AS Roma wraca z Udine bez punktów i z dużym niedosytem. Porażka 0:1 z Udinese przerywa dobrą serię zespołu Gian Piero Gasperiniego i spycha giallorossich na piąte miejsce w tabeli.
Roma zgasła w Udine i przerwała serię, notując najsłabszą grę w 2026 roku. Udinese narzuciło meczowi twarde tempo, wygrało większość pojedynków i długo trzymało Giallorossich z dala od pola karnego. Po przerwie spotkanie rozstrzygnęła punizione Ekkelenkampa, którą po drodze niefortunnie musnął Malen, a końcówka przyniosła jeszcze anulowaną bramkę Cristante. Roma po tej porażce spadła na piąte miejsce i straciła okazję, by utrzymać kontakt z czołówką.
Przebieg meczu
1. połowa: przewaga Udinese, Roma bez rytmu i tylko jedna półszansa
Udinese od pierwszych minut ustawiło mecz na dynamikę i fizyczność. Gospodarze bronili gęsto w środku, mocno trzymali skrzydła i wchodzili w pojedynki bez kalkulacji, a gdy przejmowali piłkę, szukali szybkich wyjść po skosie, z wieloma opcjami do podania. Roma miała kłopot z tempem rozgrywania i z odnajdywaniem swoich zwyczajowych punktów zaczepienia, a tego wieczoru wolniej i mniej precyzyjnie funkcjonowali m.in. Pellegrini, Soulé, Cristante i El Aynaoui.
Pierwszy fragment należał do gospodarzy. W 8. minucie Atta uderzył mocno z dystansu, a Svilar popisał się znakomitą interwencją i sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później Udinese znów zagroziło, gdy po strzale Ekkelenkampa i odbiciu piłki przez Svilara Solet dobijał ponad poprzeczką. Roma długo nie potrafiła odpowiedzieć, a jedyną wyraźniejszą akcję zbudowała prawą stroną przy wejściu Manciniego, przerwaną jednak spalonym.
W 26. minucie gospodarze mieli kolejną świetną sytuację po szybkiej tranzycji. Davis ruszył lewą stroną i zagrał długą piłkę przecinającą pole karne, ale Mancini w porę odczytał zamiar i wślizgiem przeciął podanie. Roma stworzyła swoją jedyną półszansę w 29. minucie, gdy po zderzeniu Davisa z Mancinim i przechwycie Soulé przeniósł akcję z prawej na lewą, a następnie podał do Pellegriniego. W zamieszaniu Malen przyjął piłkę i spróbował obrócić się do strzału, ale uderzył bardzo słabo.
Końcówka pierwszej połowy znów była pod dyktando Udinese. Atta po szybkiej wymianie z Zemurą uderzył z pierwszej piłki nad bramką, a chwilę później Miller minimalnie chybił po strzale z dystansu. Roma jeszcze przed przerwą miała obiecujący rzut wolny, jednak Soulé posłał piłkę ponad poprzeczką. Do szatni gospodarze schodzili z większą energią i konkretem, a Roma bez klarownych odpowiedzi na intensywność rywala.
2. połowa: kontrowersyjny moment, gol po rykoszecie i anulowane wyrównanie
Po przerwie oba zespoły wróciły bez zmian i obraz gry początkowo się nie zmienił. Na starcie drugiej części Roma miała jednak swoją najlepszą sytuację z gry. Wesley uderzył z lewej strony, a Okoye obronił nogą, po czym próbę Malena zablokowano. Chwilę później przyszła kluczowa scena spotkania. Sędzia Sacchi odgwizdał rzut wolny dla Udinese po starciu Davisa z Mancinim, co wywołało ogromne protesty ławki Romy. Z tej punizione Ekkelenkamp uderzył w kierunku bramki, a piłka po drodze została niefortunnie muśnięta przez Malena i zmieniła tor lotu na tyle, że Svilar nie zdołał skutecznie interweniować. Udinese objęło prowadzenie 1:0, a złość Gasperiniego była widoczna od razu po gwizdku.
