Luiz Henrique stał się jednym z najgorętszych nazwisk ostatnich godzin mercato Romy. Giallorossi zbliżyli się do oczekiwań Zenitu Sankt Petersburg i teraz pracują nad porozumieniem z samym Brazylijczykiem.
Jeszcze kilka godzin wcześniej temat był jedynie jedną z nowych możliwości analizowanych przez Romę, ale sytuacja szybko się zmieniła. Według Angelo Mangiante klub wyraźnie przyspieszył rozmowy, a negocjacje ze stroną rosyjską są obecnie konkretne. Wcześniej Fabrizio Romano informował o bezpośrednich kontaktach Romy z Zenitem w celu poznania kosztów i warunków całej operacji.
Roma zbliża się do oczekiwań Zenitu. Teraz trzeba przekonać Luiza Henrique
Najważniejszą nowością jest zmniejszenie różnicy między stanowiskami klubów. Roma miała zbliżyć swoją propozycję do oczekiwań Zenitu i obecnie największym zadaniem pozostaje osiągnięcie porozumienia z zawodnikiem.
25-letni Brazylijczyk został zaproponowany Giallorossim w końcówce mercato i początkowo klub jedynie zbierał informacje. Teraz operacja weszła na znacznie bardziej konkretny poziom i D’Amico próbuje wykorzystać ostatnie godziny okna, aby zapewnić Gasperiniemu brakujące wzmocnienie ofensywy.
Luiz Henrique nie odpowiada jednak dokładnie profilowi, którego Roma szukała przez większość lata. Jest lewonożny i naturalnie występuje na prawym skrzydle, gdzie może przyjąć piłkę szeroko, zaatakować obrońcę jeden na jednego i zejść do środka na mocniejszą nogę. Gasperini domagał się natomiast przede wszystkim prawonożnego skrzydłowego operującego z lewej strony.
Jego atutem jest jednak wszechstronność. Brazylijczyk może grać również po lewej stronie oraz bliżej środka, dlatego daje trenerowi kilka różnych możliwości ustawienia ofensywy. W ostatnim okresie w Zenicie był wykorzystywany także na lewej flance i radził sobie tam dobrze, choć jego sposób gry jest wtedy inny niż w przypadku takich profili jak Malick Fofana, Antonio Nusa czy Crysencio Summerville. Zamiast regularnego zejścia do środka w kierunku bramki częściej szuka linii końcowej albo gry kombinacyjnej.
Mocny fizycznie, świetny jeden na jednego. Nie jest jednak typowym strzelcem
Luiz Henrique mierzy 182 centymetry i łączy szybkość z dużą siłą fizyczną. Nie jest lekkim skrzydłowym bazującym wyłącznie na technice. Trudno odebrać mu piłkę w kontakcie, dobrze radzi sobie w pojedynkach i potrafi samodzielnie stworzyć przewagę dzięki dynamicznemu prowadzeniu piłki.
Piłkarsko wychował się we Fluminense. Później spędził dwa sezony w Betisie, ale w Hiszpanii nie zdołał na stałe wywalczyć mocnej pozycji. Przełom nastąpił w 2024 roku po powrocie do Brazylii.
W barwach Botafogo rozegrał najlepszy sezon w karierze. Zdobył mistrzostwo Brazylii i Copa Libertadores, należał do najważniejszych zawodników zespołu i został wybrany najlepszym piłkarzem Ameryki Południowej. Dobra forma otworzyła mu również drzwi do reprezentacji Brazylii.
W styczniu 2025 roku Zenit zapłacił za niego około 35 milionów euro. Brazylijczyk ma jakość w ostatniej tercji boiska i bardzo dobre predyspozycje do gry jeden na jednego, ale do tej pory nie był zawodnikiem gwarantującym 15–20 bramek w sezonie.
Właśnie dlatego jego kandydatura jest ciekawa, ale jednocześnie oznaczałaby pewne odejście od pierwotnego planu. Roma przez całe lato szukała przede wszystkim prawonożnego skrzydłowego na lewą stronę, podczas gdy Luiz Henrique naturalnie reprezentuje niemal odwrotny profil.
Może to być jednak kompromis wynikający z realiów ostatnich dni mercato. Jeżeli Fofana, Jamie Bynoe-Gittens lub inne wcześniej analizowane cele nie są dostępne na warunkach odpowiadających Romie, D’Amico musi rozszerzyć listę możliwości. Luiz Henrique jest zawodnikiem o wysokiej jakości, którego sytuacja transferowa może okazać się bardziej dostępna.
Komentarze
Luiz Henrique i Luis Henrique w jednej drużynie 😀 Chciałbym to zobaczyć, ale nie w Romie. Zwykły cieć, dawać Fofanę
chyba żarty czas na magika
Jak nie odpowiada profilowi to po co go brać? Dodatkowo ja nie chciałbym żebyśmy robili interesy z onucami.
On niczemu nie odpowiada. Agant szuka mu nowego klubu i tyle. Chyba wystraszyły go ukraińskie drony.
My potrzebujemy kogos w 3 tercji boiska do kreacji a nie konczenia czy tam jalowego 1na 1 . Naprawde ? Ciekawe co na to Gasperini? Bez sensu ten transfer.
Może to gra na obniżkę ceny za Fofanę, a może przestałem rozumieć co my chcemy grać, bo i tak już się pogubiłem po tym jak ściągneliśmy More i Castro (życzę im jak najlepiej, tylko nie rozumiem tych ruchów).