Celem numer jeden na finiszu mercato stał się 32-letni Yannick Carrasco, który ma domknąć ofensywną układankę Gasperiniego.
Po tygodniach analiz i spotkań w Trigorii zapadła decyzja o wykonaniu ostatniego, najbardziej zdecydowanego ruchu. Gasperini od początku zimy konsekwentnie wskazuje na brak prawonożnego skrzydłowego grającego po lewej stronie ataku, a ograniczenia wynikające z porozumienia z UEFA i zasad Financial Fair Play znacząco zawęziły pole manewru. Po wydaniu łącznie około 52 milionów euro na transfery Robinio Vaza oraz obowiązek wykupu Malena, Roma nie ma przestrzeni na kolejne inwestycje definitywne.
Proponowane formuły wypożyczeń nie przekonały klubów posiadających młodsze profile, takie jak Tel, Sauer czy Godts, dlatego w naturalny sposób ciężar decyzji przesunął się w stronę zawodnika doświadczonego, gotowego do natychmiastowego użycia. W tej roli na prowadzenie wysunął się grający od 2,5 roku w Arabii Saudyskiej Yannick Carrasco, początkowo traktowany jako opcja alternatywna, dziś uznawany za najpoważniejszego kandydata do zamknięcia zimowej ofensywy.
Decydujące znaczenie ma postawa samego piłkarza. Carrasco wyraził pełną gotowość do powrotu do europejskiej piłki i dał Romie jasny sygnał, że jest skłonny zrezygnować z ogromnej części wynagrodzenia, które w Arabii Saudyjskiej sięgało nawet 13–14 milionów euro netto za sezon. Dla Belga priorytetem jest rywalizacja na najwyższym poziomie i odbudowanie pozycji w kontekście zbliżających się mistrzostw świata. Operacja pozostaje jednak złożona, bo Roma może ją przeprowadzić wyłącznie w formule wypożyczenia, przy jednoczesnym udziale Al-Shabab w pokryciu pensji zawodnika. To właśnie ten element wciąż spowalnia domknięcie rozmów, choć w Trigorii panuje przekonanie, że intensyfikacja kontaktów w najbliższych godzinach może przynieść przełom i pozwolić Gasperiniemu otrzymać brakujący element ofensywnej układanki.
Kim jest Yannick Carrasco?
Yannick Carrasco to 32-letni, bardzo doświadczony skrzydłowy, który od ponad dwóch lat występuje poza Europą, ale wciąż trzyma wysoki poziom i ma karierę na najwyższym poziomie. Najbardziej kojarzony jest z Atlético Madryt, gdzie przez wiele sezonów był ważną postacią zespołu walczącego o trofea. Sięgnął po mistrzostwo Hiszpanii i strzelił gola w finale Ligi Mistrzów. Ma też bogate doświadczenie reprezentacyjne, w tym udział w wielkich turniejach i brązowy medal mistrzostw świata z Belgią.
Na boisku Carrasco to zawodnik ofensywny i wszechstronny – najlepiej czuje się na lewej stronie, ale potrafi grać zarówno jako skrzydłowy, wahadłowy, jak i cofnięty boczny obrońca. Jego atutami są szybkość, drybling, odwaga w pojedynkach jeden na jednego oraz umiejętność schodzenia do środka i kończenia akcji strzałem. Dziś, jako jeden z liderów swojego zespołu, oferuje przede wszystkim doświadczenie, jakość techniczną i gotowość do gry od zaraz.
Komentarze
Pytanie czy po płatnych wakacjach u Arabów jest w stanie nawiązać poziomem do czasów Atletico. Pamiętam że kilka lat temu był dobry, mimo wcześniejszego epizodu w Chinach.
Jeśli chcę zrezygnować z wielkich pieniędzy dla gry u nas, aby mieć szansę na MŚ to motywacji nie powinno mu zabraknąć. Na pół roku lepsza doświadczona opcja niż ogrywanie komuś młokosa.
