Salah-Eddine wróci do Romy po mundialu

Anass Salah-Eddine nie zostanie na stałe w PSV Eindhoven. Holenderski klub chciał wykupić marokańskiego bocznego zawodnika za 8 milionów euro, ale nie osiągnął porozumienia z jego otoczeniem.

fot. © asroma.com

Po sezonie spędzonym w Holandii Salah-Eddine ponownie stanie się piłkarzem Romy. Jak informuje Fabrizio Romano, PSV do końca próbowało doprowadzić do wykupu zawodnika, jednak brak porozumienia z agentami sprawił, że opcja definitywnego transferu nie zostanie aktywowana. Termin jej ważności upływa jutro, a piłkarz, obecnie przebywający na mundialu z reprezentacją Maroka, wróci do wakacjach do Trigorii.

Powrót tymczasowy?

Salah-Eddine ma za sobą dobry sezon w PSV, co pozwoliło mu również znaleźć się w kadrze Maroka na mistrzostwa świata. Holendrzy byli gotowi zapłacić 8 milionów euro, ale sam zawodnik nie doszedł z klubem do porozumienia w sprawie dalszej współpracy. Teraz będzie oceniał inne oferty z Europy.

Roma liczy, że uda się rozwiązać jego przyszłość jeszcze przed 30 czerwca, aby zapisać w bilansie kolejny zysk po sprzedażach Sauda Abdulhamida, Buby Sangaré i Tommaso Baldanziego. Pozostanie Salah-Eddine’a w kadrze na nowy sezon wydaje się mało prawdopodobne. Już poprzedniego lata podczas przygotowań nie przekonał trenera, a teraz klub będzie szukał dla niego najlepszego rozwiązania na rynku.

Sytuacja na boku boiska pozostaje jednak otwarta. Kostas Tsimikas po rocznym pobycie wróci do Liverpoolu, a przyszłość Angeliño nie jest jeszcze przesądzona. Hiszpan chciałby zostać w Romie, ale Giallorossi będą latem oceniali ewentualne oferty.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Kreatos
    15 czerwca 2026, 11:20

    Jak ma pomóc w tym, żeby FFP się odp*******ło to spoko, ale jak nie, to ja bym go dał Gaspowi do wytestowania.

    • Akwilon
      15 czerwca 2026, 16:47

      Dokładnie , szczególnie że za 8 milionów i tak nie kupimy nikogo sensownego

  • Marcin1990
    15 czerwca 2026, 17:28

    No i spoko, trzeba zobaczyć co to za jeden, a wygląda na utalentowanego,w sam raz zamiast Tsimikasa, gorszy nie będzie

  • Canis
    16 czerwca 2026, 00:07

    Gorszy od Tsimikasa nie będzie.