System ocen sędziów we włoskiej piłce ponownie znalazł się w centrum uwagi. Najnowsze noty wystawione po meczach Serie A wywołały falę zdziwienia i poddały w wątpliwość obowiązujące mechanizmy. Szczególnie jedna z decyzji wzbudziła szeroką dyskusję.
System oceny pracy sędziów we Włoszech wymaga zmian. Choć jego modyfikacja znalazła się już w założeniach nowego programu inspirowanego angielskim modelem PGMOL, a rewolucja zapowiadana przez Graviny może nie wejść w życie już w kolejnym sezonie, obecny mechanizm – uznawany za wypaczony – powinien zostać zmieniony.
Jak informuje „Corriere dello Sport”, jeśli zaskoczenie wywołała nota 8,50, jaką jeden z asystentów Rocchiego Gervasoniego przyznał sędziemu Manganiello po meczu Inter–Atalanta, to jeszcze większe emocje budzi ocena dla Massy, który prowadził spotkanie Como–Roma. Obserwator sędziowski CON przyznał mu bowiem aż 8,70 – czyli maksymalną możliwą notę w obowiązującej skali.
Uzasadnienie tej oceny nie pozostawia wątpliwości co do stanowiska obserwatora: „Sędziował znakomicie. Występ na wysokim poziomie. Dobrze zarządzał trudnym meczem, pełnym sporów i incydentów, które zostały właściwie ocenione i rozwiązane. Wykazał się dużą osobowością – znakomite prowadzenie pod względem technicznym i dyscyplinarnym. Drobne uchybienia nie miały znaczenia w kontekście jakości prowadzenia zawodów”.
Ocena ta budzi jednak kontrowersje, zwłaszcza gdy zestawi się ją z przebiegiem spotkania, w szczególności od momentu drugiej żółtej kartki dla Wesleya. To właśnie od tej sytuacji pojawiają się największe wątpliwości dotyczące decyzji arbitra.
Komisja Obserwatorów Sędziowskich (CON) została powołana za kadencji Trentalange i Baglioniego, by monitorować pracę arbitrów. W praktyce jednak jej funkcjonowanie od początku wzbudzało zastrzeżenia, a dziś coraz częściej postrzegana jest jako element systemu, który sam generuje problemy.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej dyskusyjna w kontekście porównania z innym spotkaniem. Tę samą ocenę – 8,70 – otrzymał bowiem także Guida za prowadzenie meczu Lazio–Milan. Różnica polega na tym, że w jego przypadku doszło do pominięcia drugiej żółtej kartki, co miało istotny wpływ na przebieg rywalizacji i wskazywało na utratę kontroli nad wydarzeniami na boisku.
W efekcie identyczne noty dla obu arbitrów tylko podsycają debatę o wiarygodności i sensowności obecnego systemu ocen.
Komentarze
Maksymalna nota dla sędziego i czegoś jeszcze nie wiesz?
Aż się normalnie tęskni za Józefem. On by na pewno zrobił jakiś pojazd po sędziach na konferencji 🫠
Józef J̌ózefem ale tak jakby znowu trener jest ,,sam'' gdzie jest Ranieri ? Gdzie jest Tatuś z Synusiem ? Znowu jest cisza