Giovanni Manna jest coraz poważniejszym kandydatem do objęcia funkcji dyrektora sportowego Romy. Giallorossi przedstawili mu już pierwszą ofertę, ale główną przeszkodą pozostaje Napoli i żądania Aurelio De Laurentiisa.
Roma zaczyna konkretyzować wybór następcy Frederica Massary. Jak ujawnia La Repubblica, w ostatnich dniach doszło do bezpośredniego kontaktu między Friedkinami a Giovannim Manną, obecnym dyrektorem sportowym Napoli. Co istotne, działacz spotkał się również z Gasperinim, który chce mieć realny wpływ na wybór osoby odpowiedzialnej za budowę przyszłej kadry. Rozmowy miały zostać odebrane pozytywnie przez obie strony. Omawiano pomysły, program pracy i perspektywy na kolejne miesiące. Roma nie poprzestała jednak na ogólnych deklaracjach i przedstawiła Mannie ofertę ekonomiczną. To wyraźny sygnał, że nie chodzi już tylko o jedno z wielu nazwisk na liście, ale o kandydata, na którego Friedkinowie naprawdę patrzą z dużą uwagą.
Największy problem dotyczy kontraktu Manny z Napoli. Dyrektor sportowy jest związany z klubem z Kampanii jeszcze przez trzy lata, a Aurelio De Laurentiis nie zamierza ułatwiać Romie zadania. Żądania Napoli mają sięgać około 10 mln euro za zwolnienie działacza z umowy. To bardzo wysoka kwota jak na dyrektora sportowego, dlatego Friedkinowie muszą zdecydować, czy pójść do końca w kierunku preferowanego kandydata, czy otworzyć mocniej inne ścieżki. Manna jest dziś najgorętszym nazwiskiem, ale nie jedynym.
Na stole pozostaje Tony D’Amico z Atalanty, profil oceniany pozytywnie, choć na razie z Trigorii nie miały nadejść konkretne ruchy w jego stronę. Jest również Cristiano Giuntoli. Friedkinowie kontaktowali się z nim już wcześniej, ale nie byli w pełni przekonani. Jego atutem pozostaje jednak status wolnego działacza, co w obecnym układzie może okazać się ważnym argumentem.
Wybór nowego dyrektora sportowego ma dla Romy szczególne znaczenie, bo klub wchodzi w lato wymagające szybkich i precyzyjnych decyzji. Gasperini oczekuje osoby, która będzie rozumiała jego sposób pracy i pozwoli mu realnie wpływać na kształt kadry. Spotkanie z Manną wpisuje się właśnie w tę logikę.
Trener chce uniknąć sytuacji, w której wizja techniczna rozmija się z działaniami na rynku. Roma musi jednocześnie myśleć o wzmocnieniach, możliwych sprzedażach i ograniczeniach Finansowego Fair Play. Dlatego dyrektor sportowy nie będzie jedynie wykonawcą transferów, ale jednym z najważniejszych elementów nowego kursu.
Manna ma profil działacza młodego, ale już obytego w dużych strukturach. Do Napoli trafił 29 maja 2024 roku po pracy w Juventusie, gdzie był związany między innymi z pionem sportowym i drużynami młodzieżowymi. W 2025 roku, już podczas jego kadencji jako dyrektora sportowego, Napoli zdobyło mistrzostwo Włoch, wygrywając Serie A 2024/25. Było to czwarte scudetto w historii klubu. Za jego kadencji Napoli przeprowadziło kilka dużych transferów przychodzących. Do klubu trafili między innymi Alessandro Buongiorno z Torino za 36,5 mln euro, Sam Beukema z Bologni za 31 mln euro, Romelu Lukaku z Chelsea za 30,7 mln euro, Scott McTominay z Manchesteru United za 30,5 mln euro, David Neres z Benfiki za 28 mln euro, Lorenzo Lucca z Udinese za 26 mln euro oraz Noa Lang z PSV za 25 mln euro.
Największe sprzedaże Napoli w tym okresie to Khvicha Kvaratskhelia do PSG za 80 mln euro, Victor Osimhen do Galatasaray za 75 mln euro, Giacomo Raspadori do Atlético Madryt za 22 mln euro, Natan do Betisu za 9 mln euro oraz Elia Caprile do Cagliari za 8,2 mln euro.
Komentarze
Jakoś nie widzę, żeby ten Manna coś z niczego zbudował, ale chętnie poczytam innych w tej sprawie. To co ma Napoli to raczej nie zawdzięcza DS tylko prezesowi i Spalettiemu oraz Conte. Sam Manna w Napoli zatrudnił i wywalił 3 trenerów. A w łapy dostał mistrzowski skład.
Wygląda na takiego włoskiego Monchiego :)
Jak patrzę na jego transfery w Napoli to nakupował średnich graczy w średnim wieku za duże pieniądze. Mnie zupełnie nie przekonuje jego dotychczasowy dorobek. Pracował w Juve i w Napoli czyli w klubach działających w trochę innej rzeczywistości. My potrzebujemy kogoś kto czasem wyciągnie królika z kapelusza a jak już da za kogoś 20-30 mln to będzie to bardziej Wesley niż taki Noa Lang
Może myślą że spadnie Nam potem Manna z Nieba :)
Dla mnie to ciekawy i perspektywiczny młody Dyrektor Sportowy , który ma doświadczenie w Juve i Napoli . Ja bym chciał bardzo Go zobaczyć u Nas . Według mnie to jeden z najlepszych DS w Włoszech. Tylko Roma dla Dyrektorów Sportowych to ciężka sprawa utrzymują się max 2 lata i Out . Natomiast w Napoli ma wolną rękę i stabilność że go nie zwolnią bo ma 3 letni kontrakt, więc pytanie na jego Miejscu bym się zastanowił czy zmienić stabilność na niepewność.
Tak zwane doświadczenie w Jufe mnie nie przekonuje, bo on tam nie pracował z pierwszym zespołem. Młodzieżowcy to jakby inna liga. Co najwyżem bym powiedział, że w Jufe było on stażystą. Poważną robotę dostał w Napoli i trzeba przyznać, że skok jakościowy ogromny. Może i coś "umi" skoro go z Napoli nie chcą oddać. Z drugiej strony De Laur Lourentiis taki już, że będzie się stawiał i takie tam. Cholera wie. Nie znam gościa, więc mogę kierować się tylko intuicją… nie przekonuje mnie.