Roma przyspiesza na rynku transferowym: w zaledwie cztery dni klub sfinalizował aż cztery transfery. Do zespołu Gasperiniego dołączają El Aynaoui, Ferguson, Ghilardi i Wesley, co daje trenerowi oczekiwane wsparcie przed startem sezonu.
Roma zdecydowanie wcisnęła gaz do dechy. Po dniach oczekiwań i kilku głośnych narzekaniach Gian Piero Gasperini w końcu może dostrzegać, jak jego nowy zespół nabiera kształtu. W ciągu zaledwie czterech dni dyrektor sportowy Ricky Massara praktycznie dopiął cztery transfery: El Aynaoui, Ferguson, Ghilardi i Wesley.
To pokerowy ruch, który został rozegrany w samym sercu zgrupowania w Trigorii. Wzmocnienia nie tylko poprawiają kadrę drużyny, ale także stanowią mocny sygnał dla szkoleniowca z Piemontu, który w ostatnich dniach publicznie wyrażał potrzebę szybkiego wzmocnienia składu. Odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać.
WESLEY, DOGADANY TRANSFER Z FLAMENGO
Najbardziej złożoną operacją był transfer Wesleya, prawego wahadłowego Flamengo. Po dniach negocjacji, nacisków i kolejnych ofert, brazylijski klub dał zielone światło: 25 milionów euro plus 5 milionów w bonusach (z czego 2 są łatwe do osiągnięcia). Dla zawodnika przewidziano pięcioletni kontrakt o wartości 2,4 miliona euro netto rocznie. Kluczowa okazała się determinacja samego piłkarza, który naciskał na transfer i został nawet wykluczony z ostatniego meczu przeciwko Fluminense. Jego przylot do Włoch spodziewany jest niebawem — gdy tylko Flamengo zabezpieczy zastępstwo, zgodne z restrykcyjnymi lokalnymi przepisami.
GHILARDI POWIEDZIAŁ „TAK” PROJEKTOWI ROMY
Negocjacje w sprawie Ghilardiego były mniej skomplikowane. Obrońca młodzieżowej reprezentacji Włoch od razu zaakceptował projekt Romy, odrzucając inne oferty, w tym z Betisu. Porozumienie z Veroną jest na ostatniej prostej — operacja ma wynieść około 10 milionów euro i może obejmować również kartę młodego Cherubiniego. Ghilardi ma uzupełnić podstawową trójkę stoperów obok Manciniego i Ndicki, zgodnie z konkretnym życzeniem Gasperiniego.
EL AYNAOUI i FERGUSON JUŻ W TRIGORII
Tymczasem Trigoria przywitała już dwóch nowych zawodników. Pierwszy to Neil El Aynaoui, francusko-marokański pomocnik pozyskany z Lens, który zaprezentował się z ambitnej strony: „Potrafię grać w obu fazach, ale najważniejsze jest pomaganie drużynie. Śledzę Gasperiniego jeszcze z czasów Atalanty, podoba mi się jego mentalność.” Wybrał koszulkę z numerem 8 na cześć swojego idola z dzieciństwa, Andresa Iniesty. Drugim jest Evan Ferguson z Brighton, Irlandczyk, który po przejściu testów medycznych i wybraniu numeru 11 jest już gotów do pracy z nowymi kolegami.
Źródła: Il Tempo / Corriere dello Sport / Gazzetta dello Sport / Leggo
Komentarze
Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.
Nie takie "pewne" transfery potrafiły się wykrzaczyć na ostatniej prostej – Malcom, Politano… Więc do oficjalki nie wierzę w żaden transfer ;)
Malcom miał oficjalkę! To był hit i wstyd.
Dokładnie zawodnicy potrafią pomylić samolot i wylądować w Barcelonie np. a nie w Rzymie :)