Roma na wysokich obrotach: 68 strzałów i dominacja w polu karnym

Komplet punktów po 3 kolejkach to tylko część obrazu początku sezonu Romy. Liczby ofensywne pokazują, jak mocno zespół Gasperiniego zmienił sposób gry.

fot. © asroma.com

Latem Gasperini żartował na konferencji prasowej, że jego Roma „czasami jest jak diesel, ale na dłuższym dystansie diesel jedzie dalej”. Po trzech pierwszych kolejkach można powiedzieć, że silnik zdążył się już rozgrzać i na razie pracuje na najwyższych obrotach. Drużyna nie tylko wygrywa, ale przede wszystkim regularnie spycha przeciwników w okolice własnego pola karnego i produkuje bardzo dużą liczbę sytuacji, niewidziane w Serie A od 4 lat.

Jak zwraca uwagę Corriere della Sera, w pierwszych trzech meczach ligowych Roma oddała łącznie 68 strzałów. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ponieważ zarówno przeciwko Fiorentinie, jak i Lecce Giallorossi zmniejszali intensywność po wcześniejszym zapewnieniu sobie bezpiecznej przewagi.

Jeszcze więcej mówi miejsce, z którego powstają sytuacje. Spośród 68 prób aż 47 oddano z wnętrza pola karnego. To pokazuje, że ofensywa Gasperiniego nie opiera się wyłącznie na dużej liczbie uderzeń z dystansu, lecz na regularnym przedostawaniu się w najbardziej niebezpieczne sektory boiska.

Potwierdzają to oczekiwane bramki. Roma wypracowała xG na poziomie 3,78 przeciwko Fiorentinie, 4,14 z Lecce oraz 3,54 w spotkaniu z Atalantą. Łącznie daje to 11,5 oczekiwanych goli w zaledwie trzech kolejkach.

Szczególnie imponujące były liczby z ostatniego meczu. Przeciwko Atalancie Roma zanotowała ponad 70 kontaktów z piłką w polu karnym przeciwnika, oddała ponad 35 strzałów, stworzyła ponad 30 okazji i ponad 10 razy trafiła w światło bramki. W jednym spotkaniu Serie A takiego zestawu czterech parametrów nie osiągnął żaden zespół od 2022 roku.

Co ciekawe, ostatnią drużyną, która zanotowała podobne statystyki, była wówczas Atalanta prowadzona przez Gasperiniego. Cztery lata później ten sam trener przeniósł swoje ofensywne mechanizmy do Rzymu.

Pierwszy poważny test zdany. Teraz Liga Mistrzów i mecze z czołówką

Wygrana z Atalantą ma znaczenie również z innego powodu. W poprzednim sezonie jednym z największych problemów Romy były bezpośrednie spotkania z najmocniejszymi rywalami. Giallorossi wygrali tylko jeden z 12 meczów przeciwko zespołom, które zakończyły rozgrywki w pierwszej siódemce.

Teraz pierwszy ligowy pojedynek z przeciwnikiem z czołówki zakończył się zwycięstwem, i to mimo słabszego dnia Donyella Malena. Właśnie zdolność do stworzenia tak dużej liczby sytuacji bez konieczności opierania całej ofensywy na jednym zawodniku może być jednym z najważniejszych sygnałów początku sezonu.

W najbliższym czasie poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej. W ciągu kolejnych pięciu kolejek, przed i po przerwie reprezentacyjnej, Roma zmierzy się między innymi z Interem, Como i Napoli. Wcześniej rozpocznie także udział w Lidze Mistrzów, a pierwszym rywalem będzie w czwartek Fenerbahçe w Stambule.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • Milanista92
    7 września 2026, 12:20

    No wyglądacie jak zespół z innej galaktyki, w porównaniu z innymi z serie A, trochę jak Liverpool za Kloppa, Inter będzie musiał się bardzo mocno napocić o scudetto, zazdroszczę :).

    • hako
      7 września 2026, 12:30

      Za styl punktów nie ma. Na razie były 3 mecze, świeży zawodnicy i pełna kadra, a Romie kadrowo brakuje 2-3 piłkarzy o których prosił Gasp. Ja z ocenami się wstrzymuję przez najbliższy czas, zaraz przyjdą wymagające maratony i problemy przyjdą prędzej czy później

    • Youngpusseydon
      7 września 2026, 12:59

      Najbliższe 3 kolejki to zweryfikują, najpierw jak co roku mecz-pułapka z torino, a potem czołówka czyli Inter na olimpico i wyjazd do Como. Jak w tych 3 meczach zdobędziemy 6-7 punktów to będzie dobry wynik.

    • majkel
      7 września 2026, 13:27

      @Milanista92 wciąż za dużo zależy od Dybali żeby wysnuwać takie wnioski. Roma ma swoje braki, które będą widoczne w trakcie sezonu. Ja hurra optymistą nie jestem. Ale cieszę się i doceniam to co mamy teraz

  • Marcin1990
    7 września 2026, 13:21

    Roma jest piękna i gra lepiej niż w poprzednim sezonie ale trochę się obawiam, że gdy sezon wejdzie w decydującą fazę to czy nie zabraknie tego jednego ofensywnego zawodnika, chodzi mi o tego skrzydłowego, który miał się pojawić bo nie wieżę, że grając na tylu frontach nie pojawią się kontuzje chociaż oczywiście nie życzę nam tego tyle tylko że zmęczenie materiału na pewno się pojawi, jeżeli jest za co to zimowego okienka transferowego nie można zmarnować

  • rewik
    7 września 2026, 15:53

    żeby zaraz się nie okazało że lazie prowadzine przez wuefuste znowu wtoczą coś na 1-0 i będą mieli tyle pkt co my… styl stylem ale grajmy swoje