Zmieniają się trenerzy, okoliczności i nastroje, ale ligowy obraz w tym samym momencie sezonu pozostaje niemal identyczny. Także teraz Giallorossi znaleźli się dokładnie w tym samym punkcie, z którego już tyle razy nie potrafili wyrwać się wyżej.
Od lat w Romie zmieniają się trenerzy, okoliczności i nastroje, ale ligowy obraz na początku kwietnia pozostaje niemal identyczny. Od sezonu 2018/19, mimo pracy kolejnych szkoleniowców: od Di Francesco, przez Fonsekę i Mourinho, po De Rossiego, Juricia i Gasperiniego, Roma po 31 kolejkach nie potrafi wyjść poza bardzo wąski przedział 51–56 punktów. Kolejne sezony układają się niemal jak kopie. Średnia 53,5 punktu pokazuje, że nie mówimy już o przypadku, lecz o stałym ligowym suficie, który od lat zatrzymuje Giallorossich w tych samych rejonach tabeli.
Dlatego porażka z Interem boli podwójnie, nie tylko przez sam wynik, ale też dlatego, że znów ustawiła Romę dokładnie w tym samym miejscu co wcześniej. Zespół Gasperiniego ma jednak jeszcze siedem kolejek, by przerwać ten schemat i sprawić, że obecny sezon nie skończy się jak wiele poprzednich. Tym bardziej szkoda byłoby zmarnować fundament zbudowany w pierwszej części rozgrywek, gdy Roma dawała sygnały większej wiarygodności. Na razie liczby są bezlitosne, ale najbliższe tygodnie zdecydują, czy Roma wreszcie wyrwie się z tej wieloletniej pętli.
| Sezon | Punkty po 31 kolejkach |
|---|---|
| 2018/19 | 51 |
| 2019/20 | 51 |
| 2020/21 | 54 |
| 2021/22 | 54 |
| 2022/23 | 56 |
| 2023/24 | 55 |
| 2024/25 | 53 |
| 2025/26 | 54 |
Komentarze
Brajanek, Pelle i Orzeszek lubią to :)
Wbrew temu co większość uważa to moim zdaniem sprawa awansu do Champions League jeszcze się nie rozstrzygnęła, chociaż wiadomo będzie to bardzo trudne ale cos czuje, że juve i Como jeszcze nie jeden błąd popełnią do końca sezonu, ale nasz limit błędów to się wyczerpał i to definitywnie.
My to Liga Konferencji
W teorii może być ta LM