Roma walczy dalej. W czwartek powrót do Glasgow

Po słabym meczu i porażce 0:1 w Cagliari Roma nie może pozwolić sobie na rozpamiętywanie błędów.

fot. © asroma.com

Terminarz nie daje Romie oddechu. Już we czwartek Giallorossi wracają do Glasgow, tym razem na Celtic Park, gdzie czeka ich jedno z trudniejszych wyzwań fazy ligowej Ligi Europy. Ponad miesiąc temu drużyna Gasperiniego z ogromną kontrolą pokonała Rangersów na Ibrox, ale teraz przeciwnik będzie inny i – co ważne – w lepszej formie niż lokalny rywal.

Po wczorajszym rozczarowaniu w Sardynii zespół wraca dziś do pracy w Trigorii, a przygotowania muszą rozpocząć się natychmiast. To konieczność nie tylko ze względu na napięty kalendarz, lecz także z powodu stanu kadry, która w ostatnich tygodniach była mocno uszczuplona.

Dybala gotowy na rolę fałszywej „9”, Wesley do oceny

Według doniesień z Centro Sportivo Fulvio Bernardini Paulo Dybala po raz pierwszy od dłuższego czasu czuje się gotowy, by rozpocząć mecz od pierwszej minuty. Gasperini zamierza ustawić go jako fałszywą „9”, wspieranego przez Matíasa Soule i Lorenzo Pellegriniego. To jedyna formacja, która w obecnej sytuacji kadrowej daje choć minimalną ciągłość w ofensywie.

W Cagliari nie znalazł się w kadrze Wesley, zatrzymany przez przeciążenie mięśniowe. Teraz pojawia się szansa, że Brazylijczyk będzie mógł dołączyć do drużyny na wyjazd do Szkocji. Jego stan ma zostać oceniony w najbliższych godzinach i niewykluczone, że już dziś bądź jutro wróci do treningu z grupą. Niepewność pozostaje, ale jest to jedna z niewielu pozytywnych wiadomości ostatnich dni. Z kolei Artem Dowbyk i Angeliño w Glasgow na pewno nie zagrają – obaj wrócą dopiero w okolicach świąt.

Roma w tym sezonie była już w Glasgow i zaprezentowała tam jedną z najlepszych wyjazdowych partii, pewnie pokonując Rangersów. Tym razem warunki będą zupełnie inne. Celtic, po zmianie trenera, notuje lepsze wyniki i na Celtic Park tradycyjnie gra znacznie odważniej niż w europejskich wyjazdach. Giallorossi jadą więc na teren wymagający, przy własnych problemach kadrowych i po dwóch ligowych porażkach z rzędu.

Dodatkowym utrudnieniem będzie dyskwalifikacja Zekiego Celika, który w weekend zobaczył czerwoną kartkę i nie wystąpi w kolejnym ligowym meczu z Como. Gasperini musi więc myśleć jednocześnie o Europie i o poniedziałkowym starciu w Serie A, a margines błędu jest minimalny.

Czwartkowy mecz w Glasgow to dopiero pierwsza z trzech prób w ciągu najbliższego tygodnia. Po nim Roma zmierzy się z Como, które jest bezpośrednim rywalem w walce o miejsce w górnej części tabeli. Sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji po słabym występie w Cagliari, szczególnie w ofensywie, która kolejny raz nie potrafiła generować zagrożenia.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • MMACieciu
    8 grudnia 2025, 13:38

    Przed nami 3 mecze i każdy o 6 punktów. Trzeba bronić 4 miejsca jak lwy! Forza Roma!

  • samber
    8 grudnia 2025, 17:29

    W Glasgow znowu się wypompują, a Como to naprawdę ciężka przeprawa. Zwycięstwo z Glasgow mnie nie zdziwi, ale jak po tym wygramy z Como, to może sobie zrobię tatuaż z Gaspem na plecach :))))))))))