Rozejm z Gasperinim i ruchy w sprawie Raspadoriego

Wczorajszy szczyt z udziałem właścicieli i Claudio Ranieriego miał przynieść sygnał, że Roma jest gotowa jeszcze w styczniu realnie wzmocnić kadrę.

fot. © sscnapoli.it

Spotkanie z udziałem Ryana Friedkina i Claudio Ranieriego, z Danem Friedkinem połączonym z USA, miało uspokoić sytuację, ale przede wszystkim ustawić priorytety na styczniowe okienko. Z informacji krążących wokół klubu wynika, że rozmowy przebiegły w konstruktywnej atmosferze, a właściciele potwierdzili gotowość do inwestowania, z zastrzeżeniem ograniczeń finansowych.

Roma wciąż funkcjonuje pod presją porozumienia z UEFA i zasad Financial Fair Play. Do 30 czerwca klub ma obowiązek wykazać zyski kapitałowe, co sprawia, że Massara ma związane ręce: każda operacja musi mieć sens sportowy i księgowy, a struktura płatności bywa równie ważna jak nazwisko. Ranieri, pełniący rolę „amortyzatora” między oczekiwaniami trenera a realiami gabinetów, ma w tym procesie pomagać, choć na końcu i tak liczą się podpisy na umowach i liczby na boisku. Roma na półmetku jest obecnie czwarta i ma 36 punktów, więc stawką nie jest kosmetyka kadry, tylko utrzymanie tempa w walce o Ligę Mistrzów.

Raspadori: podniesiona oferta i obietnica udziału w projekcie

Najbliżej konkretu wydaje się sprawa Giacomo Raspadoriego. Massara pojechał do Mediolanu, by spotkać się z agentami zawodnika i przedstawić propozycję poprawioną finansowo. Ważniejsze było jednak drugie dno tej rozmowy: zapewnienie o miejscu w projekcie Gasperiniego. Raspadori ma nie trafić do zespołu „na próbę”, tylko jako element przebudowy ataku, która i tak czeka Romę latem, bo część obecnych rozwiązań jest oceniana jako niewystarczająca – Gasp nie jest entuzjastą ani Dowbyka ani Fergusona.

Zirkzee: chaos w Manchesterze i strach przed nagłym zwrotem

Drugim nazwiskiem z pierwszej półki listy Gasperiniego jest Joshua Zirkzee, a tu sytuacja skomplikowała się. W Manchesterze zapanował organizacyjny chaos po zwolnieniu Rubena Amorima, a tymczasowo zespół ma prowadzić Darren Fletcher. Dla Romy to powód do niepokoju, bo zmiana menedżera potrafi przewrócić transferową hierarchię w 48 godzin: zawodnik, który wczoraj był „do oddania”, jutro może stać się ulubieńcem nowego trenera.

Zirkzee ma jednak wysyłać czytelny sygnał, że jego podejście się nie zmienia: ciągnie go do powrotu do Włoch, a w Romie widzi miejsce, gdzie miałby regularność i rolę pierwszoplanową. Nieprzypadkowo w klubie mówi się o gotowej ofercie kontraktu do 2030 roku na poziomie około 3 milionów euro rocznie plus bonusy. Dla piłkarza to także kwestia pragmatyczna: walczy o miejsce na mundial, a bez minut w klubie trudno wygrać rywalizację w kadrze.

Problemem są terminy i wewnętrzne potrzeby United. Wcześniej miało wybrzmieć stanowisko, że zgoda na odejście może przyjść dopiero po powrocie zawodników z Pucharu Narodów Afryki. Roma monitoruje sytuację, ale obawia się, że Czerwone Diabły wykonają zwrot i wstrzymają operację, by kupić sobie czas w trakcie zmiany trenera. Losy Zirkzee pośrednio zależą także od Neila El Aynaouiego: Maroko może dziś wyeliminować Kamerun Bryana Mbeumo. Jeśli skrzydłowy United wróci do Manchesteru szybciej niż zakładano, rozmowy z zarządem klubu mogą przyspieszyć.

Reszta kadrowej układanki: obrona, skrzydło i znak zapytania przy Baldanzim

Na stole nie leżą wyłącznie dwa nazwiska z ataku. Gasperini oczekuje też przynajmniej jednego zawodnika do drugiej linii oraz dodatkowej jakości na boku, a jeśli na rynku nie uda się domknąć tematu w defensywie, priorytetem ma stać się ofensywny skrzydłowy. W tle przewijają się wątki obrońców, ale część tropów wyraźnie stygnie: Axel Disasi ma być trudny do wyjęcia w formule czasowej, a Radu Drăgușin jest łączony z innym kierunkiem.

Alternatywą stał się Jayden Oosterwolde, tylko że tu wchodzi bariera ceny. Fenerbahçe ma oczekiwać 20–25 milionów euro i niechętnie patrzy na wypożyczenie z prawem wykupu, które Romie pasowałoby najbardziej. Klub rozgląda się też za rozwiązaniami na bok obrony, a w notesie pojawia się młody Fortini z Fiorentiny.

Gasperini na ten moment ma blokować transfer Baldanziego, bo obawia się że nie otrzyma w zamian wzmocnienia. 22-letni Włoch mógłby przejść do walczącej o utrzymanie Fiorentiny. Romę interesowałaby zamiana na np. Gudmundssona, ale wciąż brak konkretnych ofert na stole.

Komentarze

  • xKisiu
    8 stycznia 2026, 11:07

    Dobrze PNA już w decydującej fazie, to może jakieś decyzję na rynku zostaną przyśpieszone. Dwa głownę cele znamy, zobaczymy czy kogoś jeszcze nam wyczarują, jako 3 szukałbym pomocnika bo nie wiadomo w jakiej formie wróci Neil, a i rotacja nam się przyda w środku. Zaraz mecz w Pucharze Włoch to pewnie Angelino dostanie szansę, to zobaczymy w jakiej jest formie.

  • Totti9
    10 stycznia 2026, 17:44

    Rotacja w Romie jest duża.😁