AS Roma to prawdziwa rewelacja 2025 roku, która odznacza się regularnością w zdobywaniu punktów.
Zespół ze stolicy Italii zdobył najwięcej punktów w Serie A w bieżącym roku kalendarzowym, imponując przy tym swoją regularnością i minimalizmem zarówno pod wodzą Claudio Ranieriego, jak i obecnego trenera, Gian Piero Gasperiniego.
Od początku roku, Roma rozegrała 28 meczów ligowych, w których zanotowała aż 21 zwycięstw, 4 remisy i tylko 3 porażki – łącznie 67 punktów. To daje imponującą średnią 2,4 punktu na spotkanie. Giallorossi wyprzedzają w wirtualnej klasyfikacji roku kalendarzowego Napoli o 8 punktów i Inter o 10, z bilansem 40:14
Wymowny jest bilans defensywny: tylko 14 straconych bramek, co oznacza stratę średnio jednego gola przez dwa mecze. Zdobywane niespełna 1,5 gola na mecz i szczelna defensywa zapewniają szereg punktów po zwycięstwach niskim wymiarem. Wygranych wynikeim 1:0 jest póki co aż 12.
To właśnie od powrotu Claudio Ranieriego rozpoczęła się nowa era stabilizacji. Najpierw jako trener, a obecnie jako dyrektor techniczny, rzemiosło weterana rzymskiej ławki odcisnęło swoje piętno na odbudowie klubu. Jego następca, Gian Piero Gasperini, kontynuuje tę pracę z energią i metodą, co przekłada się na dobre wyniki także w bieżącym sezonie. Roma pod jego wodzą zdobyła już 18 punktów w dziewięciu kolejkach. Dla porównania, na półmetku zeszłego sezonu Roma miała tylko 5 punktów więcej.
Na szczęście, znając specyfikę rzymskich kibiców, nikt w Trigorii nie mówi jeszcze o walce o Scudetto, ale podchodzi do każdego meczu z pokorą. Mimo to liczby nie kłamią: Roma jest dziś najbardziej regularnym zespołem w Serie A. Po latach wahań i frustracji kibice wreszcie mogą mieć poczucie, że ich drużyna wraca na odpowiednią scieżkę. Teraz zmęczoną po meczu w Sassuolo Romę czekają dwa kolejne mecze w tym tygodniu. Czy ta regularność utrzyma się w nadchodzących meczach z Parmą i Milanem?
Komentarze
Dokładnie, robimy swoje bez fajerwerków, ale systematycznie. Liga otwarta, każdy zespół ma swoje problemy wiec trzeba to wykorzystać i punktować ile sie da, bo w koncu mozemy zawitać do top 4 po latach.
Wniosek: Serie A jest bardziej wyrównana niż nam się wydaje. Nie ma tu odpowiednika Bayernu / PSG. Roma nie wygrywa okazale, ale takimi 1:0 czy remisami z silniejszymi można zajść naprawdę daleko, jednocześnie nie zwracając na siebie sporej uwagi bo nie ma w grze Romy nic okazałego. Robić swoje, wciskać farfocle, chociaż remisować z silniejszymi i widzimy się na Circo Massimo :)
2025 jak ze snu, ale napastnicy jak z jakiegoś najgorszego koszmaru.
niesamowite jest że lepiej gramy wyjazdy niż u siebie. Ogólnie robi to wszystko wrażenie. Do tego ostatnie mecze to naprawdę nie gramy brzydko, tylko na zabicie meczu – pomimo dwóch porażek.
Dla mnie dwie rzeczy są najważniejsze w tym punktowaniu: 1. przede wszystkim jest regularność, która jest najbardziej potrzebna do zajęcia miejsca w LM 2. każde zdobyte punkty dają Gasperiniemu czas i spokój na pracowanie, bez niepotrzebnego rozpalania ognia które na pewno miało by miejsce przy kilku wpadkach na początku (które znając jego historie z Interu były prawdopodobne)