Szomurodow wykupiony przez Başakşehir. Teraz kolej na Sauda?

Roma zaczyna zamieniać wypożyczenia na konkretne wpływy. Eldor Szomurodow został już wykupiony definitywnie przez İstanbul Başakşehir, a kolejnym piłkarzem, który może na stałe opuścić Wieczne Miasto, jest Saud Abdulhamid.

fot. © x.com/officialasroma

Eldor Szomurodow definitywnie żegna się z Romą. Napastnik reprezentacji Uzbekistanu został wykupiony przez İstanbul Başakşehir, ponieważ uruchomił się zapis o obowiązkowym transferze definitywnym. Stało się tak w momencie, gdy dla tureckiego klubu stało się matematycznie niemożliwe, by spaść z ligi.

Dla Romy oznacza to kolejne pieniądze wpływające do kasy. Klub zarobi 2,8 miliona euro z tytułu wykupu, a do tej kwoty trzeba doliczyć jeszcze 3 miliony euro, które wpłynęły wcześniej za samo wypożyczenie. To jednak nie wszystko, bo rzymianie zachowali również 10 procent od przyszłej sprzedaży piłkarza. Szomurodow zapracował na ten ruch bardzo mocno, bo w lidze zdobył aż 18 bramek i stał się ważną postacią swojej drużyny.

Saud może być następny

Po Szomurodowie w Trigorii z uwagą patrzą teraz na sytuację Sauda Abdulhamida. Saudyjski wahadłowy przeżywa bardzo udany okres we Francji i wyrósł na jedną z ciekawszych historii tego sezonu poza Rzymem. W barwach Lens rozegrał już 27 spotkań, zdobył 3 gole i zanotował 7 asyst, stając się podstawowym zawodnikiem prawej flanki.

Jego forma robi duże wrażenie również dlatego, że jeszcze latem niewielu spodziewało się takiego scenariusza. W Romie nie zdołał zostawić po sobie mocnego śladu, natomiast we Francji odnalazł rytm, pewność i konkrety. W ostatnich dniach znów odegrał bardzo ważną rolę. Najpierw zdobył jedną z trzech bramek w ligowym odwróceniu losów meczu z Toulouse, które pozwoliło Lens zbliżyć się na jeden punkt do prowadzącego PSG. Później dołożył dwie asysty w półfinale krajowego pucharu, ponownie przeciwko Toulouse, a jego drużyna awansowała do finału po zwycięstwie 4:1.

Roma może znów zarobić

Wszystko wskazuje więc na to, że Lens nie będzie długo się zastanawiać nad uruchomieniem wykupu. Jeśli tak się stanie, Roma zanotuje kolejną operację, która pozwoli jej odzyskać środki z piłkarza, który nie przebił się do podstawowej struktury zespołu. To o tyle ciekawe, że przy problemach na bokach boiska w tym sezonie, poza Wesleym, taki profil mógłby się w pewnym momencie przydać także Gasperiniemu. Rzeczywistość potoczyła się jednak inaczej i dziś znacznie bardziej prawdopodobne wydaje się trwałe rozstanie niż powrót.

Komentarze

  • hako
    22 kwietnia 2026, 19:30

    Saud: wprowadza swoją drużynę do ligi mistrzów w pierwszym sezonie

    Pellegrini, Dybala i reszta ferajny: 🥶🥶🥶

  • Morvin
    22 kwietnia 2026, 23:28

    Jak to jest, że zawodnicy którzy u nas się kopią po czole, albo uznawani są za "słabych" i zostają szybko skreślani, trafiafią do klubów a,b,c i nagle stają się ważnymi częściami tychże ekip nierzadko odnosząc mniejsze lub większe sukcesy (w tym gronie możnaby wymienić: Le fee- podstawa w Sunderlandzie z którym utrzyma się w premier league, Saud- podstawa w Lens i awans do ligi mistrzów, Dahl- podstawa w Benfice i możliwa liga mistrzów/ liga europy, Zalewski- podstawowy zawodnik Atalanty, Kristensen- podstawowy zawodnik Eintrachtu, Spinazzola- podstawowy zawodnik w Napoli w zeszłym sezonie scudetto, w tym liga mistrzów i tak dalej …). Smutne to z perspektywy kibica bo okazuje się, że wielu z tych zawodników wcale nie jest za słabych do gry w Romie, tylko zostali źle wykorzystani (np. Le Fee) lub nawet nie dano im szansy (Dahl).

    • jamtaicho
      23 kwietnia 2026, 01:50

      To akurat proste. U nas plecy mają starzy wyjadacze jak Pellegrini, Mancini itk. Oni mają pierwszeństwo do gry zazwyczaj. Nazwisko robi swoje, smutne to jest. Dlatego mówi się teraz o przedłużeniu kontraktu Dybali i Pellegriniego…

    • samber
      23 kwietnia 2026, 11:07

      Nie jest prawdą, że u nas Uzbek nic nie pokazywał. Chłopak jest pracowity i ma wolę walki. Osobiście wolałbym aby to on u nas został a nie Dovbyk, ale jest jak jest. Le Fee uważam, że zbyt szybko skreśliliśmy, bo to nie jest zły zawodnik. Zalewski? Narazie robi się z niego niezły podróżnik i nie wiem czy można go uznać za podstawę Atalanty, chociaż gra tam sporo. W większości odchodzą i coś grają w mniejszych klubach. A Spina to i u nas był ważnym zawodnikiem, z tym że po kontuzji długo wracał do formy i w sumie to nie wiem czy ją odzyskał w pełni – jego najlepsze granie było właśnie u nas po przyjściu z Jufe. Różnie z tymi transferami jest. Często decyduje styl gry drużyny, koledzy boiskowi i powierzane zadania.

  • markic
    23 kwietnia 2026, 07:21

    A następny który u nas albo grzeje ławę albo kopie się po czole a gdziekolwiek pójdzie to będzie kozakiem to El Ay, a może i Zaragoza też.

  • SokoleOko
    23 kwietnia 2026, 09:45

    Cóż… u nas z kolei Malen błyszczy, a w poprzednim klubie jakoś się przebić nie mógł.
    Być może gdyby zostali, to dalej by nic nie pokazywali, bo czasem trzeba dostać kopa w dupę, żeby coś w sobie zmienić.