Mason Greenwood pozostaje najgorętszym nazwiskiem na liście życzeń Romy. Gian Piero Gasperini widzi w Angliku piłkarza, który może znacząco podnieść jakość ofensywy Giallorossich, a klub, mimo formalnego braku DS'a przygotowuje się do rozpoczęcia konkretnych działań w sprawie rekordowej transakcji.
Roma szuka zawodnika, który podniósłby jakość ataku przed sezonem z Ligą Mistrzów. W tym kontekście coraz częściej wraca nazwisko Greenwooda, obecnie piłkarza Olympique Marsylia. Anglik ma być jednym z profili szczególnie cenionych przez Gian Piero Gasperiniego, przede wszystkim ze względu na skuteczność, uniwersalność i liczby wypracowane we Francji.
Pierwsze kontakty i wysoka cena
Jak informuje Fabrizio Romano, kontakty w sprawie Greenwooda już się rozpoczęły, mimo braku formalnego DS’a. Marsylia ma wychodzić od wyceny na poziomie około 50 milionów euro, choć inne doniesienia mówią o kwocie powyżej 50 milionów lub nawet przynajmniej 55 milionach euro. Francuski klub nie może przy tym patrzeć wyłącznie na pełną kwotę transferu, ponieważ Manchester United zachował znaczący procent od przyszłej sprzedaży zawodnika. Roma chce sprawdzić wykonalność operacji zarówno z Marsylią, jak i otoczeniem piłkarza. W najbliższych dniach przewidywane są kolejne rozmowy, a w klubie wiedzą, że przy tak dużej transakcji potrzebne jest wcześniejsze przygotowanie gruntu. Nowy dyrektor sportowy Tony D’Amico ma zostać oficjalnie zatwierdzony w tych godzinach i jednym z jego pierwszych zadań może być właśnie ocena możliwości sprowadzenia Anglika.
Sytuację ułatwia fakt, że Olympique Marsylia nie zagra w Lidze Mistrzów. Nowy dyrektor sportowy klubu, Gregory Lorenzi, przyznał już, że przy ofertach za najmocniejszych zawodników kadry Marsylia musi dokonać oceny. Greenwood pozostaje jednym z najcenniejszych piłkarzy w zespole, a Roma może zaoferować mu rolę pierwszoplanowej postaci w projekcie Gasperiniego i grę w Champions League.
Duży koszt i konkurencja na rynku
Skala inwestycji byłaby dla Romy wyjątkowo duża. Greenwood zarabia w Marsylii, według L’Equipe, około 3 miliony euro za sezon i ma kontrakt do 2029 roku. Przy transferze w okolicach 50-55 milionów euro oraz kilkuletniej umowie całkowity koszt operacji mógłby zbliżyć się do około 80 milionów euro, licząc kwotę transferu i wynagrodzenie brutto.
Sportowo Roma ma argumenty, by interesować się tym profilem. W ostatnim sezonie Greenwood rozegrał 45 meczów, strzelił 26 goli i zanotował 11 asyst we wszystkich rozgrywkach. Łącznie w barwach Marsylii zgromadził 81 występów, 48 bramek i 17 asyst. Do Francji trafił latem 2024 roku z Manchesteru United za 26 milionów euro, po wcześniejszym wypożyczeniu do Getafe. Rywalizacja o zawodnika może jednak nie ograniczyć się do Romy. Według Fabrizio Romano sytuację monitoruje Fenerbahçe, które jest gotowe zaoferować Greenwoodowi bardzo wysokie wynagrodzenie, choć w tureckim klubie trwają wybory prezydenckie, co może opóźniać działania. W tle pojawia się również Tottenham Roberto De Zerbiego, który zna Anglika z pracy w Marsylii.
Roma ma także listę alternatyw, gdyby transfer Greenwooda okazał się zbyt trudny. Wśród nazwisk pojawiają się Kerim Alajbegović z Bayeru Leverkusen, Crysencio Summerville z West Hamu, Leo Sauer z Feyenoordu i Christos Tzolis z Club Brugge. Na dziś jednak to Greenwood pozostaje nazwiskiem, wokół którego skupia się najwięcej uwagi, choć finansowo byłaby to jedna z najbardziej wymagających operacji w historii klubu.