Tak się spodziewałem, że te ploteczki o El Malach i innych talentach można se wsadzić. Ale jak się nie ma co się lubi.
Jeżeli Gasp akceptuje, to niech przychodzi, ale nie za 13 mln pensji. No i jakby dla Belga priorytetem byłą rywalizacja to by nie wyjeżdżał do Arabów. Priorytetem dla Belga są pieniążki.
A moim zdaniem nie dla piłkarskich emerytów z półwyspu arabskiego. Już takich odcinaczy kuponów mieliśmy. Lepiej dać szansę jakiemuś młodemu, który popełni błędy, ale przynamniej będzie mu się chciało i nie będzie kosztował milionów.
Teraz chodzi o podniesienie jakości po lewej stronie, więc nie ma czasu na ogrywanie jakiegoś młodego gdy walczymy o Ligę Mistrzów. Ziutków U21 już jest dużo i latem przyjdą kolejni. Jeśli Belg wciąż chce jechać na MŚ i dogada się co do obniżki wynagrodzenia przez 5 miesięcy, to dla mnie spoko.
Plotki o innych można se wsadzić a te wieści o Carrasco to jakiś pewniak czy tak samo domysły pismaków?
Ja bym wolał jednak kogoś młodego niż brać gościa, którego celem jest pokazać się w Europie, żeby pojechać na mistrzostwa. Ewentualnie dociągnąć sezon tym co jest, o mistrzostwo nie walczymy a 4 miejsce da się zrobić tym co jest. Nie sądzę żeby np Como ubolewało nad tym że ogrywa Realowi Paza z tym że oni dobrze ogarneli ten transfer. Niby nic nie zarobią ale też nic nie zapłacą a mają piłkarza, który robi im grę. Lyon wziął z Realu Endricka i myślę że też nie będą narzekać że ogrywają komuś młodziaka.
To jedna strona medalu, ja myślę że Como ubolewa że zaraz straci Paza i nic im nie zostanie, ale to był ich krok w rozwoju który miał sens. BVB, a na pewno kibice nie są zadowoleni że ogrywają większym piłkarzy za darmo, przykład Anselimino z przed kilku dni. Jeśli doniesienia z lata są prawdziwe to nie jest droga którą chcemy iść, przykład Echeverriego gdzie Massara nie przystał na suche wypożyczenie.
Też bym wolał kogoś młodego, z już umiejętnościami i dużym potencjałem, jak Tel czy El Mala. Ale jak to mawiała Halinka Kiepska, to nie jest koncert życzeń 😅 Na kogokolwiek musieliśmy czekać 3 tygodnie. Ale wszyscy mówili, że Roma będzie czekać na okazje. I o "okazji" z Carrasco teraz czytamy.
A on u Arabów to w ogóle trenował czy tylko się bawił piłką? Mam wątpliwości. Ale wypożyczenie na pół roku bez przymusu wykupienia i przy płacy na poziomie max. 2 mln z kasy Romy to można brać. Naprawdę nie wiadomo czy on się obecnie nadaje do poważnej piłki.
Szlag mnie trafia, że lekką ręką rzuciliśmy 25 baniek za Vaza, żeby teraz ściągnąć odrzuty na lewą stronę, gdzie konieczne potrzebujemy wzmocnień.
Ciekaw jestem jakie procesy myślowe musiały tam zajść w głowie Massary, że rzucili się na tego Vaza. Tym bardziej w naszej sytuacji, gdzie z jednej strony bawią się w jakieś wypożyczenia z opcją wykupu, po czym lekką ręką dają blisko 25 mln na jakiegoś młodziana z 4 bramkami. Tam DS jest Benatia, niedawno dołączył też Balzaretti, który pracował też w Romie, odpowiadał za skauting i raportowanie o naszych graczach na wypożyczeniach. Tłumaczę to sobie tym, że musieli dać cynk o dobrej okazji i że ten Vaz naprawdę będzie kotem. Ale to myślenie życzeniowe i obawiam się, że kasa zostanie przepalona dwa razy. Teraz, bo na gwałt potrzebujemy wzmocnień na już, i po czasie, gdy trzeba będzie spinać bilans i szukać wypożyczeń do Lens, albo Auxerre.
