Roma zmienia kurs. Młodzi piłkarze Massary mogą opuścić klub

Jeszcze rok temu Roma mocno inwestowała w młodych zawodników z myślą o przyszłości. Dziś priorytety są inne. Gian Piero Gasperini oczekuje piłkarzy gotowych do gry od zaraz, a kilku perspektywicznych graczy może wkrótce pożegnać się z klubem.

fot. © asroma.com

Wraz ze zmianami w pionie sportowym zmieniła się także filozofia budowy kadry. Frederic Massara stawiał na utalentowanych młodych zawodników, którzy mieli stanowić fundament drużyny w kolejnych latach. Obecnie za kierunek działań odpowiada Tony D’Amico, a nowy projekt Romy znacznie mocniej koncentruje się na teraźniejszości niż na odległej przyszłości.

Vaz i Ziółkowski w niepewnej sytuacji

Wśród zawodników, których przyszłość stoi pod znakiem zapytania, znajdują się Robinio Vaz, Jan Ziółkowski oraz Ghilardi. Niepewna pozostaje także sytuacja wypożyczonych Venturino i Fergusona, choć w ich przypadku szanse na dalszą współpracę wydają się niewielkie.

Według informacji przedstawionych we Włoszech Gasperini preferuje piłkarzy gotowych natychmiast wnieść jakość do zespołu. Z tego powodu Robinio Vaz nie zdołał przekonać szkoleniowca, że już teraz może pełnić rolę wartościowego zmiennika lub istotnego elementu rotacji. Klub nadal wierzy w potencjał francuskiego napastnika, ale jego rozwój wymaga czasu.

Jeszcze bardziej skomplikowana wydaje się sytuacja Jana Ziółkowskiego. Polski obrońca miał kilkukrotnie nie przekonać do siebie Gasperiniego, a jego nazwisko coraz częściej pojawia się w kontekście możliwego transferu. Zainteresowanie ma wykazywać Nottingham Forest, a Roma oczekuje za zawodnika około 20 milionów euro. Niewykluczone jednak, że wraz z upływem czasu kwota ta mogłaby wzrosnąć.

Także Ghilardi może odejść, jeśli do Trigorii wpłynie satysfakcjonująca oferta. Kierunek obrany przez klub jest jasny: mniej projektów długoterminowych, więcej zawodników gotowych do natychmiastowej rywalizacji na najwyższym poziomie.

Gasperini stawia na gotowych piłkarzy

Zmianę podejścia dobrze obrazuje również sprawa Alajbegovicia. Bośniak był przez dłuższy czas obserwowany przez Romę jeszcze za kadencji Massary. W pewnym momencie znalazł się nawet w gronie zawodników poważnie rozważanych przez klub.

Ostatecznie temat został jednak zamknięty. Wpływ miały zarówno oczekiwania Bayeru Leverkusen, który miał żądać około 35 milionów euro, jak i stanowisko Gasperiniego. Trener uznał, że zawodnik urodzony w 2007 roku nie jest jeszcze gotowy, by odgrywać ważną rolę w drużynie walczącej o najwyższe cele.

Szkoleniowiec szuka profili gwarantujących jakość od pierwszego dnia. Wśród nazwisk pojawiających się na rynku znajdują się między innymi Mason Greenwood oraz Nahuel Molina. To zawodnicy posiadający doświadczenie na międzynarodowym poziomie i przyzwyczajeni do gry pod dużą presją.

Nowa filozofia przed powrotem do Ligi Mistrzów

Na razie Roma skupia się na innych zadaniach, przede wszystkim na przedłużaniu kontraktów oraz realizacji zysków kapitałowych. Dopiero po 1 lipca klub ma przyspieszyć działania związane z transferami przychodzącymi.

Nowe kierownictwo sportowe nie rezygnuje całkowicie z młodych zawodników, ale zmienia kryteria ich doboru. Priorytetem pozostają gracze młodzi, lecz jednocześnie przygotowani do regularnej gry na wysokim poziomie. Liczy się nie tyle metryka, ile natychmiastowa przydatność dla zespołu i dopasowanie do wymagań Gasperiniego.

Roma wraca do rozgrywek Ligi Mistrzów i właśnie ten cel wyznacza kierunek działań na mercato. W Trigorii coraz wyraźniej dominuje przekonanie, że drużyna potrzebuje wzmocnień gotowych zrobić różnicę od pierwszego meczu, nawet jeśli oznacza to odejście części talentów sprowadzonych z myślą o dalszej przyszłości.

Komentarze

  • irekxsoberxASR
    23 czerwca 2026, 14:59

    Nareszcie!

  • Morvin
    23 czerwca 2026, 17:45

    Szybko poszło z tym stawianiem na młodych 😅

  • hako
    23 czerwca 2026, 19:03

    No bez jaj, sprzedaż Ghilardiego? A co z nim jest nie tak?

  • Kreatos
    23 czerwca 2026, 20:36

    Wszystko brzmi pięknie, ale skąd pinionszki? A z drugiej strony też się zgadzam, że czemu mamy nagle wszystkich się pozbyć. Tzn jak za Vaza ktoś jest w stanie odzyskać taką kasę to czemu nie. Ale po odpaleniu Fergusona i Venturino to myślę, że Ziółkowski i szczególnie Ghilardi mogą zostać w orbicie. Wystarczy nie dokupować Alajbegoviciów, bo tacy pojawiają się co roku.