Komentarze
Greenwood spoko, ale lepiej poszukać innych alternatyw.
To mogłyby być game changer. Chyba lepszej opcji na rynku obecnie nie ma w zasięgu Romy. Kwestie pozasportowe zostawiam póki co na boku.
Jeden z najlepszych zawodników na rynku tak, bo Marsylia musi sprzedawać tu się zgodzę, ale czy w naszym zasięgu finansowym już nie koniecznie. Kupując gościa za 50-55 mln skazani jesteśmy na latanie dziur w pozostałych formacjach byle kim za byle hajs lub wypożyczenie. Kupując tak drogiego gościa sami sobie ograniczamy inne transfery.
Ryzyko jak hajs – ogromne. Ale jakby zrobił podobne liczby, Malen dalej strzelał + dybala żył to moglibyśmy nawet o majstra się bić.
"dybala żył" xDDD
Śmierdzi wtopa na kilometr , nie umiemy wydawać dużej kasy
Tylko póki co wydawaliśmy duże pieniądze na jakichś ogórków co dwa razy prosto kopnęli piłkę. Kogoś na takim poziomie z dużej drużyny z topu ligi dawno nie próbowaliśmy sprowadzić.
Właśnie to mnie bardzo dziwi tak ogólnie. Przecież nasze duże transfery były zwyczajnie głupie – goście niezweryfikowani dosłownie nigdzie, często z żadnym dorobkiem w seniorskiej piłce (Schick). Greenwood to piłkarz zweryfikowany pozytywnie w trzech ligach i nie licząc UTD gdzie był jeszcze gówniarzem, to wszędzie się bronił i był gwiazdą. Prawda jest taka, że gdyby nie jego afera, to nie moglibyśmy marzyć nawet o takim piłkarzu, bo kosztowałby przynajmniej 2x więcej.
W zasadzie to Greenwood nigdzie wtopą nie był i grałby dziś pewnie w czołowym klubie Premier League, gdyby się w Anglii tyle smrodu za nim nie ciagło. Dawno już, tak jakościowego gracza, nie było w plotkach a my marudzimy?
Myślę podobnie jak Canis. Jeśli Greenwood ze swoimi liczbami nie jest pewniakiem, to kto nim jest? Oczywiście uwzględniając naszą renomę i budżet do 40-50 mln.
To by było coś! Ja tylko nie jestem pewny czy to wszystko to prawda bo już tyle różnych historii z mchu i paproci słyszałem, że jakoś podchodzę z dystansem i innym też polecam:) Chociaż ja chciałbym zobaczyć u nas Williama Gomesa to by była dopiero ciekawa operacja.
Marsylia nawet nie musi grać w LM. Większe pieniądze dostanie od Romy za Vaza i Greenwooda. :)
Tak jest bo mamy "bardzo dobre relacja" z Marsylią, a jak wiadomo wszyscy z którymi mamy takie relacje ruch* nas jak chcą.
A może Vaz był właśnie „wliczony” w Greenwooda, bo tam jakaś absurdalny procent jest (z 40%?).
Wtedy daliśmy im z 10-15 więcej zimą, szykując już na lato transfer :D dobre ancymony
Uważam że lepiej zainwestować duże pieniądze w kogoś z konkretnymi liczbami już w kilku klubach niż tak jak do tej pory w Schick czy Abraham, Greenwood to inny poziom. Dla mnie 50 mln to dobra cena, trójka Greenwood Malen Dybala to szansa na walkę o majstra.
Aspekt finansowy mnie nie interesuje. Sportowo to byłoby niesamowite wzmocnienie. Bardzo bym się ucieszył z takiego transferu.
To jest game changer na poziomie Dybały. Wciąz jednak ma siano w głowie. W Marsyli rozjebał szatnię. Spóźnienia,olewanie kolegów i trenera podczas treningu i meczy. Tu jest zagwozdka ale widać siwy chce go bardzo także nie na co…a to w końcu nie Nasza kasa więc czemu nie