Jeszcze przedwczoraj mówiło się o możliwym powrocie Paulo Dybali na mecz z Cremonese, ale najnowsze doniesienia z Rzymu malują zdecydowanie bardziej niepokojący obraz.
W ostatnich dniach w Trigorii panował umiarkowany optymizm. Badania nie wykazały uszkodzeń w kolanie, a sztab liczył, że przy odpowiednim zarządzaniu obciążeniami Dybala będzie mógł wrócić do dyspozycji już w najbliższej kolejce przeciwko Cremonese. Uznawano, że problem ma charakter zapalny, a decyzje będą podejmowane z dnia na dzień, zwłaszcza z myślą o hitowym meczu z Juventusem.
Najnowsze informacje każą jednak mocno skorygować ten obraz. Po konsultacji z lekarzami, którzy pojawili się wczoraj w Trigorii, miała wybrzmieć sugestia interwencji w obrębie lewego kolana. Dybala wciąż odczuwa ból, szczególnie przy uderzeniach piłki, co ogranicza jego normalne funkcjonowanie na treningu i podważa sens dalszej gry na środkach przeciwbólowych.
W gronie konsultantów pojawił się doktor Ahlbäumer ze szwajcarskiego Saint Moritz, zaufany ortopeda współpracujący z rodziną Friedkinów. Według najnowszych doniesień rozważany jest zabieg artroskopowy, który oznaczałby przerwę w grze trwającą co najmniej miesiąc. To wariant, który w praktyce przesunąłby możliwy powrót Argentyńczyka na późniejszą część sezonu.
Artroskopia kolana to małoinwazyjny zabieg chirurgiczny, podczas którego do stawu wprowadza się cienką kamerę oraz niewielkie narzędzia przez drobne nacięcia w skórze. Pozwala ona dokładnie ocenić stan struktur wewnątrz kolana i jednocześnie usunąć źródło problemu, na przykład zmiany zapalne lub uszkodzone fragmenty łąkotki. W porównaniu z klasyczną operacją wiąże się z krótszym czasem rekonwalescencji, choć i tak wymaga kilkutygodniowej przerwy od intensywnego wysiłku.
Trigorii prowadzone są także badania Matíasa Soulé. Argentyńczyk od dłuższego czasu zmaga się z bólem w pachwinie i jego sytuacja również wymaga kontroli, choć w tym przypadku nie mówi się o operacji. Nie ma informacji o tym, czy młodszy z Argentyńczyków zagra w niedzielę.
Komentarze
Ja się nie zdziwię, jeśli on latem zakończy karierę.
Pewnie teraz żałuje, że nie skusił się na Arabię. Zarobiłby chociaż na emeryturę.
Jak nie będzie rozp******ał na głupoty, to ma ustawione 15 pokoleń do przodu.
Musi najpierw dożyć lata 😜
Szkoda. Jestem ciekawy czy to kwestia sztabu medycznego. Nie mam na myśli tylko prowadzenia Dybali, a też pozostałe mnóstwo kontuzji, czy po prostu kolejny pechowy rok.
Nie wiem czy to kwestia sztabu medycznego bo taki Ndica, Cristante czy Mancini psują sie niezwykle rzadko. Ze swojej strony obstawiam po prostu nabywanie asortymentu "na promocji", z krotka data przydatnosci do spozycia oraz z wada fabryczną:)
Ps. takie Juve stwierdziło ze nie stac ich na Paulo Dybalę co zarabia 10 mln Euro za sezon netto na co Roma odpowiedziała "potrzymaj mi piwo". Ladne były te obrazki z przywitania Paulo ale happy endu tej relacji raczej nie bedzie.
Oczywiście, że genetyka i predyspozycje naturalne do codziennego biegania za piłką, nic więcej. Piłkarze na tym poziomie są w top 1% ludzi na świecie pod kątem prowadzenia się: specjalna dieta, trenerzy personalni, siłownia itd. Ale na najwyższym poziomie minimalne roznice ważą
Niestety, aby profesjonalnie uprawiać sport nie wystarczy tylko talent. Trzeba miec mnostwo szczescia i jeszcze wiecej zdrowia…
Genetyka. Czasem sprawy losowe – jakiś pechowy uraz, może źle leczony. Ale bardzo często są to błędy z okresu juniorskiego i przeciążenia bez odpowiedniej bazy. Nie przygotowane mięśnie, ścięgna i to nie musi być że w ogóle nie było siłowni. Mogła być ale zaniedbano jakiś jeden-dwa mięśnie i potem przy obciążeniu to generuje problemy. Cholernie wiele jest możliwości. Wiemy jednak że są zawodnicy którzy wiecznie coś łapią, wiemy bo Roma co sezon kogoś takiego sprowadza.
Kończ karierę nie rób wstydu
Niestety to koniec tego zawodnika we Włoszech.
Wakacje już pewnie w ojczyźnie.
Szkoda. Jest niedosyt jego pobytu u nas. W sumie nic nam się nie udało.
Czyli co, z wszystkich napastników mamy do dyspozycji Malena, Saragossę, Venturino i Vaza? Grubo. Co by się stało gdyby… dobra, nie będę tego pisać. Jesteśmy o krok od totalnej masakry z przodu. Boże, miej nas w swojej opiece.
Nieprawda. Totalną masakrę mieliśmy przed sprowadzeniem Malena. Teraz stoimy na przerażająco cienkim lodzie, ale jednak stoimy. Może dlatego Gasp tak przyśpiesza wdrażanie Venturino i Vaza, żeby mieć opcje. Co jak co, ale trenera mamy z dalekosiężnym myśleniem.
Bardzo podoba mi się Twoje podejście ❤️ Postaram się patrzeć na to w taki sam sposób ^^
Jak po włosku jest L4? Taka ksywkę powinien mieć :)
Il malatino? :D W sumie to trochę mnie to bawi a trochę mi go (oraz nas) żal.
Oesu, człowiek połamaniec. Kopnie 25 razy i kontuzja.
Pogonić razem z całą resztą kolekcjonerów szóstych miejsc. Jak pokazuje przykład Malena, że wcale nie musimy mieć gwiazdeczek ala Dybala, wystarczy nam odpowiedni człowiek o odpowiednich parametrach na odpowiedniej pozycji, tyle albo aż tyle. Jeszcze lepszy przykład to Bodo w tym sezonie rozjeżdżają największe ekipy w europie, bo każdy wie co ma robić na boisku, bo chłopaki biegają i walczą jak o życie. Wcale nie mają wielkich nazwisk, nie zarabiają dziesiątek milionów euro na sezon a jednak się da. Więc może niech ktoś wreszcie w tym Rzymie się obudzi że nie warto kupować Dobykow, Dybalow, Schicków, Abrahamów za gruby hajs. Wychowajmy sobie swoich i zainwestujmy w łowców talentów jak to robi np Atalanta. Kupujmy perspektywicznych zawodników ale za normalny hajs a nie od razu za +20 mln bo 2 razy prosto kopnął piłkę.
Zdrowiej nam Dybalo żebyś byl gotowy chociaż na 3 mecze w kolejnym sezonie;-)