Były menadżer Giallorossich, Tiago Pinto, udzielił wywiadu dla Cronache di Spogliatolio.
Były menadżer Giallorossich, Tiago Pinto, udzielił wywiadu dla Cronache di Spogliatolio. Portugalczyk, który nie jest wspominany najlepiej przez kibiców, jak jego następca, Florent Ghisolfi, wspominając przygodę w Rzymie, próbuje się bronić.
„Ci, którzy nie lubią Pinto, wyciągają zawsze nazwiska Renato Sanchesa, Viny i Shomurodova. Nie mam z tym problemu, jednak coś zostało zrobione dobrze. Wskaże na trzy nazwiska: Svilar i Ndicka za darmo, Celik za 7 mln euro. Często brak pieniędzy pomaga ci w szukaniu rozwiązań. Mogę jedynie dobrze mówić o Romie. W ciągu trzech lat zaliczyliśmy finał i półfinał Ligi Europy i wygraliśmy Ligę Konferencji. To nie było wystarczające, bowiem wszyscy chcieli awansu do Ligi Mistrzów, jednak przywieźliśmy do domu puchar. Niesamowite jest to, czego dokonaliśmy w sektorze młodzieżowym. Podam kilka nazwisk: Zalewski, Bove, Calafiori i Pisilli. Również Marin, który jest dzisiaj trzecim bramkarzem PSG. Nie zapomnijmy o roli Mourinho, który dał przestrzeń tym chłopakom. Biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną, ze wszystkimi ograniczeniami, jakie mieliśmy, uważam, że zrobiliśmy dużo niewielkimi nakładami”, powiedział Pinto.
Komentarze
Za niewielkie nakłady się udało uzyskać, niewielkie wyniki. Raczej tak …
Raczej niewielki wynik. Bo zdobyliśmy jeden niewielki Pucharek Kubusia Puchatka.
Miał kilka dobrych strzałów i coś tam posprzątał, ale budował skład na wypożyczeniach i w zasadzie niewiele po sobie zostawił trwałego wkładu w obecny zespół.
Pinto dostał w spadku istny burdel po Monchim. Nie miał łatwo, miał dziwne transfery jak ten Vina i inne ananasy, ale naprawdę nieźle udało mu się posprzątać szrot, porobić plusvalenze. Także z tą nadmierna krytyką byłbym ostrożny.
Viña, Abraham, Shomurodov, Reynolds, Oliveira, Maitland, Mady … było tych dziwactw trochę. Ze złotych strzałów na plus, to pamiętam tylko Svilara. Fakt że posprzątał trochę w kadrze ale i zaprowadził nowy nieład sprowadzając wypalone drewna typu Wijnaldum, Belotti, czy po trosze Matič.