Po zdobyciu bramki gospodarze obniżyli ustawienie, a Roma przejęła inicjatywę i zaczęła grać odważniej niż przed przerwą. Mecz dodatkowo się uspokoił po urazie Davisa, którego zastąpił Gueye. Gasperini szukał impulsu zmianami. Wprowadził Venturino za Pellegriniego, a później Ghilardiego za Hermoso. Roma częściej gościła pod polem karnym, ale brakowało jej jakości w ostatnim podaniu i uderzeniach.
W 24. minucie drugiej połowy El Aynaoui przechwycił niedokładne rozegranie rywala i został sfaulowany. Z rzutu wolnego Malen trafił jednak w mur. Chwilę później Holender miał swoją jedyną wyraźną okazję, gdy po akcji Venturino piłka spadła w polu karnym. Mancini opanował ją dla Malena, ten uderzył mocno, ale strzał został zablokowany i wyszedł na rzut rożny. Po stałym fragmencie Ghilardi miał piłkę meczową na nodze po przyjęciu klatką, lecz Solet uprzedził go w ostatnim momencie.
Udinese także potrafiło zagrozić, głównie po stałych fragmentach. Ekkelenkamp jeszcze raz próbował szczęścia z wolnego, zmuszając Svilara do twardej interwencji w tzw. spadającej piłce. Po kolejnych zmianach obu trenerów gospodarze mieli swoją szansę po główce Kabasele na dalszym słupku, znów zatrzymaną przez bramkarza Romy.
Kulminacja nadeszła w 90. minucie, gdy Roma wreszcie wpakowała piłkę do siatki. Tsimikas dograł w kierunku bramki po zgraniu Ndicki, a Cristante głową trafił na 1:1. Radość była krótka, bo asystent podniósł chorągiewkę i gol został anulowany z powodu spalonego Tsimikasa w momencie zagrania. W doliczonym czasie wynik już się nie zmienił i Roma przegrała 0:1, żałując zarówno decyzji sędziego przy akcji bramkowej, jak i niewykorzystanych momentów po przerwie.
Składy i szczegóły meczu
ROMA (3-4-1-2): Svilar – Mancini, Ndicka, Hermoso (70′ Ghilardi) – Celik (78′ Tsimikas), Cristante, El Aynaoui (78′ Pisilli), Wesley – Soulé (78′ Vaz), Pellegrini (67′ Venturino) – Malen.
Trener: Gasperini
UDINESE (3-4-2-1): Okoye – Bertola (79′ Kabasele), Kristensen, Solet – Ehizibue, Karlstrom, Miller (79′ Zarraga), Zemura – Ekkelenkamp (90+2′ Bayo), Atta – Davis (56′ Gueye, 90+2′ Zaniolo).
Trener: Runjaic
Strzelcy bramek: 49′ Ekkelenkamp (Udinese)
Żółte kartki: Ndicka, Mancini, El Aynaoui, Pellegrini (Roma), Davis, Kristensen, Zemura, Miller, Gueye (Udinese)
Sędziowie: Sacchi (główny), Dei Giudici, Moro (asystenci), Ayroldi (IV sędzia). VAR: Ghersini. AVar: Maresca.
Komentarze
Z takimi dziadami przegrać to jest sztuka
No Kone, no party. Tak to widzę, nawet słaby Kone jest lepszy niż reszta kolegów.
Roma to zespół z bardzo mizernymi umiejętnościami. Kiedy nie gra Dybala i Kone, to ta drużyna jest na poziomie Udinese, Sassuolo i innych takich potęg. Niby ci chłopcy chcą grać i walczyć, tylko nie za bardzo umieją. W sumie fajna ta Roma, tylko taka niezadobra. No i raczej nici z marzeń w tym sezonie. No ale do tego to już przywykliśmy.
Niestety jak się nie ma gwiazd to trzeba mieć kogoś kto pociągnie zespół, u nas nikogo w tym meczu nie było… Ciężko coś dobrego powiedziec o kimkolwiek z przodu, o ile lewa strona przecietnie działała tak prawa to dzis do zaorania.