Z Vazem to ciekawa sprawa, bo dwa razy wszedł i naprawdę nie pokazał w tych minutach nic co by wskazywało na jakiś wielki talent. Ale kto go tam wie. W każdym razie za podobne pieniądze dostaliśmy Malena który z biegu wszedł do składu i natychmiast odmienił naszą ofensywę. Taka różnica :)
Roznica jest podstawowa, Malen to koszt a Vaz to inwestycja. Proces myślowy raczej bardzo prosty, kupili go z myślą że będzie kiedyś wart trzy razy tyle i da się na nim zarobić a czy to dobra decyzja i czy chłopak ma potencjał to się okaże. To jest prawidłowa ścieżka dla nas i jedyna słuszna. Ten mityczny awans do LM nie sprawi że zacznie nas stać na transfery. W tym roku była chyba jedna z mniejszych strat finansowych ostatnich lat w wysokości około 50mln więc awans do LM pozwoli nam co najwyżej wyjść na zero. Musimy kupować młodych zawodników z potencjałem i później nimi finansować kolejne okienka. Ważne żeby sprzedawać przykładowo jednego dobrego zawodnika na sezon i w zamian ściągać dwóch czy trzech a nie robić rewolucje ala Monchi. Właściciele nie mogą co roku dokładać do tego interesu kilkudziesięciu milionów. Łatwo jest powiedzieć że Massara wywala pieniądze na dzieciaka zamiast tę samą kwotę zainwestować w gracza na już tylko trzeba mieć świadomość jakie konsekwencje finansowe przyniesie dany transfer na przestrzeni lat. Ta liga jest za biedna, Roma jest za mała a stadion nie może powstać od lat, dopóki się to nie zmieni to nie będziemy klubem który stać na budowanie drużyny z piłkarzy gotowych do grania od razu.
Adrian zgoda, to jest prawidłowe myślenie. Tylko że daliśmy 25 mln. Powiesz "co to w dzisiejszej piłce". Dla nas to bardzo dużo. Takie interesy to umiał robić Sabatini, który wiele razy nie trafił, ale były to tak małe koszty że dało się wytrzymać.
3 dni temu:
https://www.asroma.pl/friedkinowie-podnosza-stawke-kolejne-30-milionow-euro-na-skrzydlowego-a-na-radar-wraca-el-mala/
Dziś:
"Po wydaniu łącznie około 52 milionów euro na transfery Robinio Vaza oraz obowiązek wykupu Malena, Roma nie ma przestrzeni na kolejne inwestycje definitywne."
Narobią nadziei, a kończy się jak zwykle…
Taka rola pismaków. Siać ferment i czekać na kliki pod artykułami.
W lidze arabskiej grał dużo, więc co by nie mówić w rytmie meczowym jest. To po pierwsze.
A po drugie – na już to dużo lepsza alternatywa niż ElSha, Pellegrini czy męczenie Soule gra na nieswojej pozycji.
Myślę że jest szansa rozruszać trochę atak, który był mocno statyczny takim tridente – carrasco- malen- soule/dybala.
Ale problemem pozostaje lewa wahadło – Angelinio chyba już nie wróci do gry, tsimiskas out, wesley na lewej stronie traci swoje atuty, rensch też się tam męczy i nie daje rady. Zalewski w obecnej formie przydałby się nam(o ironio)
Zalewski na wahadle wcale nie wyglądał lepiej. Też się tam męczył. Dla mnie to zawsze była dziesiątka. Z tym, że musi dużo popracować na wykańczaniem sytuacji, bo pod tym względem mógłby zbijać piątki z Kone.
U nas nie wyglądał dobrze- poza paroma wyjątkami- fakt, ale w Interze czy teraz w Atalancie pod Palladino już dużo lepiej się prezentuje. Daje w końcu liczby. Chociaż fakt tam gra trochę 10 a trochę wahadło.
