Już od jutra możliwe będą ruchy, które mają wzmocnić drużynę Gasperiniego. Tak wyglądały poprzednie styczniowe sesje w wykonaniu Romy.
Początek zimowego okna transferowego jest tuż za rogiem. Już jutro rusza rynek, na którym Roma spróbuje jak najlepiej zareagować na potrzeby zespołu i dostarczyć Gian Piero Gasperiniemu oczekiwane wzmocnienia. Styczniowe sesje w ostatnich latach przynosiły w stolicy Włoch wszystko: wartościowych piłkarzy, rozczarowania i transferowe niespodzianki.
Sezon 2020/21 – powrót Faraona
Na ławce trenerskiej zasiada Paulo Fonseca, a drużyna zmaga się z różnymi trudnościami. Zimowe okno przynosi dwa ruchy. Pierwszy to sentymentalny powrót Stephana El Shaarawy’ego po półtora roku spędzonym w Shanghai Shenhua. Napastnik rozwiązuje kontrakt z chińskim klubem i 30 stycznia 2021 roku oficjalnie wraca do Romy. Ponownie wybiera numer 92 i na nowo związuje się z barwami, z którymi dociera aż do opaski kapitana w sezonie 2025/26. Drugim transferem okazuje się natomiast rozczarowanie. Bryan Reynolds, prawy obrońca z rocznika 2001, trafia do Rzymu za 7 milionów euro z FC Dallas po rynkowym pojedynku z Juventusem. Po jednym sezonie i bez większego śladu odchodzi z klubu.
Sezon 2021/22 – Portugalczyk dla Mourinho
Również tym razem Roma decyduje się na dwa wzmocnienia, by poszerzyć kadrę José Mourinho. Jako pierwszy do zespołu dołącza Ainsley Maitland-Niles, oficjalnie zaprezentowany 8 stycznia 2022 roku. Anglik trafia do Rzymu na wypożyczenie z Arsenalu za 500 tysięcy euro, szybko debiutuje przeciwko Juventusowi, ale do końca sezonu notuje jedynie 652 minuty gry. Drugim ruchem jest Sergio Oliveira. Portugalczyk wnosi fizyczność, charakter i solidność do środka pola. Również on przychodzi na zasadzie wypożyczenia, tym razem z Porto. Po zakończeniu sezonu obaj wracają do swoich macierzystych klubów.
Sezon 2022/23 – kometa Solbakken
Ola Solbakken zachwycił wcześniej w barwach Bodø/Glimt, a sam zawodnik dał się oczarować atmosferze Stadio Olimpico. Od 1 stycznia 2023 roku, po zapłaceniu odpowiedniego odszkodowania, zostaje piłkarzem Romy. Współpraca z Mourinho, głównie ze względów taktycznych, nie układa się jednak najlepiej. Norweg notuje 15 występów, zdobywa jedną bramkę i zalicza dwie asysty, po czym wyrusza na serię wypożyczeń do Olympiakosu, Urawa Reds i Empoli. Ostatecznie w 2025 roku definitywnie odchodzi do Nordsjaelland. Znacznie lepsze wrażenie pozostawia Diego Llorente. Hiszpański stoper trafia do Romy z Leeds na wypożyczenie do końca sezonu, a jego solidne występy sprawiają, że umowa zostaje przedłużona do 2024 roku. To wartościowe i sprawdzone uzupełnienie składu.
Sezon 2023/24 – Huijsen jako wonderkid, Angeliño pozytywnym odkryciem
Jednym z najgłośniejszych nazwisk jest Dean Huijsen. Mourinho potrzebuje środkowego obrońcy z uwagi na długą nieobecność Ndicki, który przebywa na Pucharze Narodów Afryki. Tiago Pinto sięga po młodego Holendra z hiszpańskim paszportem z Juventusu na zasadzie wypożyczenia. 19-latek szybko potwierdza swój potencjał, mimo nieuniknionych błędów typowych dla procesu rozwoju. Rozgrywa 14 spotkań i strzela dwa gole, w tym efektownego przeciwko Frosinone. Później jego kariera prowadzi przez Bournemouth aż do reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt. Z Hiszpanii przychodzi także Angeliño, wykupiony z Galatasaray za 5 milionów euro. Dynamiczny wahadłowy szybko staje się ważnym elementem zespołu i pozostaje w Romie do dziś. Podobnie Tommaso Baldanzi, sprowadzony za 11,5 miliona euro, który wciąż szuka swojej tożsamości i optymalnej roli w drużynie.
Sezon 2024/25 – wiele ruchów, mało konkretów w centrum
W styczniu 2025 roku Roma przeprowadza aż pięć transferów. Salah-Eddine trafia do stolicy Włoch za 8,5 miliona euro z Twente, pojawia się na lewej stronie boiska jedynie epizodycznie, a latem zostaje wypożyczony do PSV. Przejściowy charakter mają również transfery Victora Nelssona z Galatasaray oraz Lucasa Gourna-Douatha z Salzburga, fizycznego pomocnika wypożyczonego bez opcji wykupu. W kadrze pozostaje także Pierluigi Gollini, który do tej pory nie doczekał się oficjalnego debiutu, natomiast Devyne Rensch stopniowo buduje swoją pozycję, pokazując uniwersalność i jakość na obu flankach.
Komentarze
Dean w Realu jest już warty 70 mln euro, wow!
Straszna bieda z tymi zimowymi oknami, gdyby nie Huijsen i Angelino to kolejne z jakimkolwiek realnym wpływem już obchodzi dziesięciolecie tj. 15/16 gdzie przyszli Perotti i Szary.
TOP jeżeli chodzi o zime to transfer Radji
Po huijsenie którego nie można uznać za transfer, najlepsze transfery to Rensch i Angelino. Dupska nie urywa styczniowe mercato.