Wraca Wesley, Bailey wciąż indywidualnie

Po przerwie od ligowych rozgrywek zespół Gian Piero Gasperiniego wznowił treningi w Trigorii, przygotowując się do hitu z Interem. Zajęcia obserwowali także Claudio Ranieri i dyrektor sportowy Frederic Massara.

fot. © asroma.com

W zajęciach wzięli udział pierwsi zawodnicy wracający ze zgrupowań reprezentacji – Manu Koné, Jan Ziółkowski, Kostas Tsimikas i Artem Dowbyk, którzy pracowali częściowo na siłowni. Pełne obciążenia otrzymał natomiast Wesley, który zrezygnował z powołania do reprezentacji Brazylii z powodu drobnego urazu kostki. Uraz nie był groźny, a Brazylijczyk jest gotowy do gry z Interem.

Nieco gorzej wygląda sytuacja Angeliño i Leona Baileya. Hiszpan trenował wyłącznie na siłowni, a Jamajczyk nadal realizuje indywidualny plan rehabilitacyjny po kontuzji uda, która wykluczyła go z gry od sierpnia. Postępy są jednak widoczne – zawodnik przeszedł dziś kolejne badania, które potwierdziły, że jego powrót do pełnych treningów jest blisko. Gasperini liczy na niego po przerwie reprezentacyjnej, w perspektywie meczu z Interem i kolejnych tygodni.

Bolączka w bocznej strefie

Spotkanie z drużyną Cristiana Chivu będzie dla Romy ważnym testem nie tylko sportowo, ale i taktycznie. Inter dysponuje najlepszym duetem skrzydłowych w lidze – Dimarco i Dumfries mają razem już cztery gole i pięć asyst. Dla porównania, boczni Romy – Wesley, Rensch, Angeliño i Tsimikas – uzbierali łącznie jednego gola i jedną asystę.

Według statystyk, Dimarco jest liderem Serie A w liczbie dośrodkowań (51 prób, 23 udane), podczas gdy żaden z piłkarzy Romy nie przekroczył jeszcze nawet połowy tych liczb. Gasperini doskonale zdaje sobie sprawę z tej dysproporcji. Jak podaje La Gazzetta dello Sport, przez cały tydzień sztab pracował nad poprawą skuteczności gry na bokach – z naciskiem na agresywne wejścia, wygrane pojedynki i lepsze dośrodkowania w pole karne pod Evana Fergusona.

Wynik spotkania może zależeć właśnie od pracy bocznych sektorów. Roma ma jedną z najlepszych defensyw w lidze, ale nie jest odkywczym, że jeśli chce dalej wygrywać, musi poprawić produkcję ofensywną z flanek. W sobotę zmierzy się z drużyną, która w tej fazie sezonu najlepiej w Serie A potrafi wykorzystywać swoje skrzydła.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.