Były dyrektor sportowy Romy wywraca narrację o wyścigu po tytuł i tłumaczy, dlaczego zespół Gasperiniego ma przyspieszyć właśnie teraz.
Walter Sabatini w rozmowie z „Cronache di Spogliatoio” idzie pod prąd: nie stawia na mediolańskie potęgi, lecz na Bolognę lub Romę. W krótkim wywiadzie ocenia rozwój drużyny Gian Piero Gasperiniego, rolę Evana Fergusona, odkrycie Tommaso Baldanziego i „nowego” Gasperiniego po pierwszym trofeum.
Naprawdę uważasz, że scudetto nie trafi do Mediolanu?
– Tak to widzę. Dla mnie tytuł zdobędzie jedna z dwóch: Bologna albo Roma. Obie mają dynamikę, głód i ciągły progres – to dziś liczy się bardziej niż sama etykieta faworyta.
Co najbardziej przekonuje cię w obecnej Romie?
– Postęp. Roma musi jeszcze poprawić jakość gry w ataku, ale robi ogromne kroki naprzód. Gasperini pracuje znakomicie: wprowadza intensywność, powtarzalność zachowań, a to w końcu przełoży się na liczby.
Wskazałeś Fergusona jako zawodnika, który może przesądzać o wynikach. Dlaczego?
– Bo jest mocny, a jego bramka nie była „mała”. Magię akcji zbudował El Aynaoui – architektura podania była wyjątkowa – ale Ferguson potrzebuje właśnie takiej iskry i zaufania. Widać, że szatnia go szanuje, co pokazała radość po golu. Uważam, że strzeli co najmniej 10 bramek.
Jak oceniasz Baldanziego w roli fałszywej dziewiątki?
– To był błysk. Jako fałszywa dziewiątka podobał mi się bardzo. To jego prawdziwa strefa. Gdy gra z boku, nie dochodzi do akcji z taką regularnością.
Wspomniałeś o El Aynaouim. Co wnosi do tej Romy?
– Wyobraźnię i rytm. Przy nim akcje nabierają architektury, a nie są przypadkiem. Tacy piłkarze podnoszą poziom ataku bez względu na ustawienie.
Na czym polega „nowy” Gasperini, o którym mówisz?
– Na pewności. Pierwsze trofeum z Atalantą domknęło pewien etap – dziś jest jeszcze stabilniejszy w swoich przekonaniach. Spodziewam się, że Roma przy nim dodatkowo przyspieszy. Ma ku temu margines.
Czego tej drużynie brakuje, by zrobić ostatni krok?
– Konsekwencji w finalizacji. Struktura jest, pressing jest, teraz trzeba podnieść jakość ostatniego podania i decyzji w polu karnym. Gdy to zaskoczy, Roma będzie naprawdę trudna do zatrzymania.
Gdybyś miał zostawić kibicom Romy jedną myśl na resztę sezonu?
– Spokój i wiara w proces. Ta drużyna rośnie z tygodnia na tydzień. Jeśli utrzyma kurs, przestanie być „czarnym koniem”, a stanie się jednym z faworytów – szybciej, niż wielu sądzi.
Komentarze
Nie oszukujmy się Sabat mówi życzeniowo nie zdobędziemy Scudetto w tym roku żeby zdobyć Mistrzostwo to trzeba strzelać gole i wygrywać z TOP4 . Nasze wynik z najlepszymi to tak z Interem i Milanem w papę, z Lazio wygrana , z Bologną wygraną i pewnie z Napoli i Juve też będzie przegrana więc nie napalal bym się na Mistrzostwo ,ale na TOP 4 i LM już tak to będzie sukces jak wrócimy do LM .
Jakieś tam szanse są, nie byłbym taki pewny jak Sabatini, ale tak właściwie, czemu nie?
My ciągle rośniemy, tak że nigdy nic nie wiadomo.. Może dojdzie jeden czy dwóch graczy zimą, którzy wpasują. Ta liga jest nieźle powalona. Tracą wszyscy. Fajnie że nie remisujemy, tylko nawet jak zbieramy w papę, to szybko stajemy na nogi. Nie ma co się jakoś strasznie grzać na scudetto czy nawet na pierwszą czwórkę ale też nie ma za bardzo przed kim pękać. Robimy swoje. Zobaczymy jak to się skończy. W ostatnim dziesięcioleciu, w listopadzie, to już wiedzieliśmy, że jest pozamiatane. Teraz przynajmniej w grze jesteśmy i mamy trochę frajdy.
Napoli na wyjazdach gra słabo i są wg mnie do pyknięcia :)
A my gramy słabo u siebie, tak że też jesteśmy do pyknięcia :)
Kochany palacz :) mnie ucieszy LM wszystko ponad będzie dodatkowym bonusem. Scudetto ?? Na 100 lecie klubu. Ale jak będzie wcześniej płakać nie będę 😬
Stale mowa jest o poprawie w ataku. Naprawdę nikt nie zauważył, że z Cremonese 2 razy cud uratował nas od straty bramki? Będę się upierał, że nie możemy tak łatwo się ogrywać w obronie. Może filozofia Gaspa jest inna, ale w praktyce każdy rywal przecina nam linię pressingu i wtedy już łatwo powstają okazje. Jak stracisz łatwo gola np. z Milanem, to sobie możesz potem walić łbem ile chcesz. Ale OK, może jestem dinozaurem :) A o ostatecznym miejscu w tabeli jak zawsze zadecyduje kto wytrzyma trudy sezonu. To że dziś błyszczymy kondycyjnie nie oznacza że będzie tak za dwa miesiące. Poczekajmy do wiosny – będziemy wiedzieli więcej.
Czasami Scudetto to wyścig żółwi i psim swendem ktoś wygra. W tym roku nikt nie prezentuje się jakoś super okazale. Roma zawsze miała ten problem że jakas inna drużyna była w szturmie a teraz jak na razie nikt jakoś super nie dominuje. Także… kto wie ?