Roma kontynuuje przebudowę pod wodzą Gasperiniego: w 2026 roku należy do najmłodszych zespołów w Serie A

W Neapolu zabrakło niewiele, by wywieźć wynik, który mógłby odmienić układ sił w czołówce. Mimo to rzymianie pokazali, że konsekwentnie realizują nową strategię, w której coraz większą rolę odgrywa młodość. Projekt Gian Piero Gasperiniego nabiera tempa, a jego założenia stają się coraz bardziej widoczne na boisku.

fot. © asroma.com

Roma opuszcza stadion im. Diego Maradona z dużym rozgoryczeniem – zwycięstwo nad Napoli miałoby ogromne znaczenie w kontekście walki o najwyższe cele. Jednocześnie jednak rzymianie wywożą z Neapolu rosnącą świadomość własnego potencjału i przekonanie, że młodzież rozwija się w szybkim tempie. Gasperini zakończył to spotkanie, wprowadzając Venturino, Vaza, Soulé, Tsimikasa i El Aynaouiego, a średnia wieku zespołu na murawie wyniosła 25 lat. To jeden z najniższych wyników w całej Serie A, która nie uchodzi za ligę szczególnie sprzyjającą odważnemu stawianiu na młodych zawodników. Od momentu przyjścia Gasperiniego Roma wyraźnie zmieniła filozofię działania – zarówno z powodów ekonomicznych, jak i czysto sportowych – i zamierza konsekwentnie podążać w tym kierunku. Jak większość klubów z europejskimi aspiracjami, z wyjątkiem tych, które stać na wydawanie 60–70 milionów euro na osiemnastolatków jak Paris Saint-Germain, rzymianie chcą inwestować w rozwój własnej młodzieży. To kluczowy krok w budowie konkurencyjnej kadry, która w kolejnych sezonach nie będzie wymagała rewolucyjnych zmian.

Celem w perspektywie średnio- i długoterminowej jest stworzenie silnego, stabilnego trzonu zespołu. Władze klubu powierzyły projekt Gasperiniemu, opierając go tym razem na solidniejszych fundamentach – w tym na obecności w strukturach klubowych Claudio Ranieriego. Plan zakłada powrót do Ligi Mistrzów i zbliżenie się do ścisłej europejskiej czołówki. Droga do tego celu pozostaje wymagająca i daleka, lecz proces przebudowy już trwa, a zespół z miesiąca na miesiąc ma coraz bardziej przypominać wizję szkoleniowca. Młodzi, ambitni zawodnicy, niższy poziom wynagrodzeń i skład zdolny do walki o czołowe lokaty – taki obraz wyłania się z pierwszych tygodni 2026 roku. W tym okresie Roma była jedną z drużyn Serie A z najniższą średnią wieku w wyjściowych jedenastkach (26,1 roku), wyraźnie niższą niż trzy zespoły ją wyprzedzające: Inter (28,4), AC Milan (27,2) oraz Napoli (28,4).

Skoro jednak trzy czołowe drużyny należą do najstarszych w lidze, pojawia się pytanie o sens odmładzania kadry. Obecnie Roma nie dysponuje możliwościami finansowymi Interu – zespołu z najwyższą sumą wynagrodzeń w Serie A – ani Milanu, który zajmuje trzecie miejsce pod względem średnich zarobków po Interze i Juventusie, ani Napoli, które w ciągu ostatnich dwóch lat wydało 298 milionów euro. Młodsza kadra, z reguły obciążona niższymi kontraktami, jest więc w dużej mierze koniecznością. Dochodzą do tego dwa istotne aspekty: w najbliższych miesiącach czołowa trójka będzie musiała wymienić kilka kluczowych ogniw, a być może nawet przeprowadzić głębszą przebudowę, a Inter, Milan i Napoli należą do zespołów najmocniej dotkniętych kontuzjami – w dużej mierze mięśniowymi, które pozostają w związku z wiekiem zawodników, szczególnie w przypadku Napoli.

