Operacja Raspadori jest na finiszu, a równolegle trwają rozmowy dot. Baldanziego, który ma zrobić miejsce na nowe wzmocnienia ofensywy.
Dzisiejszy dzień może okazać się przełomowy dla zimowego mercato. Według informacji krążących wśród dziennikarzy zajmujących się rynkiem, kluby są już w zasadzie dogadane, a rozmowy koncentrują się na ostatnich detalach kontraktowych. Porozumienie między Romą a Atlético przewiduje wypożyczenie odpłatne w wysokości około 1,5 mln euro z opcją wykupu, której wartość ma zamknąć się w przedziale 20–23 mln euro. W umowie mają znaleźć się także zapisy premiowe, które w określonych warunkach mogą podnieść całkowity koszt operacji.
Sama decyzja Raspadoriego nie była oczywista. Zawodnik nie zakładał opuszczania Madrytu po zaledwie kilku miesiącach, a kwestia finansowa nie jest dla niego tak istotna. Według Di Marzio, dla reprezentanta Włoch liczy się przede wszystkim projekt sportowy i rola, jaką miałby odgrywać w zespole Gasperiniego. Właśnie w tym Roma próbuje go przekonać, oferując jasną wizję miejsca w ofensywie oraz konkurencyjne warunki kontraktu.
Baldanzi na wylocie, Fiorentina czeka
Równolegle do prac nad wzmocnieniami, klub porządkuje kadrę. Tommaso Baldanzi jest coraz bliżej zmiany barw i przenosin do Fiorentiny. Zawodnik osiągnął już porozumienie w sprawie długoletniego kontraktu, który miałby obowiązywać do 2030 roku. Teraz czas na decyzję Romy, która musi dać zielone światło na wypożyczenie z prawem wykupu. Niewykluczone, że zapis ten zostanie przekształcony w obowiązek wykupu po spełnieniu określonych warunków sportowych. Odejście Baldanziego ma otworzyć przestrzeń w kadrze na nowe nazwiska, zgodnie z oczekiwaniami sztabu szkoleniowego.
Komentarze
Oby ten Raspadori okazał się tylko plotką.
Zamienił stryjek…