Roma nie odpuszcza Gittensa. D’Amico szykuje kolejne podejście

Jamie Gittens pozostaje głównym celem Romy do ofensywy. Pierwsza oferta została odrzucona, ale Tony D’Amico nie zamierza rezygnować i w połowie przyszłego tygodnia planowane są kolejne rozmowy z Chelsea.

Po transferze Rodrigo Mory Roma nadal chce dołożyć jeszcze jednego zawodnika do ataku. Gasperini oczekuje piłkarza mogącego grać szerzej i dawać drużynie szybkość, drybling oraz możliwość tworzenia przewagi jeden na jednego. Właśnie dlatego 22-letni Gittens znalazł się obecnie na szczycie listy D’Amico.

3 miliony za wypożyczenie i 40 za wykup. Roma chce sprawdzić, czy Chelsea w ogóle jest gotowa rozmawiać

Pierwsza propozycja Romy zakładała 3 miliony euro za wypożyczenie oraz 40 milionów za późniejszy wykup. Chelsea odpowiedziała odmową i na tym etapie nie otworzyła się na taką formułę transferu.

Giallorossi nie potraktowali jednak pierwszego „nie” jako końca rozmów. Według Alfredo Pedulli oraz Sportitalii między wtorkiem a środą ma dojść do kolejnego kontaktu obu klubów. D’Amico chce przede wszystkim zrozumieć, czy problemem była sama konstrukcja oferty, jej wysokość, czy po prostu brak woli Chelsea do rozstania z zawodnikiem.

Największą przeszkodą pozostaje stanowisko Xabiego Alonso. Trener Chelsea wysoko ocenił Gittensa podczas przygotowań i widzi w nim ważną część kadry. Anglik znajduje się obecnie za Morganem Rogersem w hierarchii, ale ma być jego pierwszą alternatywą. Według włoskich doniesień Alonso miał wręcz sprzeciwić się sprzedaży zawodnika.

To właśnie dlatego kolejne rozmowy będą istotne. Roma chce ustalić, czy istnieje kwota albo formuła, która mogłaby zmienić stanowisko londyńskiego klubu. Pierwsza propozycja opiewała łącznie na potencjalne 43 miliony euro, więc nie była jedynie próbą taniego wypożyczenia. D’Amico może teraz sprawdzić, czy bardziej zdecydowany ruch stworzyłby przestrzeń do negocjacji.

Sam Gittens nie poprosił dotychczas o odejście z Chelsea. Roma liczy jednak, że możliwość otrzymania dużej roli w zespole Gasperiniego i regularnej gry w Lidze Mistrzów może wpłynąć na jego podejście. W Londynie musiałby walczyć o miejsce w składzie, podczas gdy w Rzymie byłby sprowadzany właśnie jako jedno z ważnych brakujących ogniw ofensywy.

Jego profil odpowiada też temu, czego w obecnej kadrze wciąż brakuje. Mora jest przede wszystkim trequartistą, Dybala i Soulé najlepiej czują się bliżej prawej lub centralnej strefy, natomiast Gasperini od początku mercato domaga się zawodnika zdolnego atakować z boku, przyspieszać akcje i regularnie wchodzić w pojedynki z obrońcami. Gittens ma właśnie uzupełnić ten zestaw cech, a nie dublować rolę Mory.

Roma nie ma jednak komfortu prowadzenia tej sprawy bez ograniczeń czasowych. Do zamknięcia mercato pozostaje coraz mniej czasu, a Chelsea na razie nie wysyła sygnałów sugerujących chęć sprzedaży. Kolejne spotkanie ma więc odpowiedzieć na zasadnicze pytanie: czy Gittens jest trudnym, ale realnym celem, czy zawodnikiem całkowicie zablokowanym przez swój klub.

Na dziś D’Amico wybrał właśnie jego i zamierza spróbować ponownie. Jeśli Chelsea pozostanie nieugięta, Roma będzie musiała skierować środki na inne nazwisko. Jeśli natomiast londyńczycy pozostawią choć niewielką przestrzeń do rozmów, oferta przekraczająca potencjalnie 40 milionów euro pokazuje, że Giallorossi są gotowi potraktować Gittensa jako jeden z największych ruchów końcówki mercato.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Kreatos
    23 sierpnia 2026, 18:56

    2 sezony temu coś tam poświrował w Bundeslidze. Poprzedni sezon raczej na ławie i bez liczb. Roma powinna unikać jak ognia przymusów wypożyczenia, szczególnie przy takich kwotach, a już w ogóle przy zawodnikach, których kontuzje nie omijają.

  • Omen
    24 sierpnia 2026, 07:04

    Stephan nadal bez klubu, zupełnie jakby wiedział że jeszcze może wrócić jako opcja rezerwowa :)