Zamykanie meczu z dwoma nastolatkami w ataku – Vazem i Venturino, przy wsparciu 22-letniego Soulé – jeszcze niedawno wydawałoby się decyzją trudną do wyobrażenia. Tymczasem Roma coraz częściej będzie musiała stawiać na takie profile. Proces ten wymaga czasu i cierpliwości, również ze strony kibiców, zanim zespół stanie się w pełni konkurencyjny na najwyższym poziomie. Pierwsze miesiące pokazują jednak, że powstają solidne filary, a drużyna rozwija się z tygodnia na tydzień, równolegle rezygnując z piłkarzy, którzy nie wpisują się w nowy kierunek obrany pod wodzą jednego z najbardziej cenionych trenerów w Europie.

Komentarze

Komentarze są wyłączone dla archiwalnych wpisów.

  • edemon
    17 lutego 2026, 14:27

    Nie wydaje mi się, żeby Gasp miał jakiś wybór. Po prostu rzuca na boisko kogo ma do dyspozycji. Mam też nadzieję, że głeboko ukryty talent Vaza kiedyś eksploduje, bo gdyby oceniać jego chęć do biegania i szukania gry, to tak średnio bym powiedział.

    • Totnik
      17 lutego 2026, 15:17

      No właśnie, nie widać w tym aby była jakaś konkretna strategia tego typu tylko taki ma materiał :) ale to dobrze że mamy młodych zawodników. Oby Gasp dostał parę lat w Rzymie to z roku na rok powinni być tylko lepiej.

  • samber
    17 lutego 2026, 16:13

    Liczenie tych średnich nie bardzo ma sens. Ważne, że Gasp pamięta o młodych. Ghilardi nie grał u niego pół roku, ale widocznie dobrze potrenował. Janka też wystawiał, dał pograć, a teraz trzyma w cieniu. Gasperini wie co robi. Nie bardzo podoba mi się to wystawianie Vaza w trudnych momentach, ale widocznie jest mu to potrzebne. Fajne jest że Gasp potrafi np. Janka zdjąć po 45 min, a za chwilę znowu zaufać i dać wyjściowy. Jedyny problem, że ci nasi młodzi to już mają dość wysokie kontrakty. Sens młodych jest też taki że mało zarabiają przez co są dobrym, tanim uzupełnieniem. U nas nie są to juniorskie kontrakty :)

    • riss
      17 lutego 2026, 16:25

      Wstawia Vaza ponieważ pozostali środkowi napastnicy Ferguson i Dowbyk są kontuzjowani. Malen po 65-70 minutach takiego zapierdzielania jest mocno zmęczony dlatego daje mu końcówki meczów na odpoczynek żeby nie załapał jakiejś głupiej kontuzji.

    • Youngpusseydon
      17 lutego 2026, 17:02

      Ghilardi teraz wygląda bardziej fajnie, szczególnie dobrze wychodzi mu gra wysoko i na wyprzedzenie. Już chyba każdy myslal, że siwy go zakopał, a tu chłop pokazuje ten potencjał dla którego został kupiony. Oby brak minut Ziółkowskiego pokazywał, że też potrzebuje trochę okrzepnąć i zrozumieć filozofię gry i dołączy do Włocha i N'Dicki, który chyba obok Svilara ma obligatoryjnie pierwszy skład jeśli zdrowie pozwala.
      A co do wystaw Ania Baza, czy innych młodych na końcówkę, te Gasperini to wytłumaczył. Przede wszystkim liczy na energię młodych w końcówkach, a z Napoli, które ledwie zipiało to był dobry pomysł. Szkoda tylko, że zaczęliśmy grać lagą i w sumie wtedy gra siadła. Venturino jak dostał pile na boku to albo szedł do ścięcia na drugą nogę albo szukał wrzutki.

    • riss
      17 lutego 2026, 17:59

      Ziółkowski musi nabrać masy, bo Gilhardi fizycznie wygląda lepiej, ale wierzę że ogarnie temat, musi być tylko cierpliwy i ciężko pracować a siwy na pewno będzie dawał mu więcej szans. PS zaraz orzeszek z tymi jego żółtymi kartkami będzie miał przymusową pauzę więc będzie okazja.