Roma czeka na rewanż z Bologną. Wraca Ndicka, pod znakiem zapytania stoi Çelik

Po bolesnej porażce z Como Roma musi natychmiast przestawić się na Europę. Czwartkowy rewanż z Bologną może zadecydować o dalszym kształcie sezonu, a Gian Piero Gasperini znów układa skład w cieniu kolejnych problemów zdrowotnych.

fot. © asroma.com

Walka o czwarte miejsce w lidze po ostatniej kolejce mocno się skomplikowała, a tuż za rogiem czeka już rewanż z Bologną w 1/8 finału Ligi Europy. Po remisie 1:1 na Dall’Ara czwartkowy wieczór na Olimpico urasta do rangi meczu, który może nadać końcówce sezonu nowy sens albo jeszcze bardziej pogłębić obecny niepokój.

Gasperini już od dziś skupia się wyłącznie na jednym celu: przygotować zespół tak, by wywalczyć awans do ćwierćfinału i utrzymać przy życiu europejskie ambicje. Zadanie nie jest jednak proste, bo sytuacja kadrowa wciąż daleka jest od komfortowej.

Ndicka wraca, Çelik do oceny

Najpewniejszą dobrą wiadomością dla Romy jest powrót Evana Ndicki, który ponownie zajmie miejsce na środku defensywy. Jego obecność to dla zespołu bardzo ważny zastrzyk stabilności, szczególnie w meczu o tak wysokiej stawce.

Znacznie mniej klarownie wygląda natomiast sytuacja Zekiego Çelika. Turecki obrońca zakończył ostatni mecz z problemem łydki i jego stan będzie monitorowany w najbliższych godzinach. W sztabie panuje nadzieja, że chodzi jedynie o początki skurczów, ale na dziś nie ma pełnej pewności, czy będzie gotowy do gry od pierwszej minuty.

Jeśli jego absencja by się potwierdziła, Gasperini musiałby na nowo przeliczyć warianty ustawienia linii obrony i boków boiska, tym bardziej że na kolejne spotkanie ligowe z Lecce wypadnie Wesley, ukarany czerwoną kartką.

Soulé jeszcze nie wraca, Dowbyk odpowiada po swojemu

Wśród piłkarzy, których ewentualny powrót mógłby dać drużynie nowy impuls, najczęściej wymienia się Matíasa Soulé. Argentyńczyk nadal pracuje jednak indywidualnie na boisku i wszystko wskazuje na to, że jego powrót nastąpi dopiero po przerwie reprezentacyjnej. To oznacza, że także na Bolognę Roma najprawdopodobniej będzie musiała radzić sobie bez jego kreatywności i gry między liniami.

W ostatnich godzinach dużo mówiło się także o sytuacji Artema Dowbyka i możliwym przedwczesnym zakończeniu sezonu. Sam napastnik postanowił odnieść się do tych spekulacji w mediach społecznościowych, dając jasno do zrozumienia, że nadal pracuje i nie zamierza składać broni.

Olimpico ma ponieść Romę

W klubie i wokół drużyny panuje przekonanie, że czwartkowy mecz musi zostać rozegrany nie tylko piłkarsko, ale i emocjonalnie. Stadion będzie wypełniony do ostatniego miejsca, a Curva Sud już zapowiedziała oprawę, która ma objąć niemal całe trybuny. Kibice z różnych sektorów zostali wezwani do przyniesienia flag, by wspólnie stworzyć atmosferę mającą podkreślić ciężar tego wieczoru.

„Czeka nas kolejny ważny mecz: z Bologną gramy o fundamentalną część sezonu. To moment, by znów pokazać rywalom, co znaczy atut własnego boiska i co znaczy przyjechać grać na Olimpico. Stworzymy kolejne widowisko i każdy kibic będzie jego częścią” – przekazała Curva Sud.

Roma stoi dziś w punkcie, w którym trzeba wybrać kierunek. Rewanż z Bologną może być odpowiedzią, czy drużyna Gasperiniego jest jeszcze w stanie wznieść się ponad ostatnie rozczarowania i odzyskać rozpęd, czy też utkwi na dobre w szarej strefie sezonu, w którym wszystko wciąż jest możliwe, ale nic nie przychodzi już łatwo.

Komentarze