Roma rozbita. Gasperini nie ukrywa frustracji po bolesnej lekcji od Anglików

Roma wraca z ciężarem czterech straconych bramek i mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Towarzyska porażka z rywalem o podobnym potencjale ujawnia, jak wiele pracy czeka jeszcze Gian Piero Gasperiniego i jego sztab. Zespół boryka się nie tylko z brakiem formy fizycznej, ale przede wszystkim z niedostatkiem jakości i liderów na boisku. Sezon zbliża się wielkimi krokami, a Roma wydaje się być daleka od gotowości.

fot. © asroma.com

Miało to być wartościowe przetarcie przed startem sezonu, ale zamiast optymizmu przyniosło kubeł zimnej wody. Roma Gian Piero Gasperiniego przegrała aż 0:4 z angielskim zespołem, prezentując się słabo zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Trener nie ukrywa rozczarowania, a jego nerwowe reakcje przy linii bocznej mówiły więcej niż niejedna analiza pomeczowa.

„Przygotowania są trudne i czuć je w nogach, kadra wciąż nie jest kompletna” – przyznał po meczu Gasperini, nie szukając wymówek.

Trener jasno daje do zrozumienia, że zespół jest daleki od optymalnej formy, a brak kluczowych ogniw staje się coraz bardziej odczuwalny.

Roma rozpoczęła spotkanie ospale i już po 18 minutach przegrywała 0:2. Pierwszą bramkę zdobył Buendia po precyzyjnie wykonanym rzucie wolnym – akcję poprzedził faul Hermoso, który nie upilnował Watkinsa. Chwilę później Ramsey wymknął się Celikowi i podwyższył wynik. Svilar – jeden z nielicznych pozytywnych punktów zespołu – nie miał nic do powiedzenia. Choć popisał się kilkoma interwencjami, nie zdołał uratować drużyny przed katastrofą.

Obrona Romy przypominała ser szwajcarski – brakowało komunikacji, zdecydowania i lidera. Watkins dołożył kolejne trafienie jeszcze przed przerwą, a Gasperini wybuchł złością, wytykając błędy Celikowi i Wesleyowi, którzy biernie przyglądali się akcji bramkowej.

W drugiej połowie pojawiły się zmiany – zadebiutował Ghilardi, a Soulé wniósł odrobinę życia do gry ofensywnej, trafiając nawet w poprzeczkę. Jednak to rywale zadali ostatni cios – Malen ustalił wynik spotkania na 4:0.

Atak Romy? Praktycznie nie istniał. Dovbyka wciąż nie ma, a kapitan El Shaarawy nie jest w stanie pociągnąć całej formacji ofensywnej. Baldanzi, choć utalentowany, wydaje się jeszcze zbyt „miękki” na fizyczną rywalizację.

„Sama liczba nazwisk to za mało – potrzeba większej jakości i siły”, podsumował dosadnie trener.

Trudno się z nim nie zgodzić – w obecnym kształcie Roma nie tylko nie zachwyca, ale wręcz martwi.

Sezon ligowy startuje już za kilkanaście dni. Jeśli Roma chce walczyć o cokolwiek więcej niż środek tabeli, wnioski muszą zostać wyciągnięte natychmiast – zarówno przez trenera, jak i działaczy z Massarą na czele. Porażki w sparingach są dopuszczalne, ale nie w takim stylu.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • scythese
    7 sierpnia 2025, 10:21

    Bardzo dobrze, że tak dostali w cymbał, bo poprzednie sparingi poszły dosyć gładko, czyste konto. Nie pamiętam dobrej akcji Wesleya, w ofensywie oprócz Soule nie mieliśmy nic. Zjedli nas po całości. W Premier League bilibyśmy się o utrzymanie z taką grą.

  • tomek as roma
    7 sierpnia 2025, 10:52

    Ludzie to jest tylko mecz towarzyski nie ma się czym przejmować

  • Totnik
    7 sierpnia 2025, 11:07

    Wynik nie napawa optymizmem ale po jednym meczu nie wyciągamy wniosków.

  • edemon
    7 sierpnia 2025, 15:25

    Ta sama AV dostała 1-3 od Hansy Rostock nie tak dawno temu i ogólnie ciułali remisy ze średniakami, a na nas się przełamali. My z kolei ograliśmy bez problemu Lens, ktore potem pocisnęło inny klub z Premier League. Nie przywiązywałbym takiej wagi do wyników sparingów.

  • Canis
    7 sierpnia 2025, 18:15

    Gasp teraz widzi na co się porwał i ile ma jeszcze do zrobienia. Inna kwestia to, czy zdąży?

  • Akwilon
    7 sierpnia 2025, 19:53

    To tylko sparing i są w połowie przygotowań , myślę że trzeba na to patrzeć na spokojnie , widać było że drużyna chce ,może jak przyjdzie trochę świeżości to będzie to wyglądało trochę inaczej ,nie będzie tyle spóźnień w obronie i takiej nerwowości w 1 na 1 , widać już tam jakaś koncepcje i cały mecz tłukli taktycznie to samo , takie mecze też są potrzebne

  • Romulus
    8 sierpnia 2025, 02:23

    Kubeł zimnej wody im dobrze zrobi. Nie mogłem już znieść spuszczania się nad "Romą Gaspa" po heroicznych zwycięstwach w sparingach z trzecioligowcami