Ta drużyna niczym się nie różni od tych średniaków z 10 miejsca.
Czy jest jakaś wloska petycja o wywalenie cristante i pellegriniego? To są nasze kotwice przez ktore ciągle będziemy na 5,6 miejscu. Jakim cudem ten czlapak brajanek moze u nas tyle lat grac???? Pizarro czy nawet Keita przy jego umiejętnościach to by po 3 promilach i roku nie grania w pilke lepiej wygladali,nie mówiąc oczywiscie o strootmanie,radji,pjanicu. To jest symbol naszego 5,6,7 miejsca. Dajmy mu kontrakt na 10 lat jeszcze
Dlaczego niby miałby nie dostać jest jednym lepszych piłkarzy w pomocy w Romie, chyba że jesteś większym ekspertem niż, Mancini, Mou, Gasperini Ranieri De Rossi Gatusso, kur.. wszyscy go biora do składu tylko ty narzekasz gdzie chłop nie jest nawet w 5 najlepiej zarabiających w Romie…
Nawet Daniele czy Francesco mieli gorsze mecze…
Wszyscy go biorą do skladu bo nie ma przewlekłych kontuzji i jest najzwyklejszym sredniakiem ligowym. W klasowej drużynie byłby w szerokim skladzie jako uzupełnienie a nie kur.. jako nasz playmaker jeszcze z opaska. Ty pamiętasz Rome z innych miejsc niz 5,6 czy tak sie przyzwyczaiłeś do tego dziadostwa ze jeszcze gościa wychwalas?
Doskonale pamiętam mecze z nim i bez niego, co to za porównanie Romy z 5-6 do lat poprzednich, przecież Cristante nie ma koło siebie Dzeko, Salaha, Tottiego, Pizarro, czy Daniele.
Chyba ci sie coś pomieszało bo Pjanic miał lepszych zawodników w około więc dziś możesz go uważać za świetnego gracza choć wiekszosc czasu czlapał po boisku. Z Tottim i Dzeko to i Cristante by lepiej wyglądał.
Naprawdę tragiczny mecz. Zagubienie we mgle. Będzie gorąco w szatni bo musi być po czymś takim. Przegrać można, ale nie tak! Nic nie zagraliśmy przeciwko Udine! Wstyd.
Wskazywanie palcem na pojedynczych zawodników po tym meczu moim zdaniem nie ma sensu. Tu nic dzisiaj nie działało, brakowało intensywności, przegrywaliśmy pojedynki fizyczne czy szybkościowe, brakowało pressingu czy ruchu do piłki. Po Napoli chyba nasz najgorszy mecz w tym sezonie. Jak dla mnie tu był jakiś problem fizyczny, może złe przygotowanie do meczu, źle dobrane obciążenia. Może zmęczenie, choć to byłoby trochę dziwne bo przecież nie wszyscy grali w czwartek, nie wiem ale to nie wyglądało na drużynę dobrze przygotowaną, którą do tej pory byliśmy. Atalanta Gaspa też w podobnym okresie często notowała spory spadek formy. Może trener powie coś więcej i wyjaśni co tu się wydarzyło.
Najsłabszy mecz Romy Gaspa . Wszyscy słabi. Śmiało mógł być remis ale półki w sobie tylko znany sposób wybił Okoye.
Udanego zagrało swoje. My nie. Jak ich dwa trzy razy pr,ycisnelismy topielisko jjz mokrl także nie zagrało tez jakiego super meczu. Fizycznie gorowali4i w srodkurozhrywanie6pd ychodzo im za łatwo sezonie. Długi, walczymy danej
Punio czytaj co piszesz bo często jest tak jak tutaj, nie wszystko autokorekta poprawi…
Może sprytnie z polskiego przeszedł na czeski, bo druga połowa wypowiedzi pisemnej, bardziej mi ten język przypomina.
Szkoda strzępić ryja
Romo nie wracaj na drogę maślakowania :/ tym razem pokazali się jak klasyczni kolekcjonerzy 6-tych miejsc …