Roma jedzie do Neapolu, by przełamać złą passę

Roma stanie w Neapolu przed jedną z najważniejszych prób w sezonie. Wyjazd na stadion im. Diego Maradony to szansa na przełamanie wieloletniej niemocy w starciach z ligową czołówką i zdobycie punktów, które mogą mieć kluczowe znaczenie w układzie tabeli.

fot. © asroma.com

Seria bez zwycięstwa na obiekcie Napoli trwa od 2018 roku i właśnie teraz może dobiec końca. Niedzielny wieczór stwarza ku temu sprzyjające okoliczności – rzymianie są w dobrej dyspozycji, a równolegle rozgrywany hit Inter – Juventus dodatkowo podnosi wagę spotkania. W grze pozostaje nie tylko prestiż, lecz przede wszystkim realna szansa na umocnienie pozycji w walce o czołowe lokaty.

Przed starciem z Napoli statystyki sprzyjają ekipie z Rzymu, która obecnie znajduje się w dobrej dyspozycji zarówno mentalnej, jak i fizycznej. Sytuacja w zespole prowadzonym przez Conte jest zgoła odmienna – neapolitańczycy starają się postawić na nogi przynajmniej McTominaya, a niedawno pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Włoch. Tymczasem Gasperini dysponuje kilkoma atutami, które mogą okazać się kluczowe w Neapolu.

Jak informuje Francesco Balzani na łamach „Leggo”, do zdrowia wrócił Dybala, który stworzy duet z Malenem, błyszczącym w poniedziałkowym spotkaniu z Cagliari. Do treningów z zespołem powrócił również Vaz, natomiast Ferguson wciąż pozostaje poza kadrą, a jego sytuacja zaczyna budzić coraz więcej wątpliwości. Poza Koné, którego występ stoi pod znakiem zapytania, szkoleniowiec będzie mógł skorzystać z praktycznie całej podstawowej jedenastki.

Istotnym czynnikiem jest również kalendarz. Roma ma za sobą tydzień bez meczów pucharowych, co pozwoliło w pełni skoncentrować się na przygotowaniach do ligowego hitu. Taki komfort utrzyma się przez cały miesiąc, w przeciwieństwie do Juventusu – jednego z głównych rywali w walce o miejsce w strefie Ligi Mistrzów. Kolejnym istotnym elementem jest statystyczna zbieżność z poprzednich sezonów. W dwóch ostatnich latach Atalanta, prowadzona przez Gasperiniego, właśnie o tej porze notowała decydujące przyspieszenie – przed rokiem wygrała trzy z czterech spotkań, zdobywając aż 14 bramek, w tym cztery w wyjazdowym starciu z Juventusem. Sezon wcześniej scenariusz był podobny, choć po drodze przydarzyła się porażka z Interem.

Rzymianie mają zatem realną szansę na zdobycie punktów o ogromnym znaczeniu i wykorzystanie wyniku bezpośredniej konfrontacji Interu z Juventusem. Równolegle klub planuje kolejne ruchy. W najbliższych dniach działacze spotkają się z agentami Dybali oraz Pellegriniego, którymi interesuje się Newcastle. Obu zawodnikom ma zostać przedstawiona propozycja znaczącej redukcji wynagrodzenia.

Komentarze

  • Totnik
    13 lutego 2026, 12:06

    Gramy na wyjeździe. To jest szansa :)

  • xKisiu
    13 lutego 2026, 12:33

    Kiedy jak nie teraz? Mam wrażenie że powtarzamy to od kilku miesięcy, ale z każdym kolejnym meczem jest bliżej, kto wie może wystarczy jedna taka wygrana żeby otworzyć worek z punktami. Napoli w dużym kryzysie, do tego skład bez wielu podstawowych graczy, a reszta gra prawie bez przerwy. Oby to był ten moment.

  • Quattro
    13 lutego 2026, 15:23

    Tym razem nie wyobrażam sobie braku zwycięstwa. Przecież oni nie mają kim grać, tam 9 osób z podstawowego składu nie ma oraz kilku kolejnych zamienników. Szybko się już taka okazja nie pojawi.

    • Totti9
      13 lutego 2026, 15:38

      Ty jesteś kibicem As Romy czy Lazio Rzym?

    • Quattro
      13 lutego 2026, 15:55

      :)

    • Totti9
      14 lutego 2026, 11:56

      Jesteś kibicem Lazio.
      Mam rację?

  • Kreatos
    13 lutego 2026, 15:31

    Moja wiara w punkty przywiezione z Neapolu jest bardzo mała. Nie wiem czy to Roma, bo chyba nie Gasperini, ale na razie klątwa trwa. No i jeżeli Roma chce być uważana za mocny zespół, to nie możemy się pocieszać sytuacją kadrową przeciwników, ani tym bardziej brakiem pucharów w kalendarzu. Jesteśmy w kolejym sezonie przejściowym i ciężko mi wierzyć w awans do LM, ale mam nadzieję, że w kolejnym kadra będzie tylko wzocniona i rozszerzona. No i coś z tym sztabem medycznym trzeba zrobić.

  • samber
    13 lutego 2026, 19:55

    Jeśli zagramy swoje i się nie zagotujemy (siły trzeba dobrze rozłożyć), to wygramy ten mecz. Gasperini musi wyciągnąć wnioski z pierwszego meczu, bo podejrzewam że Conte w podobny sposób zechce wytrącić nam argumenty boiskowe abyś nie grali swojej piłki.