Roma monitoruje sytuację Jeremy’ego Arévalo z Racingu Santander. Klub ze stolicy Włoch spotkał się z rodziną utalentowanego napastnika, by omówić możliwość transferu.
Polowanie na talenty — mniej lub bardziej ukryte — trwa. W obecnych realiach rynku, zdominowanego przez astronomiczne kwoty transferów i wygórowane pensje, niektóre kluby decydują się na bardziej szczegółowe i precyzyjne poszukiwania młodych talentów w całej Europie. Trzeba oglądać wiele meczów, najlepiej na żywo, i dysponować rozbudowaną siatką skautów, która pozwala monitorować rozwój potencjalnych przyszłych gwiazd.
Jednym z takich zawodników jest Jeremy Arévalo — napastnik Racingu Santander, o którym poza Hiszpanią mówi się jeszcze niewiele. Urodzony w 2005 roku, ma już na koncie 7 goli w 12 meczach ligowych. Choć jego rodzina pochodzi z Ekwadoru, Jeremy przyszedł na świat w Maliaño, miejscowości w gminie Camargo, położonej niedaleko zatoki Santander, zaledwie 5 kilometrów od stolicy regionu. Posiada podwójne obywatelstwo i kontrakt z Racingiem obowiązujący do 2027 roku — klubem, w którym szkolił się od najmłodszych lat. Dziś to piłkarz dojrzalszy, coraz bardziej obiecujący i już obecny na radarze największych europejskich drużyn.
Jak ustalił dziennik MARCA, w ostatnich tygodniach doszło do bezpośrednich kontaktów między rodziną Jeremy’ego Arévalo a AS Romą. Klub ze stolicy Włoch zaprosił najbliższych zawodnika do Rzymu, by porozmawiać o możliwej współpracy i przeanalizować projekt sportowy, który najlepiej odpowiadałby jego rozwojowi.
Na ten moment nie ma jeszcze negocjacji między Romą a Racingiem. Warto jednak dodać, że włoski klub przygląda się także innym młodym zawodnikom, takim jak 20-letni Niemiec Malek El Mala z 1. FC Köln. Nazwisko Arévalo pozostaje jednak jednym z najciekawszych i z pewnością należy o nim pamiętać — zarówno w kontekście teraźniejszości, jak i przyszłości. A Roma, jak zapewnia hiszpański dziennik, nie jest jedynym zespołem zainteresowanym jego pozyskaniem.
Komentarze
Niby źródłem jest MARCA i normalnie zignorowałbym newsa, ale potwierdził to Moretto, także może coś jest na rzeczy.
Ktoś go widział w ogóle jak gra? Walid Cheddira też w Serie B sporo bramek strzelił, a w Serie A już gorzej.
Wygląda jak dziecko Muriela i Soule. Jak za półdarmo to brać, gorzej od Frgusona pewnie nie będzie. A jak będzie to damy go do koszenia trawy w Trigorii.
Kolejny gość bez prawej nogi? Ciekawe ile ten chłopaczek waży, bo wygląda jak Maradona u schyłku kariery :) (oczywiście tylko jeśli chodzi o sylwetkę).