadomo kto pójdzie na handel :)