Obaj trenerzy znają się już od przeszło 20 lat, kiedy w 2003 r. Gasperini zabiegał o pozyskanie młodego Chivu do Juventusu.
Na początku lat 2000 Gasperini, wówczas trener Primavery Juventusu i jednocześnie skaut pierwszej drużyny, regularnie objeżdżał Europę w poszukiwaniu młodych talentów. Pracując dla Luciano Moggiego, przygotowywał raporty o piłkarzach z adnotacją „pasujący do Juve” lub „niepasujący do Juve”. Jednym z tych, którzy znaleźli się w pierwszej kategorii, był młody Cristian Chivu z Ajaksu.
Gasperini wspominał po latach, że już wtedy widział w nim wyjątkowego lidera i obrońcę o ponadprzeciętnych umiejętnościach technicznych. – „Ten chłopak jest do wzięcia, trzeba go obserwować z bliska” – miał napisać w raporcie dla Moggiego. Juventus próbował go sprowadzić w 2003 roku, jednak ostatecznie wyścig o podpis Rumuna wygrała Roma prowadzona przez Capello. Chivu trafił więc do stolicy, gdzie szybko stał się jednym z filarów defensywy Giallorossich.
Ajax i trójka w obronie
To właśnie tamte doświadczenia Gasperiniego z oglądania Ajaksu z młodym Chivu ukształtowały jego myślenie o futbolu. Holenderski klub – w którym w tamtym okresie grali także Zlatan Ibrahimović, Rafael van der Vaart i Johnny Heitinga – zainspirował go do stworzenia nowoczesnej wersji obrony z trójką stoperów. – „Zrozumiałem wtedy, że trójka z tyłu może być systemem ofensywnym, a nie tylko defensywnym, jak w klasycznym włoskim 3-5-2” – wspominał Gasp. – „To była formacja, w której obrońcy uczestniczyli w grze, a nie tylko ją przerywali”.
Trochę lat później, ten pomysł stał się jego znakiem rozpoznawczym, a prowadzona przez niego Atalanta stała się czołowym klubem Serie A.
Spotkanie po latach
Ich drogi ponownie skrzyżowały się w 2011 roku w Interze. Gasperini objął wtedy ekipę nerazzurrich, a w kadrze miał już doświadczonego, 31-letniego Chivu – zmęczonego kontuzjami, ale wciąż cenionego. Zespół był jednak w stanie rozkładu po erze Mourinho i Gasp utrzymał się na stanowisku zaledwie pięć meczów. Chivu rozegrał dwa z nich, zanim uraz kostki ostatecznie wyłączył go z gry. Kilka tygodni później Gasperini został zastąpiony przez kolejną w tej historii postać związaną z Romą, Claudio Ranieriego.
Chivu, po zakończeniu kariery, przeszedł drogę od szkoleniowca Primavery Interu po trenera Parmy, z którą w poprzednim sezonie utrzymał się w Serie A paradoksalnie po wygranej 2:3 w Bergamo (odwracając wynik z 2:0 dla Atalanty). To był ich pierwszy bezpośredni pojedynek trenerski, zakończony zwycięstwem Rumuna. Miejmy zatem nadzieję, że w sobotni wieczór Gasperini zdoła wyrównać rachunki.
Komentarze