Zapamiętam wspaniały strzał Zalewskiego z karnego, ale za jego wylewy w grze obronnej dziękuję serdecznie i więcej ich nie chcę. Atak to nam ruszył Malen. Teraz potrzebujemy dyrygenta do tej orkiestry, czyli gościa który widzi wszystko. Dziś ma to robić Dybala, bo ani Kone, ani Soule, ani Pellegrini nie ogarniają. Teoretycznie Carrasco by się nadał, a czy praktycznie to nikt nie wie.
No nie mogę. Jak nie ściągniemy jakiegoś przepłaconego piłkarza z PSG co się za chwilę połamie to teraz z Arabii Saudyjskiej. Z tych 13mln na ile się zgodzi obniżyć, o połowę? To dalej w cholerę dużo na nasze warunki. Śmierdzi mi to Wijnaldumem, Sanchesem czy ostatnio Bayleyem. Nie wychodzą nam takie wypożyczenia.
13 na rok, jak u nas ma być na 5 miesięcy to schodzi z około 5,5 bańki. Dalej nierealna kwota, więc pewnie połowe musi zostawić na stole.
Nie, to nie ten przypadek. Tamci to byli połamańcy i wszyscy o tym wiedzieli. Carrasco może i nie ma odpowiedniego przygotowania do sezonu, ale połamańcem nie jest.
Różnica polega na tym, że Carrasco grał w każdym klubie świetnie w piłkę. Sanches w zasadzie nigdzie się nie odnalazł, a Wijnaldum spoko funkcjonował tylko u Kloppa i to też było z nim różnie, plus byli sprani kontuzjami, a Carrasco już nawet kiedyś wracał z peryferii futbolu i był kluczowym zawodnikiem Atletico. Coś mają z tym Belgowie jak widać, bo Witsel jest podobnym przypadkiem. Mi się ten ruch nie tyle co podoba, co uważam, że może okazać się bardzo fajnym wzmocnieniem na te pół roku, dodajmy, że podobno sam piłkarz bardzo chce tu trafić – to też coś daje.
Lubiłem tego zawodnika za czasów jego gry w Atletico i bardzo żałowałem, że odszedł w swoim prime do Arabii na zarobek. Swego czasu naprawdę wymiatał na skrzydle. Ok, chce wrócić i pojechać na MŚ, więc motywację ma prostą. Musi sobie tylko szybko przypomnieć jak się grało w piłkę i przez te pół roku dać nam dużo radości. Jedyną zagadką jest wiek – 32 lata to już nie jest najmłodszy grajek na skrzydło, prędkość pewnie też spadła. Czy to wystarczy żeby błyszczeć w lidze włoskiej? Zobaczymy, ale po jego transferze i przede wszystkim Malena nie wyobrażam sobie Romy poza TOP4 na koniec sezonu. Musimy tylko dalej konsekwentnie punktować małyvh w lidze, a z dużymi chociaż czasem remisować. Średnią punktów i tak mamy prawie 2 na mecz.
W teorii chłop ma wszystko. Pytanie tylko czy jest do poważnego grania na "już". Z drugiej strony, gorzej jak na Baileyu nie wyjdziemy. Wypożyczenie to nie jest wielkie ryzyko.
Generalnie to uważam, że musi być z nami bardzo źle, skoro sięgamy po takie wysuszone, stare drewno.
Niezbyt trafnie ujęte, bo o Carrasco można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest drewnem. Na pół roku nada się i da dużo opcji – ma jakość, doświadczenie, dynamike i potrafi grać nawet na wahadle, więc Gasp może przejść na turbo ofensywny wariant z Belgiem na lewej i Wesleyem na prawej. Nie ma co narzekać na ten ruch.
Kiedyś to był naprawdę świetny piłkarz, ciekawe czy Arabia go nie wyczyściła z formy, ale jeżeli ma formę lub da radę jakoś ją odbudować to będzie na pewno lepszy niż Faraon