Budowa nowego stadionu AS Roma w Pietralata znów napotkała stare-nowe przeszkody.
Budowa nowego stadionu AS Roma w Pietralata napotyka kolejne przeszkody. Z jednej strony – administracyjne, z drugiej – logistyczne. Prace terenowe są zawieszone, a decyzja sądu wciąż nie zapadła. Mimo to, władze klubu i ratusza uspokajają: projekt nie jest zagrożony.
16 lipca przed rzymskim sądem administracyjnym (TAR Lazio) odbyła się rozprawa dotycząca wniosku złożonego przez komitet obywatelski „Tak dla parku, nie dla stadionu”. Aktywiści domagają się wstrzymania inwestycji ze względu na rzekomą obecność chronionych gatunków – m.in. ptaków i nietoperzy – na obszarze przeznaczonym pod budowę.
Jak relacjonował dziennikarz Andrea De Angelis w programie Secondo Tempo na antenie Radio Romanista, rozprawa trwała zaledwie kilka minut. Sąd nie wydał natychmiastowego orzeczenia, lecz postanowił przeanalizować dokumentację i ogłosić decyzję w najbliższych dniach.
– To niekoniecznie zła wiadomość – zaznaczył De Angelis. – Sąd zazwyczaj wchodzi w meritum sprawy i już w uzasadnieniu środków zapobiegawczych sygnalizuje końcowe rozstrzygnięcie. W tym przypadku wskazuje to na brak wystarczających podstaw naukowych do przyznania racji komitetowi.
Prace zatrzymane: wciąż nierozstrzygnięta kwestia działki
Od dwóch tygodni na placu budowy w Pietralata nie odbywają się żadne prace wykopaliskowe czy geodezyjne. Powód? Opóźnienia w przekazaniu klubowi terenów po dawnej stacji demontażu pojazdów (wł. autoricambi), które wciąż wymagają weryfikacji pod kątem bezpieczeństwa. Miasto musi przeprowadzić kontrole, aby upewnić się, że nie występują tam zagrożenia dla pracowników wykonujących dalsze pomiary.
Zarówno klub, jak i urząd miasta uspokajają, że to jedynie techniczna przerwa. Prace administracyjne trwają, a część danych została już zebrana w ramach wcześniejszych pomiarów.
– Burmistrz nie mija się z prawdą, mówiąc że projekt jest zaawansowany. Rzeczywiście jesteśmy blisko zakończenia procedur, mimo że w tej chwili nie widać fizycznych postępów w terenie – podkreślił De Angelis.
Co dalej?
Decyzja TAR w sprawie środka zapobiegawczego powinna zapaść w najbliższych godzinach lub dniach. Jednocześnie klub oczekuje na formalne przekazanie działki po złomowisku. Gdy tylko ten etap zostanie zamknięty, możliwe będzie wznowienie robót.
Choć część kibiców niecierpliwi się widocznym zastojem, wszystko wskazuje na to, że nowy stadion Romy – mimo biurokratycznych turbulencji – nie został zatrzymany na dobre. Władze klubu liczą, że jeszcze tego lata uda się wrócić na plac budowy.
Komentarze
A jednak znaleźli siedlisko bekasa 😭😭😭